
Przewóz łopat turbin wiatrowych w stanie uniesionym, z ładunkiem wystającym ponad infrastrukturę drogową, a pewnych przypadkach nawet ponad dachy budynków i korony drzew, to doskonały sposób na pokonywanie krętych i ciasno zabudowanych odcinków. W tym przypadku coś musiało jednak pójść nie tak, jako że łopata turbiny wiatrowej opadła na dwa ciągniki jednocześnie.
Do zdarzenia doszło w czwartkowe popołudnie, 27 sierpnia, pod miejscowością Sirnitz na niemiecko-francuskim pograniczu. Ciągnik balastowy MAN TGX, prowadzący przyczepę z adapterem i dodatkowo wspomagany z przodu przez ciągnik rolniczy, przewoził wówczas 27-tonową łopatę turbiny wiatrowej po krętej, górskiej drodze landowej L131. Ładunek znajdował się przy tym w stanie częściowo uniesionym, ale w trakcie przejazdu doszło do awarii w układzie hydraulicznym i śmigło opadło na oba ciągniki.
Opadający ładunek wbił się w zabudowę do przewozu balastu, umieszczoną nad osiami napędowymi MAN-a, a następnie uderzył w kabiny obu ciągników, bardzo dotkliwie je uszkadzając. Można być wręcz zaskoczonym, że nikt nie został w tym zdarzeniu ranny, ale za to lista strat materialnych okazała się bardzo poważna. Wstępnie oszacowano ją nawet na 1 milion euro, przede wszystkim dlatego, że łopata turbiny wiatrowej nie będzie nadawała się do użytku, a i dalsza eksploatacja ciągników może stać pod znakiem zapytania, w związku z potencjalnym uszkodzeniem elementów nośnych. Poza tym strażacy musieli usunąć rozległy wyciek oleju hydraulicznego.
Już na czas przejazdu z ponadnormatywnym ładunkiem droga L131 była tymczasowo zamknięta dla ruchu. Omawiane zdarzenie tylko przedłużyło to zamknięcie, w związku z koniecznością dokonania skomplikowanego przeładunku. W momencie pisania tego tekstu, w poniedziałek rano, a więc już cztery dni po zdarzeniu, trasa wciąż pozostaje nieprzejezdna.
Dla przykładu, tak wygląda przewóz uniesionych łopat wiatrowych:













