Powyżej: DAC 6 Turbo, Bukareszt, rok 1989
Starsi Czytelnicy zapewne pamiętają samochody ciężarowe rumuńskiej marki DAC. Pojazdy te przez lata występowały zarówno w rumuńskiej armii, jak i u odbiorców cywilnych, będąc produkowanym wspólnie z inną marką z Rumunii, mianowicie Romanem. Do 1984 roku podział był taki, że ciężarówki wytwarzane na licencji MAN-a sprzedawano pod marką Roman, natomiast ciężarówki oparte na podzespołach rumuńskich występowały pod marką DAC. Następnie, po 1984 roku, gdy umowa licencyjna z MAN-em wygasła, produkty Romana również przemianowano na DAC, by w 1990 roku znowu zacząć stosować markę Roman.
Ten rumuński producent ciężarówek znalazł się na długiej liście przedsiębiorstw, które nie przetrwały przemian gospodarczych. Już na początku lat 90-tych, przez brak zamówień państwowych, zatrzymanie nierentownego eksportu oraz ogólnie przestarzałą konstrukcję pojazdów, popyt na DAC-e lub Romany zaczął sięgać dna. Trudno było też liczyć na nowo powstające firmy prywatne, wszak te wolały używanego, kilkuletniego MAN-a F90 z Zachodu niż nowy rumuński produkt na licencji MAN-a jeszcze z lat 70-tych, z czasów dawnego modelu F8. Gdy więc na początku XXI wieku firma przeszła prywatyzację, ciężarówki marki DAC były już po prostu historią.
A jednak, teraz pojawiła się informacja, że po dekadach marka DAC wraca na rynek. Ponownie chce się pod nią oferować samochody ciężarowe, przewidując przy tym bardzo specyficzną ofertę. Mają się na nią składać ciężarówki dystrybucyjne o DMC między od 7,5 do 18 ton, a także bardzo ciężkie, nawet 90-tonowe wywrotki kopalniane, przeznaczone do ruchu poza publicznymi drogami. Zarówno te pojazdy dystrybucyjne, jak i kopalniane, mają występować wyłącznie w wersjach całkowicie elektrycznych, a pierwszym zaprezentowanym, ciężkim modelem jest 90-tonowy DAC 90TEF.OH, widoczny na dołączonych zdjęciach.
Rumuński DAC 90TEF.OH:
Chiński Know-How NKE90:
Skąd Rumuni wzięli do tego wszystkiego technologię? Jak łatwo było się domyślać, odpowiedź na to pytanie znalazła się w Chinach. Otóż jeden z rumuńskich biznesmenów pozyskał prawa do używania marki DAC i postanowił sprzedawać pod nią chińskie ciężarówki, montowane w Rumunii z gotowych podzespołów. Dlatego wspomniany DAC 90TEF.OH do złudzenia przypomina 90-tonową chińską wywrotkę kopalnianą Know-How NKE90, mając identyczne nadwozie, układ zabudowy, a nawet schemat malowania kabiny. Te chińskie wozidła dosyć powszechnie spotyka się w chińskiej branży kopalnianej, a pewne ilości trafiły również na eksport, między innymi do Mongolii oraz Brazylii. Teraz najwyraźniej liczy się na sprzedaż także w Europie, właśnie z udziałem rumuńskiego montażu.
To już druga taka rumuńsko-chinśka historia w bardzo krótkim czasie. Od kilku lat w Rumunii działa bowiem firma o nazwie ATP Trucks, która również jest lokalną montownią chińskich ciężarówek, tym razem o napędzie spalinowym. Jej najciekawszą ofertą jest ATP Truston 550 CP, czyli rumuńska odmiana chińskiej kopii Volva FH. Wszystko to reklamowane jest lokalnie jako produkt „Made in Romania” i zdobyło zainteresowanie głównie wśród przedsiębiorstw budowlanych, potrzebujących taniego oraz prostego sprzętu. Więcej na ten temat możecie przeczytać między innymi w następujących artykułach: Nowy ciągnik z Rumunii – ATP Truston z chińskim napędem i kopią szwedzkiej kabiny oraz Ile trzeba zapłacić za chińską ciężarówkę z Rumunii? ATP Trucks robi wyprzedaż
ATP Truston 550 CP:


















