
Wiele samochodów ciężarowych uruchamia dzisiaj silniki po bożonarodzeniowo-weekendowej przerwie. Wydaje się to więc idealną okazją, by przyjrzeć się pewnej ciekawostce, odnotowanej w ostatnich dniach na południu naszego kontynentu.
26 grudnia, na jednym z hiszpańskich parkingów dla ciężarówek, rozegrała się zaskakująca scena. Kierowca Scanii serii S z naczepą chłodniczą nie mógł uruchomić swojego pojazdu i potrzebował podania prądu przez kable. Idealne w takiej sytuacji byłoby znalezienie stosunkowo krótkiego pojazdu z 24-woltową instalacją, mogącego swobodnie manewrować po parkingu, a przy tym nieograniczonego naliczaniem pauzy w tachografie. I dokładnie taki pojazd okazał się znajdować kawałek dalej, w postaci… Skody 706. Kierowca klasyka odpowiedział na prośbę o pomoc i podjechał do unieruchomionego zestawu. Tak zrodziła się scena, której raczej nikt nie spodziewałby się na fotografii z 2025 roku: ciężarowa Skoda pomagała odpalić Scanię na parkingu w Hiszpanii.
Skąd natomiast Skoda wzięła się w tym miejscu? Ta klasyczna ciężarówka, pół wieku temu będąca marzeniem niejednego kierowcy z polskiego PKS-u, okazuje się samochodem wyprawowym, należącym do czeskich podróżników. Pojazd został przygotowany już współcześnie, a jego bazą był wóz strażacki Skoda 706 RTHP, fabrycznie wyposażony w napęd na cztery koła oraz załogową kabinę. Oryginalnie za kabiną znajdował się oczywiście zbiornik na wodę, natomiast obecnie znajdziemy tam przeszklony kontener, dostosowany do celów mieszkalnych. Jest to zabudowa pochodząca z innego czeskiego klasyka, mianowicie z terenowej Pragi V3S.
Sama Skoda na zlocie z okazji 70-lecia fabryki Liaza:
W służbie straży pożarnej Skoda przejechała zaledwie 40 tys. kilometrów. Choć więc pojazd wymagał remontu blacharsko-lakierniczego, od strony układu napędowego mógł pozostać w oryginale. Dzisiaj dawna ciężarówka pokonuje natomiast przebiegi, na które w strażackim użytku potrzebowałoby co najmniej kilku lat. W 2022 roku pojazd przejechał bowiem z Czech do północnej Norwegii, na przylądek Nordkapp, natomiast w chwili obecnej znajduje się w trasie do Afryki Północnej, gdzie czeka go starcie z marokańskimi pustyniami. Stąd świąteczny przejazd przez Hiszpanię, który pozostawił po sobie powyższą pamiątkę. Zdjęcia tej wyprawy do Maroka można śledzić na Facebooku, na stronie Trambus na cestách.
Od strony technicznej dodam, że ciężarowe Skody z rodziny 706 RT zwykle miały pod kabiną 11,8-litrowy silnik diesla, pozbawiony turbodoładowania, rozwijający zaledwie 160 KM i połączony z 5-biegową przekładnią. Z dzisiejszego punktu widzenia absolutnie nie brzmi to jak sprzęt na dłuższe trasy, ale w okresie świetności tego pojazdu – zwłaszcza w latach 60-tych ubiegłego wieku – Skody powszechnie występowały nawet w ruchu międzynarodowym, włącznie z przewozami do krajów Europy Zachodniej. Kierowcy z bloku wschodniego chwalili zresztą te pojazdy, mówiąc o komfortowych kabinach oraz stosunkowo trwałym charakterze. Przykład wyjazdu Skodami do Holandii, w barwach czechosłowackiego, państwowego przewoźnika CSAD, pokazywałem w tym artykule: Trasa przez Europę w 1968 roku – dwie Skody, dwa niemieckie kraje i sporo ciekawostek. Za to z ogólną historią serii 706 zapoznacie się w następującym tekście: Historia ciężarowej Škody 706 – przedwojenna konstrukcja rozwijana do 1988 roku












