Sprawny Ford Transcontinental do kupienia za 4000 euro – okazja z francuskich ogłoszeń

Ogłoszenie dostępne jest pod tym linkiem.

Jeśli po głowie chodzi Ci klasyczna, zabytkowa ciężarówka i chciałbyś kupić coś naprawdę ciekawego, czym prędzej podpinaj niskopodwoziową naczepę i ruszaj w kierunku Saint-Valérien w środkowej Francji. Za zaskakująco niską cenę wystawiono tam bowiem pojazd, który jest już dzisiaj bardzo poszukiwanym, wręcz kultowym modelem.

W treści ogłoszenia, opublikowanego w ubiegły piątek, można znaleźć następujące słowa: Sprzedaję ciężarówkę w imieniu ojca. Nie była używana przez lata i do ubiegłego roku stała w budynku. Do obecnego miejsca postoju przejechała na kołach. Rejestracja i inne dokumenty są w porządku. Silnik jest ok, kilka lat temu wszystko działało. Odpala perfekcyjnie. Skrzynia biegów też ok. Potrzebuje jednak większego odświeżenia: płynów, opon, przeglądu, hamulców itp. Cena: 4000 euro do negocjacji.

Taki opis może zapowiadać naprawdę wdzięczną bazę do odrestaurowania. Czym jest natomiast ta „ciężarówka ojca”? To słynny Ford Transcontinental z 1980 roku, będący jednym z najciekawszych, a przy tym też najrzadszych pojazdów ze swojej epoki. W całym okresie produkcyjnym, trwającym w latach 1975-1984, powstało niecałe 9 tys. egzemplarzy. W wielu przypadkach trafiły one na najbardziej wymagające trasy dalekobieżne, w tym nawet te prowadzące na Bliski Wschód. Do dziś przetrwała więc garstka Transcontinentali i zachowany w oryginale egzemplarz może być bardzo łakomym kąskiem.

Od strony technicznej ciężarowy Ford był jedną wielką mieszanką. Pojazd korzystał z kabin francuskiego Berlieta, otrzymywał silniki, skrzynie biegów oraz mosty napędowe o amerykańskim pochodzeniu, a wszystko było montowane w Wielkiej Brytanii oraz w Holandii. Sądząc po bocznym oznaczeniu „4427”, prezentowany egzemplarz ma pod kabiną 14-litrowy, turbodoładowany silnik Cumminsa, rozwijający 274 KM. Była to najsłabsza wersja w ofercie – obok wariantów rozwijających 320 oraz 350 KM – ale na tle konkurentów z europejskimi silnikami nadal uchodziła za mocne i stosunkowo dynamiczne narzędzie pracy. Poza tym Ford wyróżniał się przestronną kabiną oraz manualną, niezsynchronizowaną skrzynią Eaton Fuller. Więcej na ten temat pisałem w następującym, ubiegłorocznym artykule: Transcontinental u boku F-Maxa, 47 lat rozwoju ciężarówek – Sesja Miesiąca 06/25

Transcontinental na dawnej reklamie:

Transcontinental w środku:

14-litrowy Cummins pod kabiną: