Strażacka nauka jazdy na… elektrycznej ciężarówce – FH Electric za dofinansowanie

Powyżej: filmowa prezentacja pojazdu

Ubiegłotygodniowy pożar na niemieckiej autostradzie A46 wyraźnie pokazał, jak problematyczną sytuacją może być pojawienie się ognia w ciężarówce zasilanej prądem. W tej sytuacji wydaje się mało prawdopodobne, by strażacy zaczęli w najbliższych latach odchodzić od silników diesla. Niemniej pewne ciekawostki w tym zakresie zaczynają się już pojawiać, na co przykładem może być nowa ciężarówka strażaków z niemieckiego miasta Paderborn.

W połowie bieżącego roku pod paderbornską remizą zaparkował zaskakujący pojazd. Było to trzyosiowe Volvo FH Electric, mające wyłącznie silnik elektryczny, zasilane wyłącznie z akumulatorów, a przy tym oznakowane i oświetlone jako pełnoprawny pojazd strażacki. Co więcej, jakby ciekawostek było mało, na przedniej atrapie chłodnicy pojawił się też napis „Fahrschule”, czyli „Nauka jazdy”, a zabudowa pojazdu okazała się mieć kontenerowy charakter, ze sztywnymi ścianami, windą oraz bokami otwieranymi na różne sposoby.

Zdjęcia z firmy Design112, która wykonała tu oklejenie:

Skąd ta nietypowa konfiguracja? Jak się okazało, straż pożarna z Paderborn otrzymała 300 tys. euro rządowej dotacji, w ramach programu promującego „lekkie i ciężkie pojazdy specjalne z alternatywnymi, przyjaznymi dla klimatu napędami oraz powiązaną infrastrukturą do tankowania i ładowania”. Środki te postanowiono przeznaczyć na zakup ciężarówki elektrycznej, ale nie chciano, by był to typowy wóz ratowniczo-gaśniczy. Dlatego też zamówiono trzyosiowe, elektryczne podwozie, które ma służyć strażakom jako własny samochód do ciężarowej nauki jazdy, a w razie potrzeby posłuży też jako pojazd zabezpieczenia logistycznego.

Volvo FH Electric dysponuje 670-konnym silnikiem na prąd oraz 12-biegową skrzynią zautomatyzowaną. W 40-tonowym zestawie zasięg wynosi tutaj około 300 kilometrów, w czasie szkoleniowych przejazdów bez przyczepy wartość ta będzie zapewne wyższa. Wspomniana już zabudowa zaoferuje miejsce na 16 europalet lub 15 kontenerów rolkowych, a w rozładunkach będzie mogła uczestniczyć 2-tonowa winda. DMC trzyosiowego pojazdu to aż 28 ton, gdyż Niemcy stosują podwyższone wartości dla elektryków, a z tego 13 ton pozostało na ładowność. W środku znajdują się trzy homologowane miejsca siedzące, a ponadto pojazd ma kamery na wszystkich bokach, tworząc system 360 stopni, z obrazem pokazywanym „z lotu ptaka”. To też oznacza, że strażak uczący się na takim pojeździe jeździć będzie miał do dyspozycji naprawdę sporo ułatwień, od razu przyzwyczajając się do bardzo nowoczesnych technologii.