OFERTY PRACYKONTAKT
rekrutuj 40ton665
Opublikowane 12 Kwiecień, 2018

Rozpoczynał 19. godzinę jazdy, zatrzymało go dopiero ITD. Zrobił prawdziwy maraton na dwóch kartach

W komunikatach ITD mamy kolejne doniesienie o kierowcy, który spędzał za kierownicą niemal całą dobę. W momencie zatrzymania, 27-latek miał właśnie rozpoczynać dziewiętnastą godzinę jazdy, korzystając przy tym z drugiej karty kierowcy.

Oto komunikat WITD Poznań:

Wieczorem 6 kwietnia 2018 roku inspektorzy z leszczyńskiego oddziału Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Poznaniu skontrolowali na drodze krajowej nr 5 ciągnik siodłowy marki Volvo z naczepą, który poruszał się po Lesznie.

Po zatrzymaniu pojazdu inspektorzy ustalili, że przewóz na trasie z Czech do Bydgoszczy wykonywał przewoźnik z województwa kujawsko-pomorskiego. Wydruk z tachografu od razu wskazał, że inspektorzy mieli do czynienia z rażącym łamaniem przepisów w zakresie wykonywania przewozów. Kierujący posługiwał się kartą innego kierowcy. Całościowa analiza danych cyfrowych wykazała, że 27-letni Kujawiak pracował za dwie osoby i po zakończeniu dozwolonego czasu prowadzenia samochodu na swojej karcie, rozpoczął używanie drugiej. Ustalono, że kierowca właśnie rozpoczynał 19 godzinę prowadzenia pojazdu, skrócił odpoczynek dobowy w dniu poprzednim, a w dniu kontroli powinien odpoczywać już od sześciu godzin. Co więcej, szofer posługując się dwoma kartami, naruszał także przepisy związane z wymogiem odbierania przerw po czterech i pół godzinie jazdy.

Stąd też ukarany został mandatem w wysokości dwóch tysięcy złotych i nakazano mu bezwzględne rozpoczęcie odpoczynku. Karta drugiego kierowcy została zatrzymana, a wobec przewoźnika wszczęto postępowanie administracyjne zagrożone karą finansową w wysokości ośmiu tysięcy złotych.

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 46 komentarzy

  1. kitty napisał(a):

    Wściekli jeszcze nie zaatakowali na forach…?

  2. rs7 napisał(a):

    8 tysiecy hahahahhahahahahahhaahhahahahahahahahaha!!!!

  3. kierowca mana napisał(a):

    Śmieszne ,po w ten sposób uczy się szefa że można.Szefie tak tam rade !!

    • Adrian napisał(a):

      Tak, bo każdy Szef to dziecko, które wygrało firmę transportową na loterii, samemu nie mając pojęcia o czasie pracy… i Prosze polityki w to nie mieszać, PO w tym akurat wypadku nie zrobiło nic złego.

  4. mietek440 napisał(a):

    Rozumiem, ”pomóc” sobie kamieniem jakieś 30min żeby dojechać na parking albo na załadunek/rozładunek bądź bazę…
    Ale kurde orać drugie tyle…człowiek na drugi dzień jest wypompowany.
    Jeszcze 10-15 lat temu w poprzedniej mojej firmie był “orzeł” – nazywali go “szybki Jaś”, który pisał tarczki jak wściekły, jadł w biegu, kawę zalewał coca-colą żeby tylko nie spać, do Moskwy na strzała zajechał.
    Miał zdrowie i na tamte czasy nową Audi A6, bo oczywiście zarabiał kokosy.
    Spotkałem go w zeszłym roku w sklepie, gościu 47 lat, siwy staruszek, kłopoty z sercem, z żołądkiem. Nadal jeździ, ale z tego co mówił to zwykłe 9godzin jazdy jest dla niego nie lada zadaniem. Zniszczył się na własne życzenie, a mógł jeździć normalnie, przyzwoicie. Nawet jak musiałby podgonić to godzinę i robota by się kleiła.
    A gościu 47 lat a wygląda na 20lat starszego

  5. ABC napisał(a):

    Taki to ze 14tys.chyba ma haha. Czub!!!

  6. 123 napisał(a):

    No to się “dorobił”.

  7. mack napisał(a):

    dziwne, niektórzy dostają sumowanie kar po kilkanascie tysięcy złotych, a ten tylko dwa.

  8. Kubik napisał(a):

    Kto się nie podkleja niech pierwszy rzuci kamień 😀
    “Zbędnym Słowem ust na kalam kleje rzepa i spierdalam”
    Chyba każdy kombinował nie raz nie dwa świętych nie ma w transporcie!
    To jest brudna i nie czysta gra niestety
    A Winni tego jesteśmy my sami kierowcy że dajemy się “Dziadą” dymać i pózniej ło bo mi dorzucił 300zł za jazdę na lewej karcie lub na rzepie …

    • Kamil1948 napisał(a):

      Kogo nazwysz kierowcą? Czlowieka, ktory dla paru złoty więcej i usmiechu szefa psuje robotę uczciwie pracującym i stwarza zagrożenie dla innych uczestników ruchu? Im mniej bedzie takich pastuchów tym lepiej dla normalnych. Po to jest tacho aby go przestrzegac, wole zarobic mniej ale uczciwie. Pozniej pseudo spedytorek, ktory umie jedynie zlecenie przepisac robi woelkie oczy, bo nie da rady “cos tam zakombinowac”. Zreszta, temat rzeka. Nie powinni sie do tego fachu brac ludzie slabi, bez silnej woli.

    • de napisał(a):

      Tu nie o dymanie chodzi. Zrób katastrofę w ruchu lądowym, o co w 40 tonach bardzo łatwo na rzepie. 300 zł za takie coś to jakaś kpina.

  9. Tirek1 napisał(a):

    Ja się nie podklejam i rzucam kamień. Kary powinny być takie jak w Danii. Pozdrawiam mojego przyjaciela Pawła z Czernej k/Krzeszowic. Piotrek z Tenczynka. Filip dla Ciebie też pozdro. Robisz dobrą robotę. Szacun.

  10. Kier napisał(a):

    Owszem, nikt nie jest swiety. Byly tarczki to domu sie zjezdzalo. Ale to bylo kiedys gdzie kontroli bylo mniej, ruch na drogach byl mniejszy, a o pracę w zawodzie kierowcy bylo ciezko, tym bardziej dla kogos kto nie miał praktyki. W dzisiejszych czasach to wszystko zmienilo sie o 360 stopni i trzeba byc niedorozwojem umyslowym zeby dymac po 24 godziny na dobe. Co do magnesu to nie posiadam czegos takiego na stanie. I nie mozna pisac ze wszyscy kombinuja, bo tak nie jest. Kierowca ktory sie szanuje, kombinowal nie będzie. A gdy slysze takie teksty typu ,”tylko pod rampe, z pod rampy” to wymiekam. Nie dziwcie sie później ze ani szef, ani spedytor Was nie szanuje, skoro sami sie nie szanujecie.

  11. maniek16 napisał(a):

    mack- on dostał tylko dwa,bo dopiero karierę zaczyna(27-latek),dorabia i się uczy hahaha….

  12. Linek napisał(a):

    No i jeszcze 3 BPN do tego lub więcej.

  13. Dawid napisał(a):

    Odpier£*=€ “kujawiaka” nabrało nowego znaczenia. A tak na marginesie co on z tą kasą będzie robił?

  14. Michał napisał(a):

    Zmieniło się o 360 stopni czyli jest tak samo? 😀

  15. Gek napisał(a):

    Chyba o 180 stopni nie sądzisz?

    • Kier napisał(a):

      A dlaczego nie o 360stopni. Poszło wszystko do przodu w lepszym kierunku. Czyli mogło sie zmienic na lepsze o 360 stopni. Z tego co mnie uczono, to 180 stopni jest polowa.

  16. Maciek napisał(a):

    Kubik,jeżdżę już ponad dekadę ,i NIGDY rzepa nie zakleilem ,i możesz w to nie wierzyć ale są firmy i szefowie gdzie tego nie musisz robić ,nawet żeby podgonic,a mam przepracowane kilka lat w dużym kołchozie również jak i w małych firmach.Wiec rzucam teraz kamieniem a raczej magnesem w ciebie bo również przez takich jak ty ,którzy na 30 s żeby podjechać pod rampę zakładają rzepa to dziad szefy wymagają bo ty i tobie podobni nie widzicie problemu .A ja widzę i wielu również bo przez te 30 s ktoś ci może podejść z tyłu pod naczepę wtedy kiedy oficjalni stałeś na pauzie,więc weź się z tą rzepa i sobie podobnymi wypchajcie magnesami i nie psujcie roboty ludziom ,którzy szanują przepisy a przede wszystkim siebie .

    • Kubik napisał(a):

      Raz w życiu podkleiłem kosztowało mnie to wtedy 3tyś… Od tamtej pory tylko pełen legal.. Co nie zmienia faktu że dzieje się jak się dzieje.

    • Tk napisał(a):

      Ja też nigdy nie jeździłem na magnesie. Siedem lat jeździłem swoim i czternaście dla kogoś i nigdy nie było takiej potrzeby. Do tego potrzebna jest wyobraźnia.

      • mietek440 napisał(a):

        Od dziś zero magnesu, zero drugiej karty, od dziś mam wyobraźnię, od dziś wyobrażam sobie że na papierze zarabiam ŚIUDEMKĘ, diety płatne, premie za jazdę w nocy, dodatek za eko jazdę! Co łikent w domu…
        Co za robota!

        • de napisał(a):

          Cieszyłoby cie, że jesteś niecałe dwa dni w domu w tygodniu? Przecież to jakaś abstrakcja i tragedia. Rozumiem robić 40h w środku tygodnia, by mieć jeszcze weekend dla siebie.

          Ale robić cały tydzień poza domem i być na niecały weekend w domu? Przecież to chore i przykre.

  17. Danek Smok napisał(a):

    Jezdzilem jak o tacho nikt jeszcze nie slyszal, i wolalem jechac 24 lub wiecej godzin i spac w domu. A w ogole jechalem az sie zmeczylem i szlem spac, spalem az sie wyspalem i jechalem dalej. Bez problemu robilem ok 200000 km w roku. Komu i w czym to przeszkadzalo? Poza europa nie ma tacho i jakos wszystko dziala normalnie.

    • de napisał(a):

      Idź zobacz na statystyki wypadków tamtych czasów, gdzie głupki jak ty zrypały permanentnie rynek i jeździły po 24h.

      • Danek Smok napisał(a):

        Wtedy wypadki ciezarowek to byla zadkosc, bo nikt nie byl zmeczony, 42 godziny pracy tygodniowo i ani sekundy dluzej. Pozniej glupki jak ty co sami sobie nie umieli pracy zorganizowac doprowadzili do idiotyzmu o nazwie tacho.

  18. raptownywaldek napisał(a):

    Dwa tys zl do tylu.Zarobi 5 wiecej.Audi stoi na podjeździe stoi.

  19. Kier napisał(a):

    Dla niektorych kierowczykow zjazd do domu na kazdy weekend i normalna wyplata jezdzac na pelnym legalu wydaja sie niemozliwe. A jednak jest wiele firm gdzie takie zachowanie to chleb powszedni. Problem w tym, ze gdy ktos pracuje w tzw.dziad transie to nigdy tego nie zrozumie.

  20. Kier napisał(a):

    Tacho to juz Pekaes miedzynarodowy posiadal w latach 70-tych.

  21. Danek Smok napisał(a):

    Tacho to na kraju jeszcze w latach 90-tych sie nie uzywalo. Miec a uzywac to 2 rozne sprawy.
    Najgorsze i najglupsze restrykcje wprowadzila 561/2006

  22. robi1664 napisał(a):

    Danek a wolałabyś żebyśmy pracowali po 24h? Wyobraź sobie teraz takich kierowców na niemieckich autostradach przy obecnym ruchu.

  23. Danek Smok napisał(a):

    Nie Robi,nie wolalbym. Ale wolalbym w 14 odzin dojechac do domu i isc normalnie spac, niz po 9 godzinah,kiedy jeszcze nie jestem zmeczony, spac na oszczanym parkingu lub bujance w towarzystwie 20_letniej chlodni. Po takiej pauzie kazdy jest bardziej wypruty niz przed pauza.

  24. ABC napisał(a):

    Danek S.Sam nie wierzysz w to co piszesz. Kompletna paranoja i kompletne oderwanie od rzeczywistosci !!!

    • Szymański napisał(a):

      Ale Danek ma rację. Kombinowania nie pochwalam i sam nigdy nie miałem magnesu, ale przepisy powinny być bardziej elastyczne na powroty. Lepiej podciągnąć parę godzin dłużej i spędzić weekend w domu, niż 200 km od niego. Ale na eurokomunę rady nie ma i trzeba przestrzegać.

  25. Danek Smok napisał(a):

    ABC co jest paranoja i oderwanim od rzeczywistosci?Chyba tylko 561/2006. Tak sie kiedys jezdzilo,14 godzin i koniec.3 dni po 14 godzin i do poniedzialku wolne,chyba,ze potrzebowales kasy to pisales to jako nadgodziny. Porozmawiaj z prawdziwymi kierowcami,co zaczynali w latach 70 – 80 “kariere”. I wtedy kierowca to byl PAN kierowca, a kart drogowa byl swietsza od tacho.

  26. robi1664 napisał(a):

    Po pierwsze kiedyś to było kiedyś i już nie wróci.
    Po drugie jak byś to sobie wyobrażał w praktyce, że od poniedziałku do czwartku przepisy rzecz święta a w piątek hulaj dusza.
    Po trzecie stojąc 200 km przed domem firma może ci wynająć osobówkę lub wysłać kogoś po ciebie. Możliwości jest wiele trzeba tylko chcieć, ale widocznie twojemu dysponentowi nie zależy żebyś do domu dotarł.

  27. robi1664 napisał(a):

    A propos karty drogowej to papier przyjmował wszystko co na nim zapisałeś a długopis wystarczał na dużo pisania.

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.