665
Opublikowane 8 Styczeń, 2018

Przez silny ból pleców kierowca ciężarówki zażył leki – pod ich wpływem spowodował groźny wypadek

kierowca_ciezarowki_leki_bol_plecow_2

Silny ból pleców to rzecz znana wielu zawodowym kierowcom. Jak natomiast pokazało zdarzenie z 2 stycznia, zażywanie leków przeciwbólowych może być bardzo niebezpieczne w skutkach.

Kierowca tego DAF-a XF105 uskarżał się właśnie na silny ból pleców. Zażył więc silne leki, po których styl jego jazdy zmienił się nie do poznania. Policja oraz inni uczestnicy ruchu byli przekonani, że mężczyzna będzie pod silnym wpływem alkoholu. A o wszystkim opowiada poniższy komunikat, opublikowany przez Komendę Powiatową Policji w Tarnowskich Górach:

O podejrzanym zachowaniu kierowcy samochodu ciężarowego informował zgłaszający, który jechał za ciężarówką przez kilka kilometrów. Kierowca DAF-a wykonywał dziwne manewry. Co jakiś czas zjeżdżał ze swojego pasa ruchu na pas przeciwległy i wracał. Będąc za Kaletami, jadąc w kierunku Miasteczka Śląskiego jechał całą szerokością drogi. Zgłaszający powiadomił służby, że kierowca może być nietrzeźwy. W kierunku ciężarówki ruszyli tarnogórscy policjanci.

Ciężki pojazd, przejeżdżając przez Miasteczko Śląskie staranował znaki drogowe, znajdujące się na wysepce rozdzielającej pasy jezdni. Kilkadziesiąt metrów dalej, kierowca DAF-a zjechał na przeciwległy pas ruchu, a następnie do rowu, uderzając w przydrożne drzewo. Dużo szczęścia miał 29-letni kierowca mercedesa, którego pojazd został zarysowany podczas mijania się z ciężarówką.

Bezpośrednio po uderzeniu ciężarówki w drzewo, na miejscu pojawili się policjanci, którzy dostali się do kabiny samochodu i zgasili silnik. Stróże prawa wyciągnęli z ciężarówki kierowcę, który nie wiedział co się stało. 44-letniego mieszkańca powiatu częstochowskiego poddano badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Mężczyzna był trzeźwy. Wyjaśnił policjantom, że z uwagi na ból pleców, zanim wsiadł za kierownicę ciężarówki zażył silne leki przeciwbólowe.

Po udzieleniu mężczyźnie pomocy medycznej, 44-latkowi pobrano krew do badań, aby sprawdzić czy w chwili zdarzenia nie znajdował się pod wpływem środków o działaniu podobnym do alkoholu. Na wyniki badania, policjanci będą musieli poczekać.

Przez blisko trzy godziny kierowcy jadący drogą, na której doszło do kolizji, musieli liczyć się z utrudnieniami. Droga była całkowicie zablokowana, a policjanci zorganizowali objazdy.

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 13 komentarzy

  1. Luka napisał(a):

    Ciekawe co na to ubezpieczyciel.

  2. Kier napisał(a):

    Ciekawa sprawa. Swoja droga to musial niezla ilosc tego zjesc jezeli tak sie stalo.

    • 13579-24680 napisał(a):

      Zależy co zażył, i jak jego organizm na to zareagował, bo każdy organizm reaguje na leki inaczej. Kiedyś ze względu na chorobę musiałem zażywać leki przeciwbólowe żeby przetrwać dzień, a na noc były leki obniżające ciśnienie (żeby nie mordować organizmu lekami przeciwbólowymi 24/7). W dzień brałem dokładnie jedną tabletkę, po tym wszystkie odruchy miałem opóźnione i to bardzo, na noc brałem 1/4 tabletki, a odpływałem po tym na 12 godzin …. Więc wcale nie trzeba dużo żeby zmienić zachowanie człowieka.

  3. Pawel napisał(a):

    Kierowca niemoze chorować 40st. Gorączki i każą jechać niema nawet kiedy iść do lekarza..

  4. rs7 napisał(a):

    2 stycznia: BARDZO WYMOWNA DATA!!! Poczekajcie na wyniki krwi to sie zdziwicie…

  5. Scuderia ferarri fan napisał(a):

    Kier mało wiesz o lekach.wystarczy jedna pigułka.ja padłem w czasie jazdy po gripexie max a szwagier zażywa leki już ostatnie przed morfina to po nich ma dopiero odlot no ale po nich zakaz prowadzenia i nawet nie wskazane jest wychodzenie poza dom.

  6. 13*60 napisał(a):

    Tak ale dodatki zdrowotne i szkodliwe zostaja w firmie podzielone pomiędzy pracowników a powinny trafic do kierowcy.Zawód mega szkodliwy dlatego tak szybko ludzie mądrzeją i postanawiają skonczyc z tym zawodem gdzie wszystkie profity zostają na koncie szefa.Społeczeństwo kierowców zaczyna myśleć!!!!

  7. Strażnik Texasu napisał(a):

    Masz dojechać za wszelką cenę, przecież Andrzej czy inny Janusz jak go bolały plecy czy tam ząb to dojechał …
    Smutne jest to, że w tym zawodzie jest się śmieciem, kiedyś tak nie było – był Pan kierowca, a teraz na byle firmie cieć krzyknie to kierowca głowa w dół i potulnie do budy …

  8. SYSTANE napisał(a):

    Niech dziękuje Bogu, że nikogo nie zabił !!!

  9. Spr napisał(a):

    Jakby był jestem na grubie to byłby na chorobowym i miał wszystko w D….ie.

  10. Medzik napisał(a):

    Ja na ból pleców miałem silne leki I zakaz prowadzenia pojazdów od lekarza a po nich czułem się jak pijany I traciłem kontakt z rzeczywistością

Odpowiedz