OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 10 Styczeń, 2015

Samochód-zagadka i mały konkurs – dlaczego ktoś kupił Volvo FMX 4×2 z kontenerową zabudową?

volvo_fmx_4x2_kontener

W grudniu na europejskie drogi wyjechał samochód ciężarowy, którego konfiguracji po prostu kompletnie nie rozumiem. Jest to Volvo FMX będące dwuosiowym podwoziem 4×2 o normalnej, szosowej wysokości podwozia, z kontenerową zabudową oraz niską kabiną sypialną. Całość o tyle trudno zrozumieć, że model FMX jest przecież ciężarówką do specjalistycznych zastosowań, wykorystywaną najczęściej poza utartymi drogami, natomiast jako szosowe podwozia 4×2 kupuje się zazwyczaj z gamy modelu FM. Dlaczego więc ktoś wybrał w tym przypadku właśnie FMX? Naprawdę nie mam pojęcia. Najważniejszą przewagą FMX na FM jest obecność specjalistycznych konfiguracji osi, jak na przykład czteroosiowe wersje z tridemami, duży prześwit, czy lepsze właściwości trakcyjne. Patrząc jednak na tę dwuosiową “solówkę”, trudno jednak uznać, że któryś z powyższych argumentów odegrał przy zakupie większą rolę. Postanowiłem więc urządzić mały konkurs – osobę, która w przekonujący sposób odpowie mi na pytanie “dlaczego ktoś wybrał tutaj właśnie FMX?“, nagrodzę zestawem pięciu naklejek z logo 40ton.net. W przypadku większej ilości odpowiedzi nagrodzę oczywiście tę najbardziej przekonującą. Odpowiedzi można udzielać w komentarzach do końca weekendu, podając przy wpisywaniu swojej wypowiedzi prawdziwy adres e-mail. Podpowiedzią może być fakt, że auto kupiła holenderska firma zajmująca się sieciami wodociągowymi.

Przy okazji jeszcze jedno – albo mnie oczy mylą, albo na kabinie widnieją cyfry 750. Wiem, że model FMX nie jest dostępny z 16-litrowym motorem, ale tam chyba naprawdę jest napisane 750. Edycja: sprawdziłem w holenderskim rejestrze pojazdów – samochód zarejestrowany jest jako model z 330-konnym silnikiem o symbolu D11K330.

Źródło zdjęcia, a jednocześnie dealer, który sprzedał auto:

Van der Linden van Sprankhuizen Bedrijfswagens

Ten wpis ma 26 komentarzy

  1. panek25 napisał(a):

    Szefowi sie bardziej podobala taka buda w “full” opcji 😉

  2. Atego napisał(a):

    Walory estetyczne, które wydaje mi się, że są ważne dla Holendrów. FMX jest naprawdę piękne. Taka konfiguracja jest wyjątkowa, niespotykana, więc pod tym względem właściciel pojazdu się wyróżnia i zwraca na siebie uwagę.

    Co do mocy, tam faktycznie jest emblemat 750. Trzeba przyznać, że całe auto jest intrygujące 🙂

  3. Mateusz napisał(a):

    Osobiście uważam, że jeśli emblemat 750 odpowiada rzeczywistej mocy, to widocznie firma będzie parać się transportem dość ciężkich, ale nie tak dużych przedmiotów/maszyn, podwozie FMX może dlatego, że jest nieco wyższe (większy prześwit) niż w modelu FM, no i wizualnie jest całkiem ładne, może to kwestia gustu Holendrów… 😀

  4. r0b3rt napisał(a):

    Jak w FSO, akurat to w fabryce mieli pod ręką 😉

  5. Matek napisał(a):

    Mi się wydaje, że takie auto pomaga w dowożeniu sprzętu do kładzenia instalacji wodociągowych poza utwardzone drogi w mokrej Holandii.
    Z drugiej strony Holendrzy są trochę niezrównoważeni (pracowałem tam 3 lata, wiem co mówię 😉 ), więc nie szukał bym głębszego sensu 😛

  6. mroznykasztan napisał(a):

    Może to auto będzie przeznaczone do przewozu pieniędzy, kosztowności i innych cennych rzeczy?

  7. tomaszek12 napisał(a):

    Jak to w Holandii bywa, zamawiane tam ciężarówki są w niecodziennych konfiguracjach i są wykorzystywane do niecodziennych zadań. Z tego co zdołałem wyszperać, to FMX wyjechało z silnikiem 330 E6. Trzeba jeszcze dodać, że PWN, czyli holenderskie wodociągi mają już jedno FMX 330 w takiej samej konfiguracji przygotowane przez tego samego dealera, tylko z inną zabudową. Ta prezentowana tutaj, to pewnie jakieś laboratorium (tak mi się wydaje) do przeprowadzenia badań wydobywanej wody z którejś z nowo powstających, lub już powstałych studni.

  8. MqMichu napisał(a):

    Jak na moje oko to jest sprzet specjalistyczny i w kontenerze znajduje sie mobilny warsztat aby pracownicy mieli dostep do najbardziej potrzebnych maszyn i narzedzi a z tego co slyszalem FMX jest bardzo zwrotny wiec moze sie sprawdzac przy lawirowaniu miedzy wykopami podczas prac przy wodociagach 🙂

  9. grzesiek napisał(a):

    Osobiście uważam że ten model został wybrany dlatego że:
    1 Jest na mocniejszej wersji ramy która jest zawieszona nieco wyżej od FM
    2 Kabina w wersji FMX jest chyba dodatkowo amortyzowana (warunki terenowe)
    3 FMX posiada inne przełożenia układu napędowego
    4 W wersji FMX jest łatwiej zamontować przystawkę odbioru mocy która może napędzać jakiś generator
    5 Ten model ma najprawdopodobniej 330 KM
    6 A oznaczenie 750 to zapewne jest dla Holenderskiego szpanu.Tak jak w polsce 3/4 BMW jest ze znaczkiem M-power

  10. Nowy na trasie napisał(a):

    Nie wiem jak wygląda reszta floty tej firmy, ale może wybranie FMXa jest konsekwencją po zakupie kilku “prawdziwych” aut tego modelu. Być może FMX ma nad FM jeszcze jakąś inną przewagę chociażby w wyposażeniu, układach elektronicznych. Może kwestia samego designu?
    Może auto będzie szykowane pod jakiś na prawdę “gruby” tuning.

    Albo po prostu była wyprzedaż rocznika w salonie 🙂

  11. beryl napisał(a):

    wodociągi … to mówi wszystko, u nas ciągnikami rolniczymi dużej mocy ciężko się jeździ przy rozwożeniu rur bądź łączników ponieważ rurociągi idą na wprost przez pola uprawne, bagna i różne zarośla, dostarczając zaopatrzenie do kładzenia wodociągu potrzeba trochę mocy 😉

  12. Semy napisał(a):

    Kupili ją goście od wodociągów który planują mieć bazę organizacyjną i sprzętową podczas prac terenowych poza centrum czyli na drogach gruntownych czy na plantacjach tulipanów (bądź innych polach).

    A kabina sypialna aby kierowca pilnował pudła na noc przed złodziejami 😀

  13. drobnymkruczkiem napisał(a):

    Według holenderskiej strony to auto jest zarejestrowane jako Volvo FM z silnikiem 340 konnym, ładownośc 9ton

  14. Użytkownik* napisał(a):

    Być moze fmx posiada jakaś przystawkę mocy pt hydraulika czy kompresory lub coś w tym stylu która podnosi funkcjonalność podwozia . A tak na prawdę to pewnie ma lepszy zaczep do przyczepkę niż fm :-p

  15. Szaki napisał(a):

    To jest FM ze zmienionym przodem od FMXa, taki facelifting 🙂

  16. Lopez napisał(a):

    Wydaje mi się, że samochód pracuje także na drogach gruntowych. Kabina sypialna może być po to by czasami kiedy jeden dzień nie wystarczy kierowca mógł odbyć odpoczynek. Z drugiej strony FMX jest ładnym pojazdem, agresywne lampy itp. Może właśnie to urzekło Holendrów, którzy kochają tuning 😛

  17. oskarus3 napisał(a):

    2 powody:
    – ładniej wygląda
    – zawsze to jakaś odmienność i indywidualność

  18. zzx napisał(a):

    Klient miał taką potrzebę to zakupił (ot taka niespodzianka), która jest przywilejem bogatych.
    Nie doszukiwał bym się podtekstów bo tam (na zachód od Odry) pojazdy kupuje się dlatego że są potrzebne do wykonania konkretnej pracy, a nie dlatego że sąsiad już ma, a ja chcę mieć jeden więcej i to jeszcze z naklejką z maksymalną mocą(by zżerała go zazdrość).

    Zupełnie inna sprawą jest ilość komentarzy zamieszczonych w temacie, ale wygląda że zachęta z naklejkami jest skuteczna.

  19. Kujawiak napisał(a):

    Może chodzi tylko o wzmocniony zderzak ? Firma miała kilka zdarzeń z udziałem zwierząt i zrobili się przezorni ?

  20. Luka napisał(a):

    Nie miałem styczności z takim Volvem, ale wygląda, że samochód ma stalowy zderzak, w dodatku dzielony, na środku osłona i odkryty zaczep do wyszarpania w razie W.

    Błacha sprawa, ale manewrowanie po ciasnych miejscach, posesjach, budowach sprzyja demolowaniu wszelakich plastików. Naprawdę nie trzeba dużo, żeby rozorać pół przodu o jakiś głupie wystający z ziemi słupek zarośnięty trawą(znam niestety z autopsji), czy nawet zmarzniętą ziemię, gdzie na zderzaku stalowy nie byłoby śladu, a plastik nie podoła.

    Ciekawe ile kosztuje do nowego FM narożnik zderzaka połączony ze stopniem i w niektórych przypadkach jeszcze dolny, mały reflektor 🙂

    Chętnie bym się zamienił na taki zderzak, zwłaszcza, że samochód mimo budowlanego zderzaka wygląda bardzo przyjemnie.

  21. dejw napisał(a):

    Idąc tropem branży wodociągowej, taka konfiguracja z zabudową kontenerową jest idealna do przewożenia maszyn do przewiertów sterowanych. Nie są one ciężkie, a zajmują sporo miejsca wraz z osprzętem. FMX byłby tym bardziej idealny ponieważ przewierty wykonuje się również w dziewiczym terenie gdzie typowo szosowa konfiguracja mogłaby zgubić ospojlerowanie.

  22. cywka93 napisał(a):

    Odpowiedź jest dla mnie prosta 😛 Tak jak ludzie kupujący SUV’a myślą że mogą wjechać nim w teren to właściciel FMX myśli że jak reklamują to jako auto specjalistyczne to będzie mógł wjechać wszędzie.

  23. cygi87 napisał(a):

    Będą nim wodę wozić

  24. katanicorrado napisał(a):

    Sprawa jest banalna… holendrzy sa bardzo … cwanym narodem… jak my

    Popatrzcie na zabudowy np dhollandii. Przyczepka pod autem czy hybryda na przystawce mocy lub tez naczepa ktora nie jest naczepa…

    Jednym slowem poatrzac na inne modele sprzedane przez tego samego dealera – jak sprzedac auto za jeszcze wiecej kasy i zeby klient w dodatku myslal ze to jego pomysl

  25. pete379 napisał(a):

    Najprostsza odpowiedź ever…. Dlaczego? Bo tak.
    Holendrzy mieli takie “widzimisię”. A najprawdopodobniej wybrali FMX’a ze względu na przełożenia w układzie napędowym, ramę, która jest mocniejsza i lżejsza jednocześnie (wiadomo, ze w budowlańcach podwozia są często odchudzane dla zwiększenia ładowności) i fajny wygląd i stalowy zderzak w razie stłuczki nie sypie się w drobny mak jak plastiki w FM’ce. A wiadomo, że w mieście, gdzie zapewne wóz spółki wodociągowej będzie operował o stłuczkę łatwo. Dodatkowo przednia oś i zawieszenie FMX’a daje większą wytrzymałość przy jeżdżeniu przez krawężniki.

    • pete379 napisał(a):

      Dodałbym, że ta odmiana FMX’a moŻe jest sprzedawana w Holandii jak u nas VW Tiguan- za dużą kasę dostajesz osobówkę która “tak tylko głupio wygląda”. Tak przy okazji przeglądając konfigurator VW zauważyłem “pakiet off-road” dla VW Tiguan na który składało się: więcej chromu, inna osłona miski olejowej i uwaga… podcięty pod innym kątem zderzak.
      Może to FMX to taka odmiana FM w wersji “vwtiguanpodciętypogromcabezdroży”? 😉

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.