OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 4 Styczeń, 2018

Star 266 z silnikiem przed kabiną, przebudowany przez studentów z Politechniki Wrocławskiej

Polska ciężarówka z silnikiem przed kabiną, o świetnych właściwościach terenowych – niestety nigdy nie doczekaliśmy się takiego pojazdu w seryjnej produkcji. Coś podobnego zbudowano jednak na Politechnice Wrocławskiej, o czym świadczy poniższy film.

Młodzi inżynierowie otrzymali Stara 266 w prezencie od wojska. Aby więc rozwinąć się mechanicznie, postanowili przerobić tę ciężarówkę na pojazd jeszcze bardziej bezkompromisowy. Samochód został dostosowany do udziału w rajdach przeprawowych, a przy okazji zupełnie zmienił swój układ. Podobnie jak przy budowaniu Scanii serii T, kabinę przesunięto do tyłu, natomiast silnik przykryła wysunięta pokrywa. Ponadto przemieszczono zbiorniki paliwa oraz układ chłodniczy, zmodyfikowano układ kierowniczy, a także skrócono ramę. I tak powstała naprawdę fajna, terenowa zabawka.

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 13 komentarzy

  1. janusz b5fl napisał(a):

    Na kapciu jada. Pewnie u dziada robią i sami musza zmienić.
    Dobra to na poważnie bo i tak większość ironii nie zrozumie.
    Naprawde fajna robota, milo oglądać takie rzeczy i to, ze komuś sie chce. Super.

    • Hrumol napisał(a):

      Jeśli ktoś wie, że na piasku trzeba obniżyć ciśnienie, żeby się tak nie zakopywać to zrozumieją.

    • Krystian SKNTP13 napisał(a):

      dokładnie, sami zmieniamy 😀 no z tym kapciem niestety tak wyszło, że opona została przebita prawdopodobnie podczas dojazdu na poligon. A że mieliśmy tam ograniczony czas, to uznaliśmy, że nic z tym nie robimy. I jak się okazało, na 5 kołach star równie dobrze daje sobie radę 😉

  2. SYSTANE napisał(a):

    Super robota, STAR 266 ma największy potencjał terenowy ze wszystkich Starów, niektórzy są zdania, że 660, ale 266 robi robotę, kto jeździł to potwierdzi moje słowa.

  3. Bartek napisał(a):

    Dobry sponsor i za rok rajd Drezno-Wrocław,za dwa lata Paryż -Dakar.Liaz jedzie to Wy tez dacie rade.Inzynierowie z MANa Starachowice juz nie śpią po nocach.Brawo.

  4. Tomasz napisał(a):

    nie wiem czym tu sie podniecac kiepskie podwozie z archaicznymi rozwiazaniami . Beznadziejne hydrauliczne hamulce ,pasowy hamulec na wale ,lichy silnik z niedoborem momentu w kazdym zakresie obrotow ,kiepska i prymitywna instalacja elektryczna to namet 50 lat temu nie bylo dobre. Owszem zdolnosci terenowe niezle i calkiem przyzwoite ale calosc kiepska . Uwazam ze 100 razy lepszym podwoziem jest np. MAN 9.150 4×4 Pod kazdym wzgledem bije na glowe tego Stara . Co wiecej jest zdecydowanie lzejszy ma lepszy motor hamulce pneumatyczne a co najdziwnijsze mimo ,iz star jest zdecydowanie potezniejszy od MAN-ka to sa pojazdy tej samej klasy tonazowej .
    np. https://www.aignertrucks.com/en/vehicles/archive/94-vw-man-8-136-fae-4×4

    W ewentualnym starciu off rodowym to Star 266 bez zadnych szans z takim MAN.CHyba ,ze czas nie mial by znaczenia ,a przeprawy byly by ekstremalnie trudne to ten star mogly doczlapac do mety szybciej niz manek o ile by nie nawalil po drodze.

    • Szymański napisał(a):

      Poleciałeś z euroentuzjazmem, kolego. Chwalić mana w temacie o starze? Star 266 ma być prosty i prymitywny, to jedna z jego zalet. W terenie bardzo dobry, na pewno lepszy niż te twoje many. Nawalić może wszystko, ale stara szybciej i taniej naprawisz. Znam przypadek ze straży pożarnej, gdzie w trudnym terenie utknęły nowoczesne wozy strażackie (man i renault) i z konieczności użyto starego stara 25 i ten dojechał, tak więc te nowe, piękne, zachodnie pojazdy nawet gdy na co dzień są lepsze to jednak nie zawsze.

      • Tomasz napisał(a):

        Jakbys kiedykolwiek miał doczynienia z 66 czy 266 i innymi pojazdami. Przeklał bys tego Stara za wsze czasy. Toz to jezdzaca awaria, notorycznie wyciekajce plyny z tloczkow hamulcowych , hamulce slabe ze modlisz się aby to stanelo,wieczny kapec na kolkach i beznadziejne diagonalne ogumienie. Jakiś tragiczny hamulec na wale -taśmowy pamietajacy chyba początki motoryzacji . jeden wielki notoryczny wyciek ze wszystkiego. Nie wspominam o wypadniętych dyskach z kregoslupa bo to twarde niemiłosiernie.Jedna wielka porazka komfort jazdy żaden . nie twierdze ,ze ten MAN nie ma wad ale pojazd w eksploatacji bez porownanika. PRZEPASC. W tym MANie najbardziej denerowaly mnie tylko dziwne przewody pneumatyczne tj srednice 7,9,11(kto to wymyslil?)i dziwaczne zlaczki pneumatyczne. Dlaczego ten MAN a nie nowszy bo jest on nadzwyczaj prosty i do bólu niezawodny. O ile w tym starze to jesteś notorycznie upaprany bo non stop się cos psuje to akurat te many sa nadzwyczaj trwale i jeździsz a nie wiecznie naprawiasz . A o 25-ce nie wspominaj nawet o tym koszmarze bo przy nim 266 jest cudowny .

  5. @ napisał(a):

    Był plan aby ruszyć go na Rajd w wakacje 2012 roku. Niestety trochę nam los nie sprzyjał i do końca studiów zdążyliśmy go tylko uruchomić i przesunąć kabinę do tyłu. Fajnie, że ktoś to dokończył 🙂 Powodzenia Chłopaki 🙂

  6. Michał napisał(a):

    ja bym mu jeszcze TUZ z tyłu założył i do orki oraz innych prac rolnych lepszy jak c-385

  7. Michał napisał(a):

    znajomy miał podobny wynalazek tyle że 2 osiowy i z silnikiem avii, skrzynia star, mosty star i używał do zrywki drewna

  8. P.PO napisał(a):

    Tak dla sprostowania.
    STAR 266 ma istotnie hamulec ręczny na wale napędowym ale to hamulec szczękowy, nie taśmowy.

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.