OFERTY PRACYKONTAKT
rekrutuj 40ton665
Opublikowane 15 Marzec, 2018

W sprawie ściągnięcia do Norwegii polskiej pomocy drogowej: wyjaśniające oświadczenie firmy

Poniżej zamieszczam oświadczenie przewoźnika, którego ciężarówka była opisywana w następującym artykule: Polska firma ściągnęła do Norwegii polski holownik pomocy drogowej – zrobiła się z tego niemała afera. Właściciel firmy przedstawił pełne okoliczności zdarzenia, opisał zakończenie całej sprawy i pokusił się o kilka refleksji. Tekst jest bardzo długi, ale interesujący.

W związku z zaistniałą sytuacją, jaka miała miejsce w Norwegii blisko miejscowości Engerdal, w której uczestniczył nasz pojazd, chciałbym złożyć stosowne oświadczenie.

Pod koniec lutego 2018 roku doszło do nieszczęśliwego zdarzenia z udziałem pojazdu naszej firmy, w konsekwencji którego zespół pojazdów, ciągnik samochodowy wraz z naczepą oraz przewożonym na niej towarem, jadąc drogą numer 26, zjechał do przydrożnego rowu. Niezwłocznie zgłosiliśmy tą sprawę do Volvo Assistance w celu pomocy wydostania zespołu pojazdów z powrotem na drogę.

Ponieważ filia polska poprzez ubezpieczyciela kontaktowała się z partnerami filii zagranicznej trwało to kilka godzin. W końcu udało się znaleźć norweską firmę która wyraziła chęć pomocy. Po otrzymaniu zdjęć w jakiej pozycji znajduje się zespół pojazdów, również jaki towar znajduje się na naczepie oraz analizie kosztów, firma ta za pomoc wyceniła swoją usługę na kwotę 8500€. Ponieważ ubezpieczenie assistance opiewa na kwotę do 3500€ brutto, nasza firma musiała potwierdzić podniesienie gwarancji płatności do wymaganej przez Norwegów kwoty.

Jak się później okazało musieliśmy jeszcze podnieść tą kwotę do ponad 10-ciu tysięcy € ponieważ kwota podana wcześniej była kwotą netto. Najważniejszą informacją w tej sprawie (co w późniejszym etapie doprowadziło do całego zbiegu zdarzeń) był fakt, iż TRZYKROTNIE prosiłem o potwierdzenie, czy kwota 8500€ netto będzie kwota całkowitą za pomoc w tym zdarzeniu, łącznie z przetransportowaniem pojazdu do najbliższego serwisu. TRZYKROTNIE otrzymałem potwierdzenie, że kwota ta będzie wystarczająca!

Na miejsce zdarzenia zostaną wysłane dwa holowniki oraz dźwig w celu zapewnienia wykonania usługi przeładunku towaru i podniesienia pojazdów. Również zapewniono mnie, że podczas tej usługi nie zostaną spowodowane większe uszkodzenia, aniżeli te które są aktualnie na pojeździe, naczepie oraz na towarze. Po tych wszystkich szczegółowych ustaleniach zgodziłem się na podwyższenie gwarancji płatności na kwotę 8500€ plus VAT.

Z relacji kierowcy – „Tego samego dnia w godzinach wieczornych przybyły dwa holowniki. Ku mojemu zaskoczeniu nie było z nimi dźwigu! Jakże jeszcze większe moje zdziwienie wywołał fakt, iż te dwa średniej wielkości holowniki zamierzały podjąć próbę podniesienia całego składu z towarem, który ważył blisko 30 ton! Po kilkudziesięciominutowej akcji SZARPANIA – bo nie mogę uznać tego za próbę podniesienia – zrezygnowano z dalszej pomocy. Po tej nieudanej próbie zabrano mnie do hotelu.”

Następnego dnia, poprzez Volvo Assistance, otrzymaliśmy informację, że firmie tej nie udało się wyciągnąć zespołu pojazdów z rowu i że będzie potrzebny dźwig do przeładunku towaru. (!?!? Przecież było to ustalone!) W późniejszych, zawiłych informacjach firma norweska przekazała nam, że jakoby policja, która przyjechała na miejsce, nie pozwoliła na dalszą realizację usługi, ponieważ trzeba zamknąć drogę. Było to kompletne kłamstwo ponieważ zadzwoniliśmy na policję. Nikt nie miał informacji o udziale policji w tym zdarzeniu! Policja również nie miała informacji o zaistniałej sytuacji! Dodatkowo, firma specjalizująca się w takich zadaniach doskonale zdaje sobie sprawę jakie czynności należy poczynić przy takiej pomocy przed realizacją zlecenia!

Firma norweska poinformowała nas, że wróci dokończyć swoje zlecenie, lecz pod warunkiem podniesienia kolejnej gwarancji płatności! Nowa kwota jaką sobie zażądali to……. 25000€!!!!!!!! Uważam to za BEZCZELNOŚĆ i próbę wyłudzenia!!!

Ponadto firma ta okazała się bardzo humanitarna! Wieczorem, po nieudanej akcji, zabrała mojego kierowcę i umieściła w najdroższym hotelu w Elwerum aby pokazać jacy są wspaniałomyślni – kiedy klient płaci. Nie żebym ubolewał nad tym. Chwała im za pomoc. Jednakże humanitaryzm skończył się następnego dnia kiedy dostali informację, że nie otrzymają dalszej gwarancji płatności wyrzucili kierowcę na bruk na 25-cio stopniowy mróz!!!

Jako właściciel firmy, aby wyjść z impasu oraz nie dać się wykorzystać finansowo firmie norweskiej, zacząłem zaciągać informacji na temat możliwości pomocy drogowej firmy z Polski. Tym sposobem dotarłem do firmy z Gorzowa Wielkopolskiego która wydała mi się bardzo wiarygodna i zapewniła mnie co do realizacji pomocy w Norwegii. Również jak w przypadku firmy norweskiej trzykrotnie zapytałem o koszty pomocy oraz czy firma ta posiada wszelkie uprawnienia do podjęcia się akcji w Norwegii.

Zapewniono mnie, że firma ta posiada stosowne uprawnienia, świadczyła usługi pomocy drogowej na terenie Europy i nie jest to problemem, aby również podjąć się pomocy w Norwegii. Po ustaleniu warunków finansowych (a nie były to mniejsze koszty niż te które początkowo zażądała firma norweska) firma z Polski wybrała się do Norwegii w celu realizacji usługi.

Przed rozpoczęciem akcji w Norwegii na miejscu zdarzenia pojawiła się policja oraz miejscowe służby drogowe, które nie umożliwiły podjęcia próby przeładunku i wyciągania zespołu pojazdów, ponieważ firma ta nie posiadała szkoleń wymaganych w Norwegii. Dodatkowo pojazdy te nie posiadały opon zimowych z oznaczeniem M+S, łańcuchów na koła oraz urządzenia do sczytywania poboru opłat AUTOPASS. Za wszystkie te wykroczenia firma ta otrzymała mandaty na łączną kwotę 24000 NOK wedle przepisów prawa norweskiego. W zupełności się z tym zgadzam! Firma z Polski oślepiona szybkim oraz niemałym zarobkiem zignorowała wszelkie próby doinformowania się jakie zasady panują w Norwegii przy realizacji tego zlecenia pomimo wcześniejszego zapewnienia mnie że taką usługę mogą wykonać!

W moim oświadczeniu chciałbym, aby zrozumiano, że prośba o pomoc polskiej firmy nie była próbą zaoszczędzenia pieniędzy, ponieważ de facto firma ta była nieco droższa niż firma norweska (8500€ na początkowym etapie tej pomocy). Zapewniano mnie, że posiadają wszelkie uprawnienia do pomocy drogowej w całej Europie. Z drugiej strony, chciałbym aby zrozumiano fakt, iż nie można pozwolić sobie w tak bezczelny sposób wyłudzić absurdalną kwotę żądaną przez firmę norweską!

Niestety, z braku dalszej perspektywy na pomoc innej firmy, niż norweska oraz odczuciem bezsilności, ponowiłem prośbę do Volvo Assistance o znalezienie innej firmy do realizacji tego zlecenia. Wkrótce dostaliśmy odpowiedź od tej samej norweskiej firmy. Poinformowano nas, że mogą dokończyć zlecenie. Jednakże jest jeden warunek…. GWARANCJA PŁATNOŚCI TYM RAZEM NA BLISKO 32000€ brutto!!!!!!!!

Wtedy była ( i jest nadal ) to ta chwila w której nie jestem w stanie w żaden sposób skomentować tej informacji nie używając niecenzuralnych słów. W związku z tym pozostawię Państwa dla własnych opinii w tej przedmiotowej sprawie!

Brak dalszych perspektyw spowodowało u mnie jeszcze głębsze przemyślenia co zrobić w danej sprawie. Przypomniałem sobie, że mam znajomego Norwega który wcześniej pracował w pomocy drogowej. Sytuacja ta spowodowała odświeżenie znajomości. Przedstawiłem jemu całą sytuację jaka się wydarzyła. Oglądał zdjęcia z tego zdarzenia i potwierdził mi fakt, iż jeżeli nie doszło do jakiegoś skażenia środowiska, nie była potrzebna straż pożarna oraz inne służby, kwota blisko 32000€ jest to jakaś abstrakcja! Potwierdził mi również, że są to bardzo częste praktyki jeżeli chodzi o pomoc firmie z tak zwanej „Wschodniej Europy” .

Spowodowało to u mnie chwilę refleksji, ponieważ jako właściciel firmy świadczącej usługi transportowe na terenie Skandynawii, bardzo dbam o stan techniczny moich pojazdów (najstarszy z nich nie ma jeszcze nawet trzech lat), dostosowuje je do specyficznych warunków zimowych zwłaszcza w Norwegii, wydając masę pieniędzy na opony zimowe, łańcuchy na koła itp. Zajmuję się transportem międzynarodowym oraz dbam o prawo kabotażowe. Jeżeli prowadzę swoją działalność z poszanowaniem praw, które obowiązują w Norwegii, czy w innym kraju, to dlaczego daje mi się odczuć, że ludzie ze wschodniej Europy to podkategoria człowieka!?

Nie oczekuję, że firma norweska powinna zrobić to za darmo, jednakże kwota powinna być realna co do wykonanej usługi zwłaszcza jeżeli wspólnie się na nią UMAWIALIŚMY! W związku z tym podniesienie swojego honorarium o blisko 400 procent w trakcie trwania zlecenia określam jako bezczelność oraz próbę oszustwa!

Kolega Stian, bo o nim mowa zasięgnął do swoich kontaktów co zaowocowało błyskawicznym skontaktowaniem się z nami firmy Bilberging Innlandet AS z 2360 RUDSHØGDA która równie w błyskawicznym tempie postawiła pojazd na koła. Z pomocą pracowników naszej firmy przy przeładunku, firma ta wystawiła fakturę za usługą na kwotę ….. UWAGA! 4630€ netto !!!!!!

Kończąc moje oświadczenie w tej sprawie chciałbym podziękować mojemu koledze Stian oraz firmie Bilberging Innlandet AS, Rudsvegen 20, N-2360 RUDSHØGDA ich właścicielom Ann Kristin i Bjørn Egil Hoff za błyskawiczną pomoc.

O firmie Auto Assistanse AS, NO-2323 Ingeberg z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że są bezczelnymi wyłudzaczami!!! I to właśnie przez ich pazerność ciągnik siodłowy wraz z naczepą oraz towarem leżał w rowie około 10 dni! Mam nadzieję, że tym oświadczeniem odbuduję reputację i dobre imię mojej firmy które przez nich straciłem! Mam również nadzieję, że ktoś, kto będzie szukał pomocy ominie szerokim łukiem Auto Assistanse AS, NO-2323 Ingeberg ponieważ Bilberging Innlandet AS, Rudsvegen 20, N-2360 RUDSHØGDA jest lepszym rozwiązaniem!!!

Ps. Firma Bilberging Innlandet AS, Rudsvegen 20, N-2360 RUDSHØGDA właściciele Ann Kristin i Bjørn Egil Hoff. Wykonują prace ratunkowe w powiatach Oppland i Hedmark w Norwegii a w roku 2017 udzielili w sumie 19500 pomocy!

Z poważaniem Marcin Fulbiszewski FULIMPEX Sp. z o.o.

TimoCom – Łączymy ładunki z pojazdami.

To może Cię zainteresować:

Ten wpis ma 72 komentarzy

  1. marko napisał(a):

    i brawo Panie Marcinie

  2. _Shadow napisał(a):

    Niestety taka jest Skandynawia, albo ma się tam znajomości, albo obedrą człowieka ze skóry…
    Pracowałem kilka lat w duńskiej spedycji i niejednokrotnie byłem świadkiem jak samo to że zadzwonił Duńczyk powodowało obniżenie ceny za usługę o co najmniej połowę.

  3. Ajsik napisał(a):

    Tłumaczenia Pana Marcina sa calkiem racjonalne i jako osoba postronna wierze temu czlowiekowi i szczerze współczuje. Jemu jak i kierowcy. Jak dla mnie zwykla próba wyłudzenia, bo na prawde trzeba być podlym i nie miec jaichkolwiek zasad moralnych, aby tak postępować. Traktuja Nas jak bydło i w Skandynawii i w eu zachodniej, traktujac jak obywatela drugiej kategorii, baranka do strzyżenia.

  4. Andrew napisał(a):

    Przykra sytuacja…
    Ale najważniejsze, że nie dał się Pan naciągnąć.

  5. Kas602 napisał(a):

    Nie od dzis wiadomo, jak Norki traktuja obcy transport…
    To oswiadczenie powinno tez trafic do lokalnych mediow u nich. Tu tez Pan Marcin ma racje – latwo zszargac komus opinie w oparciu o informacje wyssane z palca, a za to bardzo trudno ja potem odbudowac.
    32000 €? Moglbym isc na piechote z Polski z lopata i recznie bym to przeladowal i wyciagnal 😉 To szczyt hipokryzji w ich wykonaniu…

  6. Malan napisał(a):

    Niepotrzebnie koledzy kierowcy wieszali psy na właścicielu firmy.

  7. Sebo napisał(a):

    Brawo.
    Brawo dla tego Pana.
    Brawo za uczciwe (tak mniemam) przedstawienie swoje strony.

    Może jestem obecnie tylko kierowcą ale jakieś 15 lat temu prowadziłem jednoosobową działalność gospodarczą, na szczęście broń Panie Boże w transporcie drogowym, ale wiem.
    Wiem, że są zyski i straty. Czasem lepiej czasem gorzej, trzeba umieć i chcieć odłożyć na nieoczekiwane wydatki czy brak zysków, nawet jak nie ma z czego bo nie ma zysku. Ale trzeba też umieć patrzeć na wydawaną każdą złotówkę i być czujnym na ludzi, którzy chcą nas wydym..ć w majestacie prawa.

    Nie komentowałem wcześniejszych wpisów bo i po co jak to był tylko jeden punkt widzenia – a przecież medal zawsze ma dwie strony. Pomimo tego że było kilkanaście rozsądnych komentarzy i pytań dociekających jak to było i dla czego to oczywiście nie obyło się bez fali hejtu typu: cwaniaczek chciał zaoszczędzić, porzucił pracownika i towar, myślał że będzie cwańszy wysyłając pomoc drogową z kraju itd.
    Takie czasy każdy jest chętny do rzucania oskarżeń pod anonimowymi nickami… no cóż chyba takie mamy czasy. W sumie jestem za wolnością słowa tylko niektórego słowa pisanego nie da się wręcz czytać – no wychodzę z założenia że to świadczy nie o tym o którym się pisze tylko o samym piszącym dane słowa.
    Ciekawe jaki teraz będzie hejt jak dany przedsiębiorca pokazał swój punkt widzenia.

    W sumie nie przypominam sobie żeby inny miał “kochones” i postąpił podobnie publicznie pokazując jak było. Ale mogę nie sięgać tak daleko pamięcią.

    pozdr.

    ps. nie znam przewoźnika, ani nie jestem jego lobbistą, mam tylko nadzieje że wiele się zreflektuje zanim zacznie głupoty pisać i że czasem warto poczekać na więcej faktów i różne punkty widzenia osób sporu

  8. radas96 napisał(a):

    skoro firma z Gorzowa to czyżby KROK ??

  9. Ja napisał(a):

    I wyszło szydło z worka.chciano zrobić dziadtransa z polskiej firmy a tu wychodzi ze dziadem był norweg. Ciekawe czy mozna to gdzies zglosić zważając na to jak oni chcieli oszukać .na pewno jest jakiś § na ti

  10. Damian napisał(a):

    To zdecydowanie zmienia postać rzeczy, sprawa nadaję się do tejewizji.

  11. Kiler napisał(a):

    Heh czyli się nie pomyliłem Po prostu chcieli orznac gościa jak się patrzy 🙁

  12. Hades napisał(a):

    Racja jest jak du.. kazdy ma swoja.

    W gescie wlasciciela uszkodzonego pojazdu jest jego jak najszybsze usuniecie z drogi. Norki to naciagacze,ale chce sie brac swoetne frachty to trzeba to kalkulowac.

  13. egon napisał(a):

    bravo dla firmy , czlowiek nie dał sie oskubać , a tu jeszcz e na jego głowe polecialy pomyje ze strony panów kierowców lub tzw posiadaczy kwalifikacji ,

  14. Lo04 napisał(a):

    Brawo jeszcze raz brawo i oby nigdy więcej w takiej sytuacji pozdrawia. A dla nieuczciwej firmy z Norwegii mam nadzieję że karma wróci

  15. Kiziu napisał(a):

    I co wy na to mądrale ? Od razu podejrzewałem że tak było ale przecież gimbaza wiedziała lepiej , że dziad , że kierowcy to na pewno Ukraińcy i że pewnie gdzieś koczowali w krzakach , że to norwegia i tak trzeba. Ale wystarczy posłuchać CB i już słychać jakie towarzystwo jeździ teraz za kółkiem. Nie mówię że wszyscy ale większość a jak już staniesz gdzieś na rozładunku i utworzy się kółko różańcowe to od razu człowiek idzie na bok żeby już tych mądrości nie słuchać.

  16. pav napisał(a):

    każdy by tak zrobił..
    niech teraz Ci którzy tak bardzo szczekali na forach nie znając sytuacji ładnie przeproszą.

  17. Tołdi napisał(a):

    No to teraz wszystkich szczekaczy, którzy 2 tygodnie temu jechali tego przewoźnika po skarpetkach wzywam, by zabrali głos ponownie i odszczekali cały ten niepotrzebny hejt!

  18. Luki driver napisał(a):

    Jesli jest to prawda co przeczytalem to zwracam jonor i przepraszam

  19. Jac napisał(a):

    Kiedy ciapata hołota dorwie im się do skóry to będą jeszcze chcieli pomocy od wschodniej Europy

  20. Marek W. napisał(a):

    Brawo Panie Marcinie ,super robota, Polska górą .

  21. Marian napisał(a):

    Marcinie dla mnie jestes Herosem.!!! Szacun gosciu.

  22. Iveco napisał(a):

    I co woźnice, Furmany? nawet nie wiem jak nazwać tych co hejtowali te firmę ech szkoda bateri na was w telefonie by wam pocisnąć.

  23. Kuba napisał(a):

    Panie Marcinie gratuluję wyjścia z tej nieciekawej sytuacji z klasą. Proszę przemyśleć możliwość opublikowania tego oświadczenia po norwesku w lokalnej prasie,gdzie prowadzi to swoją firmę ten naciągacz. Morze to go czegoś nauczy lub przynajmniej naje się wstydu. Pozdrawiam i życzę szybkiego odrobienia strat.

  24. Marcin Fulbiszewski napisał(a):

    Po opublikowaniu oświadczenia na portalu 40 ton, jeden z norweskich dziennikarzy kontaktował się ze mną zapewniając ,iż na wszystkich portalach internetowych w Norwegii które opisały to zdarzenie będzie sprostowanie jak i również moje oświadczenie w języku norweskim. Czyżby się czegoś obawiali? 🙂

    • Kiero napisał(a):

      Bardzo dobrze, niech to idzie w świat, niech wszyscy z branży się dowiedzą to co robią norki.

    • Prawda napisał(a):

      Nie za wiele to zmieni ponieważ Pana firma została opluta przez norwegów a z ich stopniem samodzielnego myślenia o korektę nastawienia bardzo trudno.
      Generalnie współczuję przeżyć i nerwów jakie z norweskim dziadostwem musiał przejść właściciel i firma.

  25. darro napisał(a):

    Odpowiedz do Sebo.dlaczego piszemy razem i jak chcesz byc taki swiatowy to nie pisze sie kochones tylko cojones jesli o tym samym myslisz

  26. 123 napisał(a):

    Szacunek za zachowanie zimnej krwi mimo bardzo trudnej sytuacji.

  27. Prawda napisał(a):

    A dla tych bardziej myślących – dodam od siebie tylko tyle ,że nasza firma rok wstecz zrezygnowała z jeżdżenia do Norwegii z powodu – NORWESKIEGO CHAMSTWA objawiającego się na różne sposoby.
    Nie mam tam już nawet ochoty prywatnie turystycznie jechać.
    Szkoda nerwów na ten “sympatyczny” narodek.

  28. Kuba napisał(a):

    No i bardzo fajnie. Ja na Pana miejscu bym to monitorował czy tak się stało. Jeśli nie to opublikował bym to oświadczenie na swój koszt. Po tym jak Pana potraktował ten naciągacz , porostu należy mu się wbicie tej szpili.
    Filip proszę sledz to sprawę i poinformuj nas czy opublikowali te sprostowanie i oświadczenie.

  29. Adam napisał(a):

    Dziwie się ze polscy przewoźnicy jeszcze jeżdżą do norwego wymagania mają ze … A stawki jak niemcy

  30. Andrzej napisał(a):

    Witam ,pracuje w norwegi na pomocy drogowej w rejonie hordaland i mialem okazje pomagac firmie fulimpex i niebylo problemu wiec historia opisana moze byc prawdą.Zawyzanie ceny uslugi niejest regulą ale jak w kazdej branż zdazaja sie czarne owce.Polecam na przyszlosc zadzwonic do kilku firm w okolicy i poprosic o wycene zdarzenia.Odradzam natomiast sciagania holownikow z innego panstwa bo ZADNA firma w europie niema pozwolenia na wykonanie takiej uslugi w norge,jedynie moga wjechac i wywiezc uszkodzony pojazd z norge.Akurat taka robota wymaga pozwolen i kursów na wykonanie i zamkniecie drogi i jeszcze kilku innych aspektów,tu norweskie prawo zabrania blokowania drogi na dlugi czas wykonania uslugi.Jesli ma sie kontakty mozna tanio sie w skandynawi pobawic i niedac ze skóry obrac.

  31. andrzej napisał(a):

    Chciało by się powiedzieć, parafrazując klasyka “a taki był porządny, norweski”. Sam fakt że właściciel auta ma znajomego Norwega poświadcza, przynajmniej dla mnie że nie jest typem człowieka który wysłał by auto do Norwegii w zimie “bo dobry fracht na giełdzie się trafił”. Wstyd Norwegowie, wstyd!

  32. Barney napisał(a):

    Podejrzewam, że każdy kto miał choć trochę styczności z transportem od strony finansowej nie raz spotkał się z podobną próbą naciągania i jest to niezależne od kraju. Ja z własnego doświadczenia mogę podać dwa przykłady – w Niemczech za sprzątnięcie wycieku paliwa z uszkodzonego baku firma wezwana przez assistance zażądała od nas 15k euro a mieli zagwarantowaną płatność za wykonanie tejże usługi od zarządcy autostrady, czyli liczyli na podwójny zysk! Druga kuriozalna sytuacja – w Danii w autoryzowanym serwisie za wymianę paska klinowego od alternatora (reszta osprzętu była w dobrym stanie) zażądali 500 euro!

  33. szofer69 napisał(a):

    Norwegia to jest kraj podobno tolerancyjny?oczywiście tylko dla swoich.

  34. Jan napisał(a):

    BRAWO!

    Cała prawda
    Znam to z autopsji

    A ci którzy się wypowiadali w poprzednim artykule
    WSTYDZCIE SIĘ ZA SŁOWA

    Zielonego pojęcia nie macie o Norwegii

  35. Wiśnia napisał(a):

    Jedno jest pewne, brońcie Norwegowie aby robactwo nie zanieczyściło waszego kraju jak parkingi w Belgii

  36. Jan napisał(a):

    Proponuję wszystkim użytkownikom !
    Dodajcie swoją opinię o tej norweskiej firmie w Google .

    Bądźmy ZA SOBĄ
    TO NIC NIE KOSZTUJE
    Pozdrawiam

  37. Nemo773 napisał(a):

    A myslałem że norwedzy to tacy prawi i uczćwi i pomocni ludzie. A tu prosze.

  38. Arek napisał(a):

    Kolejny placzacy dziadtrans…nie stac to w kolo komina jezdzic

  39. Michal napisał(a):

    Norwegia to w moim odczuciu kraj w ktorym mozna robic interesiki ale nie interesy.. Gratuluje Panie Marcinie chlodnej głowy i zaufanych kontaktõw

  40. Ajsik napisał(a):

    Brawo Panowie, dodajemy opinie na 1 gwiazdke, w tej chwili maja 1,6 gwiazdki u wujka gugiela. Tak trzymać.

  41. Krzysztof napisał(a):

    Norwedzy to starzy naziści gorsi od Niemców tylko ich polityka doprowadziła do tego że nikt o tym nie pamięta.

  42. Prawda o głupocie napisał(a):

    Do norweskiego chamstwa dodałbym jeszcze niemieckie i….polskie.
    Tak – to nie pomyłka. W Polsce niektóre oddziały ZUS-u niszczą polskie firmy i starają się je doprowadzić do upadłości. Jest to tym bardziej niezrozumiałe ,że polskie firmy płacą pełne składki bez zająknięcia a w zamian za to niektóre oddziały ZUS-u niszczą te firmy. / temat A-1/
    To działalność ocierająca się o bandytyzm na zasadzie widzimisię w zależności od oddziału i fochów ich dyrektorów. Albo tak tak albo siak.
    Ciekawe czy kiedyś ktoś za niszczenie polskich firm odpowie karnie przed Sądem ?
    Raczej nie.
    Bo okazuje się ,że “polskie” Sądy też wydają wyroki w tych sprawach na zasadzie widzimisię. Taka “sądowa niby polska ruletka”.
    Polska to jeszcze bardziej DZIKI kraj jak wcześniej kraj i nie widzę szans na zmianę tego wizerunku.
    Stan patologii urzędniczej pogłębia się a sformułowanie :
    “Zaufanie do Państwa Polskiego” można sobie w doo…ę wsadzić.
    Co to tu pisać o chamstwie norweskim , duńskim , szwedzkim czy niemieckim ???

  43. Jan napisał(a):

    W całym tym zamieszaniu
    Godne skarcdnia jest
    VOLVO ASISTANCE !
    Belgowie w VAS się też nie popisali elokwencją

  44. Pat napisał(a):

    Mieszkam w Norwegii i widzialem artykuł z tym samym zdjęciem na norweskim portalu. Niestety opisali to tak:
    Tak się dzieje kiedy norweska firma chcąc zaoszczędzić wynajmuje transport zagraniczny niedoswiadczony i niedostosowany do norweskich warunków.

  45. Lubuszanin napisał(a):

    Volvo assistance to chyba jakies prymitywy ze ciagle podkladają nieudolną i chciwą firmę klientowi.

    • Jan napisał(a):

      Takie mają umowy.

      Niestety

      Do mnie kiedyś z Mosjoen 200 km jechał viking A FALK był prawie pod nosem. ! Ważne że kwota mieściła się w 3500 euro i nie płaciłem nic. VAS zadziałał

  46. Rafik napisał(a):

    Skoro już jesteśmy w Norwegii, to tutaj jest przykład polskiego rekyna byznesu: https://www.at.no/artikler/slitte-dekk-og-juks-med-sjaforkort/418664
    Mało że jeździ na podwykonawstwie, to jeszcze romków w zestawieniu jeden na dwie karty puszcza na Skandynawię.

  47. Marco napisał(a):

    Mówiąc ogólnie to traktują nas tak jak na to zasługujemy, zepsuliśmy rynek w całej europie, a do tego zachowujemy się jak bydło etc. Kabotaż po Norwegii za 0.5eur/km i chętnych nie brakuje.

  48. Andain napisał(a):

    Piękne oświadczenie a czy wasi juz moga eurowiniety wykupywac czy lepiej zaplacic kare raz na jakis czas? czy to moze tez pomówienia? bo tak mowili wasi kierowcy na promach ze szef woli zaplacic smieszna kare raz na jakis czas niz winiety kupywac tak sie wlasnie robi oszczędności

  49. m napisał(a):

    Rafik mosku To jest dunska firma A auta tylko w pl zarejestrowane Jak kurt beier I widze ze w tematach Skandynawii Norwegi najwiecej maja tu do powiedzenia sjofery co najwyzej robia wysokie Oslo he

  50. Kiero napisał(a):

    https://www.at.no/artikler/kommentar-auto-assistanse-er-urettmessig-hengt-ut/433064
    Panie Filipie, czas na kolejną aktualizację tematu, jest odpowiedź Norwegów.

    • Filip (autor 40ton.net) napisał(a):

      Już dwa dni temu kontaktowałem się z tą firmą w sprawie publikacji ich komentarza, niestety nadal czekam.

  51. Z_norwegi napisał(a):

    Ale analogiczne praktyki są w Norwegi codziennością. Dotyczą wszelakiego typu usług. Kilka przykładów z mojego życia z ostatniego miesiąca:
    1. Wykonanie wykopu dla pierwotnej kanalizacji teletechnicznej – duża robota łącznie ok 3 km kopania. Rozbierzność cen między pierwotną ofertą a ostateczną – 20 (dwadzieścia) rzędów wielkości.
    2. Wymiana uszkodzonej pompy paliwa w aucie – Norwegia warsztat – pompa 3400 NOK, wymiana 4800 NOK. Pompa (oryginalna) kupiona w Polsce 210 PLN, wymieniłem sam – 1,5 godziny pracy
    3. Weterynarz dla psa – rozbierzność cen tego samego zabiegu – 18000 NOK i 3000 NOK

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.