Mercedes-Benz SK zaparkowany pod dealerskim napisem „Strefa wydań samochodów ciężarowych” to widok, który już trzy dekady temu odszedł do historii. Kilka dni temu pod Opolem dało się jednak spotkać taką właśnie scenę, i to z udziałem naprawdę szczególnego egzemplarza modelu SK, w topowej niegdyś konfiguracji 1853.
Ta wyjątkowa okazja była związana z odbiorem Mercedesa Actrosa L 1848. Mowa tutaj o fabrycznie nowym, bogato wyposażonym ciągniku z aerodynamicznej serii ProCabin, dysponującym między innymi najwyższym dachem GigaSpace, „salonką” SoloStarConcept, wykończeniem wnętrza StyleLine, pakietem chromowanym na zewnątrz, aktywnymi reflektorami LED, klimatyzacją postojową, retarderem, prawdziwymi lusterkami i oklejeniem nawiązującym do dawnego logo Mercedesa. Pojazd ten został przygotowany przez opolskiego dealera z Grupy Wróbel, na zamówienie firmy Trans-Raunen z Szermowic pod Opolem, dysponującej kilkunastoma zestawami.
Po odbiór nowego ciągnika stawił się sam właściciel firmy, Rafael Wiendlocha. Nie przyjechał on jednak na miejsce autem osobowym, czego zwykle można by spodziewać się w takich przypadkach, lecz za środek transportu służył mu inny ciągnik, o historycznym charakterze. Był to właśnie ten piękny Mercedes-Benz SK 1853 Grossraum, którego widzimy na zdjęciach.
Prezentowany samochód został odrestaurowany przez Rafaela wraz z ojcem, Rudolfem, niegdyś założycielem firmy, działającym w branży od 1989 roku. Dla rodzinnej działalności stanowiło to powrót do korzeni, gdyż właśnie seria SK była tam jednym z pierwszych narzędzi pracy. Co więcej, choć mowa tutaj o pełnoprawnym klasyku, panowie Wiendlocha lubią wyciągnąć swojego Mercedesa na drogi, nie tylko w ramach takich weekendowych wyjazdów do dealera, ale też z naczepą i ładunkiem. Dlatego zdarza się go spotkać po prostu pod rampą. Z tego też powodu wnętrze zostało nie tylko gruntownie odnowione, ale też nieco poprawione pod kątem warunków pracy, otrzymując współczesne fotele o większym zakresie regulacji oraz obszytą kierownicę.

Wszystko to robi tym większe wrażenie, że mówimy tutaj o wariancie 1853 Grossraum. To pierwsze oznaczenie wskazuje na najmocniejszy wariant z seryjnej oferty modelu SK, wprowadzony do oferty pod koniec produkcji, w 1994 roku. Dysponował on 14,6-litrowym silnikiem V8 o mocy maksymalnej 530 KM, współpracującym w tym egzemplarzu z popularną już wówczas, zautomatyzowaną skrzynią EPS. Jeśli zaś chodzi o oznaczenie Grossraum, to kryła się pod nim wersja o poszerzonym wariancie nadwozia (sięgającym niemal do krawędzi nadkoli), dysponująca też częściowym podwyższeniem dachu. W stosunku do standardowych, węższych wersji, zapewniało to nie tylko większą przestronność, ale też pozwoliło zamontować pionową szafę na ubrania, będącą w latach 90-tych popularnym rozwiązaniem. I jak widać na zdjęciach, także ten historyczny detal udało się zachować w prezentowanym egzemplarzu.
Zdjęcia: Radosław Wojt, Grupa Wróbel




















