OFERTY PRACYKONTAKT
Opublikowane 20 Luty, 2019

Ruszył polski oddział Girteka Logistics – będzie miał ponad 300 ciężarówek i zatrudni 750 kierowców

W chwili obecnej Girteka Logistics liczy 5,6 tys. ciągników siodłowych oraz zatrudnia 11,5 tys. kierowców. Przyznacie, że to niemało. Są już jednak plany, by obie te wartości niemal podwoić. Do 2021 roku, a więc już za dwa lata, liczba ciągników i kierowców ma wzrosnąć do odpowiednio 10 oraz 20 tysięcy. Co więcej, spory udział mają w tym mieć Polacy, a wszystko związane jest z dzisiejszym wydarzeniem.

Właśnie dzisiaj, w Komornikach pod Poznaniem, Girteka otworzyła swój oficjalny, polski oddział. Na placu stały już pierwsze zarejestrowane w Polsce ciągniki, a przy okazji firma ogłosiła rekrutację polskich kierowców. Zanim jednak przejdziemy do szczegółów, chciałbym wyjaśnić wyjątkowość tej polskiej bazy.

Dlaczego Polska?

Dotychczas w branży transportowej funkcjonowałby dwa podstawowe modele otwierania zagranicznych oddziałów. W pierwszym z nich, firmy zachodnie przenoszą się na Wschód, by zatrudnić tańszych kierowców i skorzystać z rozwoju gospodarczego całego regionu. W drugim, rzadziej spotykanym, firmy wschodnie rejestrują ciężarówki na Zachodzie, by móc wejść na tamtejszy rynek przewozów krajowych. Sama Girteka jest zresztą na to przykładem, od ubiegłego roku mając taki oddział w Niemczech.

Dzisiaj jednak Girteka zrobiła coś zupełnie nowego. Będąc z Litwy, a więc z jednego kraju Europy Środkowo-Wschodniej, postanowiła otworzyć oddział w Polsce, czyli w drugim kraju tego samego regionu. Czyżby więc polski rynek przewozowy stał się już na tyle atrakcyjny, że Girteka będzie potrzebowała ciężarówek na polskich rejestracjach? Zadałem to pytanie przedstawicielom firmy, prosząc o wyjaśnienie tej polskiej inwestycji.

Odpowiedź była następująca – Polska stała się jednym z centrów logistycznych Europy, jest miejscem wielu inwestycji i posiada ogromne grono zawodowych kierowców, w związku z czym ulokowanie tutaj bazy jest naturalnym elementem międzynarodowego rozwoju firmy. Podkreśla się też rozwojową sytuację w samym Poznaniu, w związku z bardzo dobrymi uczelniami oraz atrakcyjną lokalizacją.

Plany oraz liczby

Według oficjalnych zapowiedzi, w najbliższym czasie Polski oddział zacznie operować ponad 300 ciężarówkami na polskich rejestracjach. Zatrudni się przy tym około 750 kierowców, wysyłając ich w trasy prowadzące po terenie całej Europy.

W Komornikach otwarto też biuro, które będzie obsługiwane przez grupę 15 osób. Ponadto na miejscu zorganizowano centrum szkolenia kierowców. Posiada ono już własną salę wykładową, a z czasem zostanie też wzbogacone o profesjonalny symulator. Założenie jest przy tym takie, by każdy kierowca choć raz w roku miał szkolenie z bezpiecznej lub ekonomicznej jazdy, powiększając w ten sposób swoje umiejętności.

Kolejna sprawa to pochodzenie kierowców. Jak łatwo się domyślać, część z nich ma przyjechać zza naszej wschodniej granicy. Ukraińskie ogłoszenie rekrutacyjne pojawiło się już na początku bieżącego roku i wtedy też opublikowałem pierwszą zapowiedź powstania polskiego oddziału. Niemniej firma nastawia się też na zatrudnienie Polaków, ruszając właśnie z ich rekrutacją. Pierwszych dwóch chętnych już się nawet znalazło. W najbliższym czasie będą oni odpowiadali za zwożenie nowych ciągników na bazę, a następnie ruszą w zwykłe trasy.

Co ważne, zależności od pochodzenia kierowców, podpoznański oddział zaoferuje różne warunki pracy. Kierowcy spoza Unii Europejskiej spędzą w kabinach nawet powyżej 60 dni, z uwagi na prawną specyfikę ich zatrudnienia oraz brak zjazdów do ich krajów. Polskim kierowcom zaoferuje się natomiast wyjazdy 30-dniowe, po których przez tydzień lub dwa będzie można przebywać w domu. Dokładnych warunków finansowych Wam nie podam, bo raz, że ich nie znam, a dwa, że nie chcę robić z tego tekstu reklamy.