16 Pułk Logistyczny w Elblągu zaprezentował w mediach społecznościowych akcję z udziałem szczególnej ciężarówki. Była to czteroosiowa Scania o przydomku Hardun, określana w wojsku „ciężkim kołowym pojazdem ewakuacji i ratownictwa technicznego”.
Wszystko zaczęło się od Jelcza 442.32, jednej z najpopularniejszych nowych ciężarówek, jakie znajdziemy we flocie Wojska Polskiego. 16-tonowy pojazd z napędem 4×4 zsunął się ze skarpy przy polnej drodze i wymagał pomocy technicznej. Dlatego do akcji ruszył właśnie Hardun, wciągając Jelcza z powrotem na drogę przy użyciu jednej ze swoich wyciągarek.
W takiej sytuacji znalazł się Jelcz:
Tak prezentowało się Hardun:
Hardun to pojazd przygotowywany przez firmę Rosomak z Siemianowic Śląskich, tę samą, która znana jest z produkcji kołowych transporterów opancerzonych KTO Rosomak. Zresztą, właśnie z myślą o holowaniu takich wozów Hardun był pierwotnie projektowany. Stąd wyposażenie w naprawdę specjalistyczny sprzęt ratowniczy, z obrotowym żurawiem o udźwigu 16 ton. Mamy tutaj też tylny okular oraz dwie wyciągarki hydrauliczne, w tym główną umożliwiającą wyprowadzenie liny w dwóch kierunkach. Przód pojazdu zwieńczono hydraulicznym lemieszem, który może torować drogę do akcji lub stabilizować ciężarówkę podczas działań ratunkowych.
Bazą Harduna jest podwozie marki Scania o układzie 8×8, napędzane 12,7-litrowym, 460-konnym silnikiem. Ze Scanii wywodzi się także opancerzone, załogowe nadwozie z dolną częścią w kształcie litery „V”, zapewniającą ochronę przeciwminową. Poza tym załoga ciężarówki może skorzystać z wyrzutni granatów dymnych oraz ogumienia typu run-flat z systemem centralnego pompowania. Wszystko po to, by w razie potrzeby móc ściągnąć uszkodzony transporter opancerzony, a więc sprzęt wart wiele milionów złotych, także z bezpośredniego sąsiedztwa linii frontu.
Jako ciekawostkę dodam, że niedawne targi MSPO 2025 były miejscem premiery innego wojskowego holownika z polską zabudową. Tym razem był to pojazd na podwoziu mniej znanej marki, a jednocześnie z mniej militarnym przygotowaniem. Mowa tutaj o włoskiej Astrze HD9, czyli cięższym kuzynce Iveco Trakker, wyposażonej w zabudowę z obrotowym żurawiem od firmy Szczęśniak Pojazdy Specjalne. Samochód ten legitymował się 50-tonowym podwoziem 8×8, dzienną kabiną bez opancerzenia, 480-konnym silnikiem z hydrauliczną skrzynią biegów oraz ogumieniem w rozmiarze 16.00R20. Czy Wojsko Polskie zakupi takie pojazdy, tego jeszcze nie wiadomo. Więcej o kieleckich premierach: Ciężarówki na MSPO 2025: mnóstwo Jelczy, oferty zachodnie i nieśmiertelne Stary

















