Skoda Xena do kupienia za 100 tys. euro – cenowa przesada czy unikalna okazja?

Omawiane ogłoszenie znajdziecie pod tym linkiem.

Za 100 tys. euro można zakupić albo nowy ciągnik w naprawdę niezłej konfiguracji, albo kompletną, ale wymagającą remontu Skodę Xenę. Ta druga oferta właśnie pojawiła się w czeskim ogłoszeniu, rodząc pytanie o realną wartość Xeny na rynku pojazdów używanych.

Skoda Xena trafiła do oferty firmy z Hradec Kralove, handlującej używanymi ciężarówkami, w tym zarówno sprzętem w pełni współczesnym, jak i czeskimi klasykami. Pojazd określany jest mianem kompletnego, ale niestety nienadającego się do jazdy. Podwozie ma być w dobrym stanie, podobnie jak nadwozie, choć to akurat nie dziwi, wszak mowa o kabinie wykonanej z tworzyw sztucznych. Cieszy też kompletne i oryginalne wyposażenie wnętrza, z dwuramienną kierownicą mogącą przywodzić na myśl dawne, osobowe Skody. Za to problemem jest nieuruchamiający się silnik, co niestety nie zostało zdiagnozowane, a także fakt, że samochód ma za sobą dłuższy postój i wyraźne ślady działania wilgoci. Dlatego sprzedaje się go jako wymagający naprawy lub ewentualnie jako dawcę części.

Kilka dodatkowych zdjęć z ogłoszenia:

Pomimo tych, delikatnie mówiąc, słabych punktów, ciężarowa Skoda została wyceniona wyjątkowo wysoko. Sprzedający oczekuje 2,5 miliona koron czeskich, co można przeliczyć na około 440 tys. złotych lub nieco ponad 100 tys. euro. I tutaj też dochodzimy do dyskusji, która zrodziła się już w czeskich mediach społecznościowych, wśród miłośników Skody i Liaza. Pojawiają się stwierdzenia, że to albo pomyłka, albo kompletnie abstrakcyjna oferta, gdyż niesprawna Xena nie jest takich pieniędzy warta. Jako granicę rozsądku wskazuje się co najwyżej 1 milion koron czeskich, czyli równowartość około 175 tys. złotych lub 41 tys. euro. A i to byłyby bardzo wysokie kwoty jak na ciągnik siodłowy z roczników 1998-2000.

Jest też jednak drugi punkt widzenia. Pamiętajmy, że Skoda Xena, znana też pod nazwą Liaz 400, była pojazdem wyprodukowanym w 30 egzemplarzach. Potwierdzam, trzydziestu, co czyni ją jednym z najrzadszych dalekobieżnych ciągników we współczesnej historii. Wszystkie te pojazdy stanowiły tak zwaną „serię weryfikacyjną”, służącą rozpoznaniu rynku. Produkowano je tylko na konkretne zamówienia klientów, wymagając przy tym bardzo wysokich przedpłat, gdyż ciężarowego działu Skody – będącego już wówczas osobną działalnością, niezwiązaną z autami osobowymi – nie było stać na produkowanie ciągników na stock. A że Xeny były też bardzo drogie, z racji korzystania z amerykańskich podzespołów napędowych oraz nieseryjnego charakteru produkcji, chętnych na takie zakupy znalazło się właśnie trzydziestu. Dlatego wydając 100 tys. euro na Xenę, można być pewnym, że wchodzimy w posiadanie czegoś kompletnie unikalnego, o dużej wartości historycznej.

Więcej informacji na temat Skody Xeny, w tym także liczne zdjęcia wnętrza, znajdziecie w następującym artykule: Uratowana Skoda Xena, jedna z 30 sztuk „weryfikacyjnych” – Sesja Miesiąca 09/23. Zachęcam też do zapoznania się z poniższym filmem.