Jan Jaap Verweij zasłynął jako ten Europejczyk, który wysłał swoją ciężarówkę do Ameryki Północnej, zwiedził nią wraz z rodziną Stany Zjednoczone oraz Kanadę, a przy okazji zrobił furorę na lokalnych zlotach. Teraz natomiast Holender wprowadził kawałek Ameryki na drogi Europy, w ramach swojego najnowszego, tuningowego projektu.
Premierowe zdjęcie, pokazane wczoraj w mediach społecznościowych:
Źródło: facebook.com/JJV8classic
Jan Jaap jest osobą o bardzo szerokim doświadczeniu w branży transportowej. Był etatowym kierowcą, prowadził firmę transportową z jedną ciężarówką, pracował w branżowym miesięczniku, a od kilkunastu lat skupia się na działalności związanej z tuningiem, dystrybuując dodatki i organizując wydarzenia. Wielu z Was zapewne słyszało o jego sklepie z akcesoriami Go-in-Style.nl, działającym dziś na skalę międzynarodową.
Jeśli chodzi o posiadane ciężarówki, to jeszcze jako kierowca-przewoźnik, w latach 2000-2007, Verweij jeździł Scanią 144L 460, z silnikiem V8 Euro 2 oraz niską kabiną sypialną. Później, w 2013 roku, dokładnie tę samą Scanię wysłał we wspomnianą, 10-miesięczną podróż po Ameryce, podpinając do niej naczepę z częścią mieszkalną i garażem na auto osobowe. Dodam, że był to ciągnik typu 4×2, o typowo europejskiej konfiguracji, zmodyfikowany w holendersko-skandynawskim stylu. Łatwo więc sobie wyobrazić zainteresowanie, jakie pojazd ten musiał wzbudzać na amerykańskich drogach, wśród tamtejszych klasyków.
Wywiad z 2013 roku, pokazujący Scanię Jana Jaapa w USA:
W przypadku najnowszego projektu Jan Jaap poszedł o jedną generację wstecz, sięgając po Scanię serii 3. Jeśli natomiast chodzi o styl tuningu, to postanowił oprzeć go na typowo amerykańskich wzorcach. Zgodnie z tamtejszą modą, odnoszącą się też do uwarunkowań prawnych (brak ograniczników prędkości oraz brak limitów długości zestawu), pojazd miał być jak najniższy, jak najdłuższy i oczywiście trzyosiowy. A do tego miały dojść chromy, polerowana stal, oszczędnie dobrane dodatki lakiernicze oraz charakterystyczne oświetlenie.
Bazą całego projektu stała się 113M z 1992 roku – trzyosiowe podwozie z układem 6×2, wyposażone w 11-litrowy silnik o mocy 380 KM i oryginalnie jeżdżące z uniwersalną, plandekową zabudową. Podkreślam jednak, że była to tylko baza, gdyż przez kolejne 4,5 roku pojazd przeszedł olbrzymie zmiany. Przede wszystkim pod kabinę trafiła 14-litrowa jednostka typu V8, odświeżona w najmniejszych detalach. Pokryto ją klasycznym, zielonym lakierem, zamontowano chromowane pokrywy głowic, a nawet dołożono tak niespotykany detal, jak układ dolotu zimnego powietrza z olbrzymim, walcowym filtrem.
Widok na tylną część nowego projektu:
Źródło: facebook.com/JJV8classic
Istotnym elementem układanki był też montaż siodła do naczepy, zamieniając w ten sposób podwozie w ciągnik. Siodło to znalazło się nad tylnym wózkiem jezdnym, bardzo daleko od kabiny, a więc dokładnie w tym miejscu, w którym umiejscowiliby je miłośnicy amerykańskiego tuningu. Bezpośrednio za kabiną umieszczono olbrzymie kominy układu wydechowego, całkowicie gładkie i równo zakończone, a pod atrapę chłodnicy trafił idealnie płaski, chromowany zderzak. Sama kabina to wariant z kanciastym, całkowicie płaskim dachem, bez podwyższenia Topline i bez pakietu Streamline. I to też wybory nieprzypadkowe.
Jako że miało być po amerykańsku, tym razem Holendrzy nie zamontowali holenderskiego oświetlenia. Zamiast tego mamy pomarańczowe światła obrysowe w długich, chromowanych obudowach, a także zestaw okrągłych, czerwonych świateł umieszczonych na tylnej ścianie kabiny, na tylnym zderzaku oraz pod podwoziem. Tutaj wyjaśnię, że podświetlanie przestrzeni pod ciężarówkami jest w Ameryce bardzo popularne, tym bardziej, że w kraju tym nie trzeba stosować osłon przeciwnajazdowych, a więc miejsce pod pojazdem może być dobrze wyeksponowane. Poza tym w wielu stanach Amerykanie nie musza stosować pełnych nadkoli tylnych, nawet podczas jazdy samym ciągnikiem, więc i tego elementu nie przewidziano w omawianej Scanii.
Przykładowe zdjęcia z amerykańskiego zlotu:
Podkreślę, że wszystkie opisane prace tuningowe poszły w parze z kompleksowym odświeżeniem pojazdu. Wszelkiego rodzaju przewody, mocowania, elementy osprzętu i inne detale zostały tutaj albo odnowione, albo wymienione na nowe. Mówiąc krótko, Scania miała wyglądać po prostu jak nowa. Dlatego też w projekt zaangażowano warsztaty różnego typu – i te tuningowe, jak Cool Guys Customs, i te zajmujące się odrestaurowywaniem zabytków, jak De Arendshorst. Jeśli natomiast chcielibyście zobaczyć zdjęcia amerykańskich pierwowzorów, które posłużyły za inspirację dla tego projektu, to zapraszam Was na przykład do relacji ze zlotu Walcott Truckers Jamboree 2024 w stanie Iowa, gdzie omawiałem tajniki amerykańskiego tuningu. Dwa zdjęcia zamieściłem powyżej, a więcej znajdziecie w tym artykule: Ciężarówki na 45. zlocie Walcott Truckers Jamboree: zabytki, tuning i ciekawostki
Skoro już natomiast o zlotach mowa, to na koniec mam pewną zapowiedź. Już za niecały miesiąc, w dniach 8-9 maja, Go-in-Style.nl organizuje w zlot tuningowanych ciężarówek Truckshow Superdik 2026. Impreza odbędzie się w Papendal pod miastem Arnhem, niecałe 700 kilometrów od polskiej granicy. Jeśli więc ktoś chciałby zobaczyć ten wspaniały projekt na żywo, właśnie tam będzie miał ku temu okazję. Zainteresowanych zapraszam na stronę organizatora (w języku angielskim): pod ten link. Sam też postaram się tam pojawić, przygotowując dla Was fotorelację.
Film prezentujący silnik, już po odpaleniu:















