Komunikaty dotyczące zimowego wyposażenia zwykle pojawiają się zimą, w Skandynawii, omawiając stwierdzone braki. W tym przypadku zimowe wyposażenie wystąpiło jednak w środku lata w Polsce, a problemem okazał się jego zbyt profesjonalny charakter jak na tę część Europy oraz tę porę roku.
Ta kontrola zaczęła się od letnich, wakacyjnych zakazów ruchu, a skończyła się na typowo zimowym wyposażeniu. Zimowe przygotowanie było tutaj bowiem wręcz zbyt profesjonalne, obejmując niedopuszczalny typ ogumienia oraz zbyt długie podwozie ciągnika.
Rumuński zestaw został zatrzymany na trasie S3 pod Gorzowem Wielkopolskim. Miało to miejsce w piątek, około godziny 19.30, a więc podczas wspomnianych, wakacyjnych zakazów ruchu. Szybko ustalono, że zagraniczny zestaw nie powinien się wówczas poruszać po drogach, gdyż przewoził ładunek 24 ton drewna z Węgier do Danii, a więc nie podlegał pod żaden z wyjątków. To jednak stanowiło dopiero początek problemów, gdyż szybko zwrócono też uwagę na ogumienie oraz wymiary zestawu.
Trzyosiowa Scania miała na pierwszej i drugiej osi opony z kolcami. W Polsce wyposażenie tego typu jest zabronione, niezależnie od pory roku. Zresztą, nawet w wysokiej Skandynawii, gdzie ewidentnie zmierzał ten pojazdy, kolce są dopuszczalne w wybranych miesiącach. Dla przykładu, w północnej Norwegii, gdzie warunki zwykle są najtrudniejsze, na kolcach można jeździć dopiero od połowy października.
Kolejny problem wynikał z faktu, że Scania miała typowo skandynawski układ typu „boogie”, z dłuższą ramą oraz trzecią osią wleczoną, a jednocześnie ciągnęła naczepę kurtynową o standardowym układzie. By naczepowe łapy nie zahaczyły o trzecią oś, siodło musiało być przesunięte do tyłu, wydłużając zestaw do 16,8 metra. Jednocześnie siodło miało bardzo wysokie położenie, przez co skrajny punkt naczepy znajdował się na poziomie 4,29 metra. Mówiąc więc krótko, zestaw był o 30 centymetrów za długi i niemal o tyle samo za wysoki.
Jazda podczas zakazu zwykle wiąże się z mandatem na 500 złotych dla kierowcy, a także karą administracyjną na 3000 złotych dla firmy. W omawianym przypadku połączono to z zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego do czasu wymiany opon, a także wszczęciem postępowania administracyjnego z tytułu ponadnormatywności zestawu. Cały zestaw ściągnięto na parking strzeżony, by tam czekać na wpłacenie kaucji przez przewoźnika, a w dalszą trasę naczepa pojechała zapewne za innym, krótszym ciągnikiem.
Kwestię norweskich, zimowych wymogów dla ciężarówek szerzej omawiałem w następującym artykule: Pora na łańcuchy i zimowe opony – norweskie wymogi dla ciężarówek od 16 października. Zalety wynikające ze stosowania dłuższego rozstawi osi przedstawiałem w tym tekście: Unijne ciągniki są niebezpiecznie krótkie – różnica przyczepności w dwóch układach 6×2. Jak natomiast rozwiązać kwestię długości zestawu przy układzie z osią wleczoną, to dopiero co wyjaśniałem w tym tekście: Naczepa specjalnie na ciągnik typu „boogie”, przy pracy w polskiej pomocy drogowej
Oryginalna treść komunikatu WITD w Gorzowie Wielkopolskim:
W piątek (18 lipca 2025 r.) około godziny 19:30, na ekspresowej „trójce” w pobliżu Gorzowa Wielkopolskiego, inspektorzy z lubuskiej Inspekcji Transportu Drogowego zatrzymali rumuńską ciężarówkę, która poruszała się po drodze w okresie obowiązywania zakazu ruchu dla pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 12 ton. Kierowca przewoził 24 tony drewna z Węgier do Danii. W tym dniu zakaz ruchu dla ciężarówek obowiązywał od godziny 18:00 do 22:00 i w tym czasie kierowca nie powinien jechać.
Ponadto okazało się, że pojazd był za wysoki i za długi. Miał on 4,29 m wysokości przy dopuszczalnej wysokości wynoszącej 4 m i 16,80 m długości przy dopuszczalnej długości 16,50 m. Kierowca nie posiadał jednak zezwolenia na przejazd pojazdu nienormatywnego.
Inspektorzy stwierdzili również, że koła na pierwszej i drugiej osi ciągnika samochodowego wyposażone były w opony z kolcami. W Polsce zabrania się kierującemu używania opon z umieszczonymi w nich na trwałe elementami przeciwślizgowymi (art. 60 ust. 2 pkt 5 ustawy – Prawo o ruchu drogowym), dlatego kontrolujący zatrzymali dowód rejestracyjny ciągnika.
Za stwierdzone nieprawidłowości kierowca został ukarany mandatami karnymi. Ciężarówka została usunięta na parking strzeżony, gdzie pozostanie do czasu wpłacenia kaucji na poczet przyszłej kary pieniężnej oraz do czasu doprowadzenia pojazdu do normatywności. Wobec przewoźnika drogowego oraz osoby zarządzającej transportem w przedsiębiorstwie zostaną wszczęte postępowania administracyjne w sprawie nałożenia kary pieniężnej.















