Scania „Slavica” z nowym wnętrzem – słowiańska mitologia i premiera w Szwecji

Zdjęcia: Paweł Tobolski (Pauls’ Trucks)

W miniony weekend odbyła się 45. edycja słynnego szwedzkiego konkursu Nordic Trophy. Połączona ze zlotem impreza ściągnęła około 400 ciężarówek, w tym najpiękniejsze pojazdy z całej Skandynawii oraz zaskakująco licznych gości z innych regionów Europy. Wśród nich był także Przemysław Banucha ze swoją Scanią 530S „Slavica”, prezentując publiczności odmienione wnętrze.

„Slavica” to jeden z najgłośniejszych tuningowych projektów ostatnich miesięcy. Wynika to nie tylko ze wspaniałego wykonania tego pojazdu, ale też bardzo ciekawie dobranego motywu przewodniego. Jest nim mitologia słowiańska, do której naprawdę obficie nawiązano w malowaniu kabiny. Znajdziemy tam między innymi piękną Dziewannę, czyli słowiańską boginię płodności, a także mroczną Marzannę, czyli słowiańską boginię śmierci. Jest też wielki symbol swarożycy, odwołujący się do słowiańskiego boga słońca, a wszystko uzupełniają słowiańskie hafty, pokrywające najróżniejsze detale. Poza tym wymowna jest nazwa całego projektu, wszak słowo „slavica” oznacza zbiór pism, dokumentów i rękodzieł w jednym z języków słowiańskich.

„Slavica” po raz pierwszy ujrzała światło dzienne na początku czerwca bieżącego roku (o czym pisałem w następującym artykule: Słowiański tuning w pięknym wydaniu – co przedstawia nowa Scania 530S Banuchy?). Wielu z Was mogło już więc widzieć ten pojazd na drodze lub na zlotach, w tym chociażby na Pomorskiej Miss Scania 2025. Niemniej projekt przez cały czas pozostawał nie do końca gotowy, jako że ciągnik musiał jeszcze odwiedzić trójmiejski warsztat Unique Interior Truck, by otrzymać tam zmodyfikowane wnętrze. To ostatnie udało się ukończyć właśnie przed ubiegłotygodniowym zlotem Nordic Trophy 2025 i „Slavica” mogła zaprezentować się skandynawskiej publiczności już w pełnej krasie, zmodyfikowana zarówno z zewnątrz, jak i w środku.

Wewnętrzne zmiany były oczywiście kontynuacją tych przeprowadzonych już na kabinie. Zachowano więc połączenie krwistej czerwieni z białymi dodatkami, a do tego pojawiły się kolejne motywy słowiańskie. W części sypialnej dominuje charakterystyczne drzewo, znane już z tylnej ściany ciągnika i będące jednym z najważniejszych symboli pradawnych Słowian. Co więcej, w ramach dodatkowego nawiązania do natury drzewo to zostało otoczone imitacją mchu. Nad fotelami, na bokach wnętrza, znajdziemy tak zwane koło solarne, odwołujące się do słowiańskiego kultu słońca. Sufit został zdominowany przez olbrzymi, podświetlany wizerunek księżyca. I jak już zapewne się domyślacie, ten motyw też odgrywał istotną rolę w mitologii naszych prapraprzodków. Poza tym wnętrze otrzymało zupełnie nową, skórzaną tapicerkę, a także niefabryczne schowki w górnej części sypialni oraz wysokiej jakości system audio.