OFERTY PRACYKONTAKT
rekrutuj 40ton665
Opublikowane 8 Luty, 2018

Skoda wyjechała ciężarówce na “czołówkę” – zestaw uderzył w budynek i staranował inne pojazdy

iveco_uderzylo_w_budynek-2

Wczoraj rano, w niemieckiej miejscowości Hameln, doszło do bardzo groźnego wypadku. 58-letnia kobieta straciła panowanie nad Skodą Octavią i zjechała na przeciwległy pas ruchu. Uderzyła tam w Iveco Stralis z naczepą, jadące z naprzeciwka.

58-letni kierowca ciężarówki próbował ratować sytuację, również zjeżdżając na przeciwległy pas. Trafił przy tym jednak na kolejne samochody i zatrzymał się dopiero na jednym z budynków. Uderzenie było tam na tyle silne, że kabina Stralisa oderwała się od podwozia. Tymczasem Skoda odbiła się od ciężarówki i wpadła na jeszcze jedno auto osobowe.

Szczęśliwie nikt w tym zdarzeniu nie zginął, ale cztery osoby zostały ranne. Wśród nich był także kierowca ciężarówki.

iveco_uderzylo_w_budynek-1

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 5 komentarzy

  1. zuber napisał(a):

    Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że ciężarówką nie ma co kombinować. Trzeba po prostu wcisnąć hamulec i starać się prowadzić pojazd na w prost, nie zważając na idiotów którzy wymusili. Tak z jednej ofiary robią nam się cztery.

    • PiotrFr napisał(a):

      Dokładnie. Staram sobie zakodowac takie działanie ale to odruch i nigdy nie wiadomo jak zareagujesz. Wolę wrócić do domu niż płacić za czyjeś błędy. Cytując klasyka “nogi do góry…”

  2. Dawid napisał(a):

    I to wszystko w zabudowanym przy 50km/h? Nie wydaje mi się.

  3. Sylwek napisał(a):

    A ile jest przypadków gdzie taka skoda odjeżdża jak gdyby nigdy nic się nie stało!

  4. Rafik napisał(a):

    Przypadek podobny, jak mojego znajomego, z tym że znajomy kierował autokarem Bova.
    Od zarzutów prokuratora i sądu uratowało go nagranie z kamery czołowej przyklejonej do szyby przedniej.
    Też swego czasu chciał w podobnych okolicznościach ratować osobówkarza, odbijając w lewo tuż przed samym zderzeniem z osobówką. W efekcie pasażer z osobówki poniósł smierć na miejscu, autobus zatrzymał się w lewym rowie (szczęśliwie kolega jechał po grupę turystów, więc był „na pusto”), kierowca osobówki w ciężkim stanie przewieziony do szpitala jeszcze przed przybyciem na miejsce zdarzenia prokuratora. Na miejscu zdarzenia został kolega i ekipa ratunkowa straży pożarnej oraz patrol policji.
    Prokurator po przyjeździe na miejsce wypadku, pierwsze co, to zarzuty wobec znajomego, że to on stracił panowanie nad autokarem, przez co zjechał na lewy pas ruchu, czym doprowadził do zderzenia z sam. osobowym. Za takim zarzutem miało przemawiać to, że osobówka po uderzeniu autokaru została przemieszczona w kierunku, w którym właśnie poruszał się autokar. Kolega przez parę miesięcy był ciągany celem składania kolejnych zeznań. Sprawę ostatecznie zakończyła opinia rzeczoznawcy, który musiał ocenić w międzyczasie, czy nagranie nie zostało czasem zmanipulowane.

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.