Scania 530S na 10-lecie firmy, w zastępstwie „euro piątki” – Sesja Miesiąca 6/2024

Witam w kolejnym artykule z serii „Sesja Miesiąca”, przygotowywanej we współpracy z fotografem Heńkiem Anielskim (Ciężarówki w obiektywie spottera). Staramy się tu prezentować ciężarówki od jak najciekawszej strony, wyszukując na przykład egzemplarzy z interesującą historią lub po ciekawych modyfikacjach. Projekt realizowany jest czwarty rok, jego zwieńczeniem są doroczne kalendarze ścienne, wszystkie dotychczasowe sesje znajdziecie pod tym linkiem, a swoje kandydatury pojazdów do opisania możecie przesyłać pod następujący adres: [email protected].

Dzisiejszą prezentację zacznę od przypomnienia artykułu sprzed roku, zatytułowanego Trasa z Polski do Sahary Zachodniej: afrykańskie ciężarówki, odprawy i pustynia. Wystąpiła tam Scania R500 Topline z 2012 roku, mająca wówczas 1,4 miliona kilometrów i nadal jeżdżącą w transporcie dalekobieżnym, włącznie z dotarciem na słynną, afrykańską pustynię. Teraz samochód ten ma jednak trafić na sprzedaż, z licznikiem wskazującym już ponad półtora miliona, a jego kierowca – Tomasz Rasiński spod Goleniowa – właśnie wyjeżdża w pierwsze trasy za kierownicą bardzo godnego następcy. Jest to fabrycznie nowa Scania 530S Highline, uwieczniona na dzisiejszej sesji.

Cała sprawa dotyczy przedsiębiorstwa Euro-Transit ze Szczecina, zajmującego się międzynarodowym transportem kontenerów morskich. Firma ta została założona w 2014 roku, przez Marka Sikorę ze Szczecina, wówczas mającego zaledwie 20 lat i jakieś półtora roku doświadczenia za kierowcą ciężarówki. To ostatnie udało się uzyskać dzięki rozszerzonej kwalifikacji wstępnej, dopuszczającej do zawodu także 18-latków. Dzisiaj natomiast Euro-Transit liczy osiem ciągników siodłowych, w większości odbieranych jako nowe, a także dysponuje flotą jedenastu podkontenerowych naczep. Łatwo też policzyć, że firma obchodzi swoje 10-lecie i właśnie to prowadzi nas do prezentowanego projektu.

Gdy nadszedł czas zastąpienia najstarszego ciągnika we flocie, czyli właśnie Scanii R500 z 2012 roku, pojawił się pomysł przygotowania jubileuszowego projektu na 10-lecie. Bazę zamówiono jeszcze we wrześniu ubiegłego roku, u szczecińskiego dealera marki Scania, decydując się na ośmiocylindrowy model 530S. Wybór ten był podyktowany świetnymi doświadczeniami z ośmiocylindrową „euro piątką” i po prostu kultowym charakterem tego silnika. Poza tym już na etapie zamówienia zaczęto obmyślać przyszłe modyfikacje, by dopasować do nich fabryczne wyposażenie. Dlatego już wtedy w sprawę zaangażowano warsztat WTC Truck, specjalizujący się w tuningu wnętrz.

W marcu bieżącego roku nowy ciągnik dotarł do szczecińskiego dealera. Tam też przeprowadzono część modyfikacji nadwozia, mianowicie prace lakiernicze z białymi wzorami w typowo duńskim stylu. Resztę zmian zewnętrznych Marek oraz Tomasz postanowili wykonać osobiście, wypożyczając w tym celu miejsce na hali u zaprzyjaźnionych przedsiębiorców z Goleniowa (tutaj mam przekazać pozdrowienia dla Andrzeja oraz Patryka). Własnoręczne wykonanie prac miało nadać ciężarówce bardziej osobistego charakteru, a przy tym sprawiało miłośnikom tuningu zwyczajną przyjemność. Poza tym okazało się to szybsze w realizacji niż próby zlecenia montażu warsztatom zewnętrznym.

Zgodnie z obecnymi trendami, jedną z głównych modyfikacji była instalacja dodatkowego oświetlenia. Akcesoriów tego typu nie pojawiło się na kabinie wiele, ale za to rozmieszczono je w starannie wybrany sposób i postawiono na produkty bardzo renomowanych producentów. To między innymi okrągłe reflektory dalekosiężne Lazer Sentinel Elite, a także dalekosiężna belka marki Strands, wpasowana w dolną atrapę chłodnicy. Są też mniejsze dodatki marek Gylle, Omnius, Hella, AEB oraz Talmu, pełniące głównie rolę ozdobnych świateł pozycyjnych. W doborze oraz skompletowaniu wszystkich tych elementów pomógł Hubert z Truckisdrug.

Gdy zewnętrzna strona pojazdu była już gotowa, Scania udała się dosłownie na drugi koniec kraju, do Zwardonia na polsko-słowackiej granicy. Tam znajduje się wspomniany warsztat WTC Truck, gdzie przemianę przeszło wnętrze ciągnika. Postawiono przy tym na połączenie dwóch klasycznych stylów, mianowicie pikowanej skóry oraz duńskiego pluszu. Wszystko otrzymało czarno-szarą kolorystykę, zgrywając się z fabryczną skórą na fotelach i drewnianym wykończeniem kierownicy. Motywem przewodnim na tylnej ścianie stał się podświetlany emblemat V8, na jednej z bocznych ścian umieszczono telewizor, a do kategorii rzeczy najbardziej nietypowych można zaliczyć dachowe oświetlenie ostrzegawcze podwieszone pod górnym łóżkiem. To dodatek przewidziany na przykład na zloty lub do pozdrawiania kolegów jadących z naprzeciwka.

Tak przygotowany ciągnik podepnie naczepę D-Tec Portmaster, przystosowaną do przewozu kontenerów różnej wielkości, od 20 do 45 stóp. Rama tego pojazdu została zamówiona w kolorze niebieskim, podobnie jak nadwozie Scanii, a na osiach założono aluminiowe felgi Alcoa DuraBright. Powstały w ten sposób zestaw, z Tomaszem za kierownicą, będzie jeździł głównie do portów w Hamburgu, Bremerhaven oraz Rotterdamie, dostając „puszki” do odbiorców z Polski, Czech oraz Niemiec. Będzie to praca w systemie od poniedziałku do piątku, a czasami też z dodatkową pauzą pod domem, zwykle skutkująca przebiegami miesięcznymi rzędu 12-14 tys. kilometrów.

Pełna sesja zdjęciowa: