OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 24 Listopad, 2014

Rzeczy ciekawe, nietypowe i zza Wielkiej Wody – kolejna porcja transportowych ciekawostek z USA

Jak powszechnie wiadomo, północnoamerykański transport zasadniczo różni się od europejskiego, a ponadto mnóstwo w nim nietypowych rozwiązań, które mogą stanowić dla nas spore zaskoczenie. Zdjęcia takich ciekawostek regularnie podsyła mi mieszkający w USA Robert Grzankowski, który jest tzw. “owner operatorem”, czyli zarabia na życie jeżdżąc własną ciężarówką. W połowie października prezentowałem pierwszą porcję zdjęć przesłanych przez Roberta, które można zobaczyć TUTAJ. Poniżej czeka zaś kolejna część “rzeczy ciekawych i nietypowych”, więc zapraszam do przeglądania.

Zanim jednak zacznę wrzucać zdjęcia, chciałbym jeszcze nawiązać do DAF-a CF Euro 6, którego prezentowałem w pierwszej części materiałów nadesłanych przez Roberta. Pisałem do amerykańskiego komisu sprzedającego europejską ciężarówkę z prośbą o przybliżenie jej historii i wyjaśnienie “jak i dlaczego?”, lecz niestety żadnej odpowiedzi nie otrzymałem. No to wracamy do zdjęć:

Zaczniemy od zdjęć z drogi I-90, nieopodal Buffalo w stanie Nowy York. W połowie listopada drogę tę nawiedziły niesamowite śnieżyce, w związku z którymi wiele pojazdów utknęło w śniegu na ponad 2 doby. Zamknięte zostało dobre 100 mil trasy (na czerwono na mapie), natomiast poniższe zdjęcia chyba najlepiej wyjaśniają dlaczego.

transport_usa_ciekawostki_zabudowy_2_05 transport_usa_ciekawostki_zabudowy_2_07 transport_usa_ciekawostki_zabudowy_2_08 transport_usa_ciekawostki_zabudowy_2_06

Teraz dla odmiany przenosimy się do miasta Nowy York. Jak pokazują poniższe zdjęcia, jazda po USA to nie tylko pozbawione zakrętów, bezkresne autostrady, które wiodą przez prerię, lecz czasami także praca w mieście, w tym nawet w mieście tak ogromnym i zatłoczonym jak Nowy York. Poniżej można zobaczyć fotografie, które Robert wykonał w czasie rozładunku na niesławnym Bronxie. Zwróćcie uwagę na konstrukcję nad ciężarówką – metro jeździ po tej dzielnicy górą, przez co mnóstwo tam filarów znacznie utrudniających manewrowanie długim zestawem. Nietypowy jest też układ osi, które zostały rozsunięte. Amerykańskie osie można w szerokim zakresie przestawiać, otrzymując w ten sposób lepsze rozłożenie masy na poszczególne koła.

transport_usa_ciekawostki_zabudowy_2_13 transport_usa_ciekawostki_zabudowy_2_11 transport_usa_ciekawostki_zabudowy_2_09 transport_usa_ciekawostki_zabudowy_2_10

Interesującym tematem jest również transport fabrycznie nowych ciężarówek. W Europie wykorzystuje się do tego autotransportery, na które ładuje się od dwóch do czterech pojazdów, podczas gdy w USA nowe ciężarówki jadą na własnych tylnych osiach. Na zdjęciu widzimy ciągnik siodłowy ciągnący trzy “solówki” pod prawdopodobnie komunalną zabudowę. Każdy z pojazdów obraca się na specjalnym zaczepie, a ponadto każda z holowanych ciężarówek ma hamulce jednej osi podłączone do hamulca pneumatycznego ciągnika, co pozwala na wspólne hamowanie. Co ciekawe, kierowca takiego zestawu musi zatrzymywać się co 100 mil, żeby sprawdzić mocowania pojazdów. Trzeba przyznać, że wszystko to jest przykładem na proste, aczkolwiek bardzo udane rozwiązanie ograniczające koszty transportu.

transport_usa_ciekawostki_zabudowy_2_01 transport_usa_ciekawostki_zabudowy_2_14 transport_usa_ciekawostki_zabudowy_2_15 transport_usa_ciekawostki_zabudowy_2_12

Skoro już jesteśmy w temacie nietypowych zestawów, poniżej można zobaczyć konstrukcje oparte na popularnych pickupach, które pod względem DMC mogą przewyższyć niejedną europejską ciężarówkę z najniższej klasy wagowej. Na zdjęciach widzimy m.in. pickupa z lawetą na trzy “osobówki”, pickupa z naczepą oraz pickupa z bardzo długą przyczepą centralnoosiową. Widoczne na fotografiach pickupy to oczywiście ciężkie wersje tych pojazdów, napędzane prawdopodobnie silnikami wysokoprężnymi.

transport_usa_ciekawostki_zabudowy_2_19 transport_usa_ciekawostki_zabudowy_2_18 transport_usa_ciekawostki_zabudowy_2_16 transport_usa_ciekawostki_zabudowy_2_17 transport_usa_ciekawostki_zabudowy_2_04 transport_usa_ciekawostki_zabudowy_2_03

Pozostaje jednak pytanie, jakie prawo jazdy trzeba mieć na takie zestawy? Tutaj odpowiedź jest bardzo nietypowa, bo zależnie od stanu na odpowiednik naszej kategorii “B”, w USA można kierować autami lub zestawami o DMC do 12 lub nawet 15 ton. Jedyny warunek, że pojazdy te nie będą wyposażony w pneumatyczne hamulce. W efekcie na rynku nie brakuje wypożyczalni które oferują wynajem ciężarówek na “zwykłe” prawo jazdy, które można połączyć dodatkowo z przyczepami. Oczywiście nie brakuje zdarzeń z udziałem kierowców tych maszyn, którzy przesiadają się do wielotonowej ciężarówki i po prostu nie wiedzą jak bezpiecznie ją prowadzić. A wygląda to następująco (zdjęcia z jednej z wypożyczalni). Podobną sytuację, choć dotyczącą ciężarówek lżejszych i pozbawionych przyczep, mamy w Niemczech, gdzie można wypożyczyć sobie na kat. B pojazd o DMC do 7,5 tony.

transport_usa_ciekawostki_zabudowy_2_20 transport_usa_ciekawostki_zabudowy_2_02

I na tym kończymy, dzięki Robert za materiały!

TimoCom – Łączymy ładunki z pojazdami.

To może Cię zainteresować:

Ten wpis ma 5 komentarzy

  1. pete379 napisał(a):

    Ciekawe co Amerykanie powiedzieliby jakby zobaczyli naczepę firankę standart Renders X-Steer, albo platformę Noteboom rozsuwaną ze skrętnymi osiami i Scanię Torpedo 6×2? Pewnie pialiby z zachwytu.

    • Filip (autor 40ton.net) napisał(a):

      Pewien Holender, Jan Jaap Verweij, wybrał się rok temu na kilka miesięcy do USA i zabrał swoją Scanię 144 460 z dwuosiową naczepą mieszkalną. Jeździł nią po zlotach ciężarówek, skutecznie zadziwiając Amerykanów. Podobno historie o skrętnych lub unoszonych osiach wprawiały ich w osłupienie.

      • pete379 napisał(a):

        Już HIOB na swoim forum mówił, że chętnie wielu amerykańskich kierowców i firm przesiadłoby się na ciągniki 6×2 lub 6×4 ale z unoszoną osią i rozłączanym napędem.
        Może stąd ten DAF CF E6 w amerykańskim komisie? Testują europejską technologię i jak sprawują się europejskie konfiguracje?
        Myślę, ze w USA i Kanadzie przyjęłyby się DAF-y i SCANIE tak jak sprawdziły się w Australii i na Nowej Zelandii.

  2. struś pędziwiatr napisał(a):

    Za to lubię wuja Sama, za jazdę na kat. B samochodami średniego tonażu. Czytałem gdzieś że u nich mając kat. B można prowadzić nawet 22 tonowe ciężarówki.

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.