Sprzedawanie pojazdu bez zdjęcia logo naszej firmy – ekstremalny przykład zagrożeń z tym związanych

sprzedaz_ciezarowki_dostawczaka_pickupa_logo_firmy

Zagrożenia związane ze sprzedażą opisanej ciężarówki, auta dostawczego, czy przyczepy są oczywiste – przyszły właściciel może narobić tzw. „maniany”, świecąc w tym wszystkim naszym logo i robiąc nam negatywną reklamę. Pół biedy, jak ową „manianą” będzie na przykład spowodowanie wypadku lub gościnny występ w komunikacie Inspekcji Transportu Drogowego. Gorzej, jak nowy właściciel wykorzysta auto z naszym logo do działań terrorystycznych.

Taki ekstremalny przypadek przydarzył się pewnemu hydraulikowi z Teksasu. Ford F-250 z jego logo na boku (Mark-1 Plumbing) został uwieczniony na zdjęciu z grupą islamskich bojowników w Syrii. Auto zostało przerobione na nośnik działa przeciwlotniczego i zamiast wozić klucze nastawne i rury, służy teraz do ostrzeliwania samolotów, w tym oczywiście amerykańskich bombowców.

Kiedy za pośrednictwem Twittera fotografia terrorystów obiegła internet, wielu mieszkańców Teksasu rozpoznało logo Mark-1 na drzwiach i telefon właściciela firmy od razu się rozdzwonił. Ludzie stosowali w jego kierunku rozmaite pogróżki, będąc święcie przekonanym, że świadomie sprzedał on swojego pickupa islamistom, licząc przy tym na duży zysk. Fakty są natomiast takie, że w listopadzie 2013 faktycznie sprzedał on auto, lecz do renomowanego dealera AutoNation Ford w Houston. Ten wystawił półciężarówkę na licytację, po czym prawdopodobnie jeszcze wielokrotnie zmieniała ona właścicieli. Ostatecznie pojazd trafił zaś do Syrii, prosto w ręce terrorystów.

Mark Oberholtzer, właściciel Mark-1 Plumbing, ostrzega więc w tej sytuacji – za wszelką cenę unikajcie sprzedawania pojazdów bez uprzedniego zdjęcia lub przysłonięcia logo firmy na karoserii, gdyż nigdy nie wiecie kim będzie nowy właściciel!