Siedmioosiowy zestaw najechał na auto osobowe – tragiczny wypadek na trasie S5

Zdjęcia: OSP Krzyżowniki-Śródka

Niecały tydzień po głośnym karambolu na trasie S7, w Polsce miało miejsce kolejne śmiertelne najechanie z udziałem ciężarówki. Tym razem doszło do tego na trasie S5, w korku do przebudowywanej autostrady A2.

Tragedia rozegrała się w miniony wtorek, około godziny 10 rano. Na końcu zatoru, obejmującego prawy pas ruchu, zatrzymał się wówczas Volkswagen Golf, natomiast za nim nadjechał siedmioosiowy zestaw, złożony z dwuosiowej Scanii serii R oraz pięcioosiowej naczepy. Niestety, kierujący ciężarówką z jakiegoś powodu nie zauważył zatoru, rozpoczął hamowanie zbyt późno, a następnie musiał ratować się ucieczką na lewą stronę. Volkswagen otrzymał przy tym uderzenie w lewy tylny narożnik oraz został wepchnięty na poprzedzający zestaw, natomiast Scania wpadła na bariery rozdzielające jezdnie i przewróciła się na lewy bok.

Młody kierowca Volkswagena, będący w wieku 22 lat, poniósł niestety śmierć na miejscu. Poza nim samochodem nie podróżowała na szczęście żadna inna osoba. O kierowcy ciężarówki wiadomo tyle, że był on trzeźwy, nie doznał groźnych obrażeń i okazał się obywatelem Polski. Na miejscu zdarzenia pobrano od niego krew do badań, a jednocześnie wszczęto prokuratorskie postępowanie z tytułu spowodowania wypadku. Jak na razie kierowca nie został zatrzymany i nie podano jakie dokładnie mogą grozić mu konsekwencje.

Przebieg całego zdarzenia został uwieczniony na nagraniu z przypadkowego wideorejestratora. Możecie go zobaczyć poniżej. Ponadto warto zauważyć dwa szczegóły dotyczące samochodu ciężarowego. Po pierwsze, choć była to tak zwana „stonoga”, z pięcioosiową, rozpinaną naczepą, na ramie znajdował się tylko jeden, 40-stopowy kontener. Tym samym można spodziewać się raczej rozsądnej masy całkowitej. Po drugie, choć z daleka Scania mogła wyglądać nieco wiekowo, był to już wariant R450 Streamline, z końca produkcji tego nadwozia, jak najbardziej wyposażony w przedni radar i automatyczny hamulec awaryjny. Rodzi się więc pytanie, czy w momencie zdarzenia radar był włączony oraz jak ewentualnie wyglądała jego reakcja?

Wspomniane nagranie z wideorejestratora: