Renault R360 V8 czeka na klienta – historyczny model w oryginalnym stanie

Omawiane ogłoszenie znajduje się pod tym linkiem.

Renault serii R, jeszcze bez przydomku Major, zostało w Polsce zapamiętane jako niedrogi sposób na zachodnią ciężarówkę. Gdy bowiem na polskich drogach dominowały jeszcze Jelcze i Liazy, w pierwszej połowie lat 90-tych, popularne „Renówki” okazywały się o połowę tańsze niż porównywalne rocznikiem Volva lub Mercedesy (więcej na ten temat: Ciężarówki za miliony lub miliardy, czyli przegląd polskich ofert sprzed 30 lat). Ten polski obraz to jednak tylko niewielka część historii serii R, a gdy sięgniemy do przeszłości nieco głębiej, w kierunku wersji z wyższej półki, możemy znaleźć naprawdę imponujące pojazdy. Takie jak na przykład Renault R360 wystawione ostatnio we Francji na sprzedaż za całkiem niezłą cenę.

Inwestując 20 tys. euro netto, możemy wejść w posiadanie pięknego Renault R360 z 1983 roku. Pojazd ten wygląda na nieprzerdzewiały, ma świetnie zachowane wnętrze i zachował mnóstwo oryginalnych detali z epoki, dzięki czemu wygląda jak idealna baza na zabytek. Co natomiast najważniejsze, pod kabiną znajduje się oryginalny silnik, za sprawą którego wersja R360 była w 1983 roku prawdziwą potęgą na kołach, stworzoną do pracy na przykład w regionach górskich.

Cała sprawa prowadzi nas jeszcze do 1981 roku. Wtedy to Berliet/Renault serii TR, produkowane nieprzerwanie od 1970 roku, przeszło głęboką modernizację i zadebiutowało właśnie jako Renault serii R. Początkowa oferta przewidywała dwie wersje silnikowe: R310 dla powszechnych odbiorców oraz R360 dla bardziej wymagających klientów. W pierwszym przypadku pod kabinę trafiał 12-litrowy silnik o układzie R6, rozwijający moc 306 KM. Takie też pojazdy masowo ściągano później do Polski, często w mocno wyeksploatowanych egzemplarzach. Za to w drugim przypadku źródłem napędu był 14,9-litrowy silnik V8, mający układ V8 oraz moc maksymalną 356 KM. Jednostka ta była łączona z niezsynchronizowanymi, amerykańskimi przekładniami marki Eaton, oferującymi 9 lub 12 biegów, a wszystko to razem tworzyło układ słynący ze świetnej dynamiki. Dlatego też R360 miało bezpośrednio konkurować z takimi mocarzami z epoki, jak 17,2-litrowe, 380-konne Iveco Turbo lub 14,2-litrowa, 388-konna Scania 142.

Kilka słów należy się także wnętrzu dawnej „R-ki”. Choć kabina tego modelu wywodziła się jeszcze ze wspomnianych Berlietów, na początku lat 80-tych wciąż nie miała się czego wstydzić. Wręcz przeciwnie, wciąż było to nadwozie mile zaskakujące przestronnością i ograniczonym tunelem silnika, a typowo francuskie podejście do wykończenia nadało jej bardzo przyjemnego i wręcz nowoczesnego charakteru. Choć warto zauważyć, że prezentowany ciągnik wciąż miał układ foteli charakterystyczny dla dawnego transportu, gdy normy czasu pracy kierowców były co najwyżej sugestią. Objawiało się to w tym, że podłokietnik oraz zagłówek stosowano tylko na prawym fotelu, uznawanym za wyposażenie wypoczynkowe. Za to fotel kierowcy nie miał ani podparcia pod głowę, ani pod łokcie, gdyż uznawano to za wyposażenie ograniczające swobodę ruchu za kierownicą i mogące sprzyjać przysypianiu podczas jazdy. Poza tym omawiany egzemplarz wciąż miał płaski dach kabiny, choć Francuzi wprowadzili podwyższone dachy jeszcze z czasów Berlieta, w 1978 roku, zaledwie rok po volvowskim Globetrotterze. Jeśli natomiast chodzi o detale tego wnętrza, to zwróćcie uwagę na zabytkowe radio, elektryczną szybę tylko z prawej strony, a także obrotomierz zintegrowany z tachografem i prędkościomierzem.

Dodam, że model R360, taki jak prezentowany, pełnił rolę „okrętu flagowego” bardzo krótko. Już w 1984 roku Renault serii R przeszło bowiem kolejną modernizację, wraz z którą ośmiocylindrowa jednostka została wzmocniona do 365 KM, otrzymując oznaczenie R370. Krótko później pokazano też wzmocnioną wersję rzędową, o mocy 338 KM i oznaczeniu R340. Takie też „rzędówki” trafiły w większej liczbie do Pekaesu Warszawa, w większych wersjach z podwyższonym dachem. Za to w 1988 roku doszło do symbolicznej sytuacji, w której silnik rzędowy przewyższył mocą dawną „V-ósemkę”. W ofercie zadebiutowała bowiem wersja R365, w której 12-litrowy silnik oferował już 374 KM. Tak szybkie zmiany sprawiły, że dzisiaj Renault R360 może być naprawdę ciekawym obiektem historycznym.

Ogólny widok na wnętrze z ogłoszenia:

Zbliżenie na kilka detali:

Dla zainteresowanych, reportaż z francuskich dróg z 1984 roku, gdy Renault serii R było w okresie największej świetności: