OFERTY PRACYKONTAKT
Opublikowane 10 Wrzesień, 2018

W sobotnie południe zapaliła się ciężarówka – kierowca próbował ją gasić, przez co trafił do szpitala

Sobotni odpoczynek został przerwany przez wybuch pożaru. Litewski kierowca musiał uciekać z kabiny, a jego ciągnik spłonął po prostu całkowicie.

Pożar wybuchł na parkingu Grundbergsee przy niemieckiej autostradzie A1, w okolicach sobotniego południa. Płomienie miały pojawić się przy tylnej ścianie kabiny, aby krótko później objąć cały ciągnik. 50-letni kierowca próbował jeszcze stłumić pożar gaśnicą, ale nie przyniosło to żadnego skutku.

Niestety, przy okazji Litwin wciągnął w płuca duże ilości dymu. Dlatego też konieczne było przetransportowanie go do szpitala. Jeśli natomiast chodzi o przyczynę pożaru, to mówi się tutaj przede wszystkim o usterce technicznej przy silniku.

TimoCom – Łączymy ładunki z pojazdami.

To może Cię zainteresować:

Ten wpis ma 10 komentarzy

  1. Tomek napisał(a):

    Nieszczęście

  2. kajos napisał(a):

    Kilka lat temu mialem podobnie, z tym ze u mnie plomienie pojawily sie w okolicy tacha
    Tak ze wywiezli mnie do szpitala,probowano mi wmowic ze to ja zapruszylem ogien itp.
    Skonczylo sie na uniewinnieniu mnie z zarzucanych czynow (z automatu kilka paragrafow dostalem)

    A najlepsze wyszlo to ze gdy z firmy pojechali po auto to zbiorniki jakims cudem wyparowaly (oczywiscie zadnego papierow utylizacjo paliwa nie bylo )

    • mietek440 napisał(a):

      koleżka ode mnie z miejscowości miał wypadek u niemca, wzieli go tylko do karetki na 20min i ze schowków znikneły wszystkie klucze i podnośniki. A za drewniane klocki pod podnośnik chcieli też mu wlepić mandat, bo moga uszkodzić gaśnicę – a gaśnica była przy fotelu w kabinie haha

  3. Prawda o głupocie napisał(a):

    Znam takiego asa. Gotował na butli za kabiną. Spłonął nowy Daf i nówka chłodnia.
    Oczywiście “nieszczęśliwy wypadek”. Tyle ,że as miał sporo alko więc rozumek się wyłączył…do czasu pojawienia się ognia.
    Niech se szef płaci – to jego ryzyko….zatrudniania debili.
    Drugi położył nówkę scanię z chłodnią bo po …. kabanosa sięgał….i pobocze “wciongło”.
    To też wina szefa ! I oczywiście nieszczęśliwy wypadek.

    • Andrzej_LRA napisał(a):

      nieszczęścia chodzą parami.
      Kiedyś kiedyś w ostre zimy na rosji, to podłączało się zarówkę i w zbiornik żeby paliwo nie zamarzło…trzeba było sobie radzić dopóki nie kupiło się benzyny bo w tamtych czasach nie mieli dodatków do paliwa.

    • kajos napisał(a):

      nigdy nie miales jakiegos przypadku to nie wypowiadaj sie
      w czasie kiedy sie cos dzieje czlowiek nie mysli logicznie bo jest w stresie

      ja bym moze ugasil ogen u mnie duza gasnica ktora mialem za kabina przy naczepie ale nawet nie przyszlo mi to do glowy
      dopiero po kilku dniach jak stres zszedl z zemnie to przypomnialem sobie ze tam byla gasnica
      a ogolnie i tak auto powinno miec AC
      poki auto jezdzi wwzystko morze sie zdarzyc

  4. raptownywaldek napisał(a):

    Co maja drewniane kliny do gaśnicy ?

  5. raptownywaldek napisał(a):

    i co ci po AC skoro znajdą upalony kabelek ,klikanascie przetwornic i skrętki robione przez elektryka kierowcę.Mozesz sobie tp AC wsadzic glęboko.

    • Cass napisał(a):

      Dlatego samochody powinny byc serwisowane przez certyfikowane firmy, a nie przez Januszow.

      • kajos napisał(a):

        wybacz
        kiedys tuman z stacji diagnostycznej chcial odemnie papier na przykrecenie foteli w SUVie (mial orginalne w 3 rzedzie siedzenia ale ze poprzedni wlasciciel bral na VAT nie byly wpisane w dowod)

        malo tego
        z zawodu jestem slusarz mechanik i znam sie dokladnie na tematy metalurgiczne
        wiec sie pytam takich ludzi jak ty po co wymagac servis przez wykfalifikowane firmy !!!
        jesli ktos ma wyksztalcenie,zna sie na czyms to sam moze porobic sobie rozne polaczenia
        sam zawsze robie dodatkowe gniazdka,ale zawsze poprzez odpowiednie bezpieczniki !!!

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.