Spojlery Dynamaxa, by oszczędzić 4-5 % paliwa – projekt w PNO i Begoma Spedition

Spojlery do montażu pod naczepami wciąż nie zdołały spopularyzować się na europejskich drogach. Regularnie pojawiają się jednak kolejne próby z tym rozwiązaniem, czego najnowszy przykład pochodzi ze Szwecji.

Austriacka firma Dynamaxa, rozwijająca właśnie podnaczepowe spojlery, pochwaliła się nawiązaniem współpracy z dwoma większymi przedsiębiorstwami: PNO, specjalistą od wynajmu długoterminowego naczep, posiadającego flotę 11 tys. pojazdów, a także Begoma Spedition, firmą przewozową ze Szwecji, obsługującą około 40 tys. zleceń rocznie.

W ramach tej współpracy PNO wyposażyło część swoich pojazdów w spojlery Dynamaxa i przekazało je do eksploatacji w Begoma Spedition. Przewoźnik ma przy tym nadzieję, że spojlery pozwolą mu ograniczyć zużycie paliwa w zestawach, a także związaną z tym emisję gazów cieplarnianych. Sam producent spojlerów podaje, że może to być redukcja rzędu 4-5 procent, a więc zaoszczędzenie około 1 litra oleju napędowego na każde 100 kilometrów.

Czy natomiast spojlery zrobią w Begoma Spedition większą, długoterminową karierę? Sam jestem tego bardzo ciekawy. Testy tego typu elementów często prowadzą bowiem do wniosków, że spojlery zbyt łatwo ulegają uszkodzeniu i mogą być uciążliwe na przykład przy bocznych rozładunkach. To też może wyjaśniać, dlaczego wyposażenie tego typu nie przyjęło się w Europie, a za to trafia do nawet 80 procent naczep jeżdżących po USA. W końcu Amerykanie nie stosują naczep kurtynowych, większość rozładunków wykonując od tyłu.