W Chinach, w nowej fabryce marki Scania rozkręca się produkcja pojazdów z serii Next Era. To ciągniki siodłowe budowane specjalnie na chiński rynek, mające nawiązać konkurencję z lokalnymi markami. Dlatego niewątpliwie najciekawszym tematem okazuje się tutaj cena.
W połowie lutego pisałem o jednym z pierwszych egzemplarzy Scanii Next Era, który został już dostarczony do klienta. Był to wówczas 500-konny ciągnik w konfiguracji 6×4, niezwykle popularnej na chińskim rynku, a przy tym najbardziej rozbudowanej z całej tej gamy pojazdów. Premierowy cennik przewidywał za taki trzyosiowy pojazd cenę 588 tys. juanów, czyli równowartość niecałych 80 tys. euro.
Dzisiaj przyjrzymy się natomiast kolejnemu wydaniu, tym razem z udziałem ciągników w podstawowej wersji, oferującej 460 koni mechanicznych i dwuosiowy układ 4×2. Tego typu pojazdy nie są w Chinach częstym widokiem, choć stopniowo zdobywają popularność, dzięki niższemu zużyciu paliwa oraz niższym stawkom opłat autostradowych. Dlatego właśnie na takie dwuosiowe Scanie Next Era zdecydowała się firma Zhucheng Zhongwang Logistics, mająca swoją siedzibę w północno-wschodniej części kraju i specjalizująca się w transporcie chłodniczym. I tutaj znowu nie mogę nie wspomnieć o cenie, wszak premierowy cennik przewidywał za takie dwuosiowe ciągniki 539 tys. juanów, a więc poniżej 70 tys. euro. Z europejskiego punktu widzenia to wprost niewiarygodnie mało, natomiast na rynku chińskim jest to kwota pozwalająca właśnie na nawiązanie konkurencji z lokalnymi markami.
Jak widać na zdjęciach, Scanie Next Era korzystają z tego samego szkieletu kabiny, co europejskie Scanie serii R, choć różnią się bardzo wieloma szczegółami. Najbardziej charakterystycznym z nich jest uproszczony projekt przodu nadwozia, z logo marki Scania wypisanym chińskimi znakami (斯堪尼亚). Swoją drogą, trzeba przyznać, że to niezwykle symboliczny ukłon w stronę lokalnych klientów. Pod względem napędowym mamy tutaj 12,7-litrowy silnik z pojedynczą głowicą oraz 14-biegową przekładnię, czyli układ wywodzący się z europejskich Scanii Super. Ponownie pojawiają się tu jednak istotne różnice, jak zastosowanie innej turbosprężarki, a nawet obecność mostów napędowych chińskiej marki Hande. Gdy natomiast zajrzymy do wnętrza, znajdziemy tam zmieniony projekt deski rozdzielczej, kierownicy i tapicerek. Wszystko ma iść też w parze z modyfikacjami w elektronice, z nastawieniem na chińskie systemy łączności.
Pierwsze opinie na temat Scanii Next Era są w chińskich mediach branżowych niezwykle entuzjastyczne. Samochód zachwalany jest tam przede wszystkim za połączenie europejskiej oszczędności paliwowej z chińską ceną zakupu, co też może przynieść mu niemały sukces. Tutaj wyjaśnię, że europejskie ciężarówki od lat kojarzą się w Chinach właśnie z bardzo niskim spalaniem, zwykle o 2-3 litry mniejszym niż u lokalnych marek. Zawsze problemem była jednak ich bardzo wysoka cena zakupu oraz obawy o wyższe koszty serwisowania. Właśnie dlatego Scania otworzyła ubiegłym roku zupełnie nową, całkowicie własną fabrykę w chińskim mieście Rugao, mającą dostarczać pojazdy na rynek lokalny oraz na pobliskie rynki eksportowe.
Wnętrze Next Ery, na zdjęciach z artykułu o ciągniku 6×4:

















