
Spośród wszystkich stoisk na targach Solutrans 2025, francuska firma Brevet Carrosserie niewątpliwie ma jedno z najciekawszych. Można tam bowiem znaleźć naprawdę niebanalną parę pojazdów: współczesną Scanię z nadwoziem typu Torpedo oraz Renault Gamy T z tak zwaną „salonką”.
Brevet Carrosserie to przedsiębiorstwo specjalizujące się w przebudowie kabin samochodów ciężarowych. Firma tworzy między innymi konwersje dla strażaków, załogowe nadwozia do nauki jazdy (popularne we Francji) lub kabiny z dodatkowymi elementami przeszklenia. Wszystko to trafia do pojazdów specjalistycznych, w tym głównie podwozi pod zabudowy. Przy okazji trwających targów firma postanowiła jednak pokazać coś zupełnie innego. W hali wystawiono dwa ciągniki siodłowe z kabinami sypialnymi, z których jeden został przebudowany pod kątem wizualnego efektu, a drugi pod kątem komfortu.
Projektem nastawionym na efekt wizualny jest Scania 770S, której kabina została przesunięta o ponad metr do tyłu, a na silnik nałożono długą maskę, przemianowując przy tym pojazd na 770T. Projekty tego typu nie są oczywiście niczym nowym, będąc doskonale znanym z Holandii (przykład tutaj), a od niedawna Norwegii (przykład tutaj). Brevet Carrosserie wykazało jednak wyraźnie inne podejście do tego tematu, nie tworząc zupełnie nowej marki, lecz zamiast tego dopasowując doskonale znaną maskę ze Scanii serii 4 Torpedo. W ten sposób powstał więc tuningowo-historyczny projekt, w którym współczesna kabina przechodzi w znaną od blisko 30 lat sylwetkę.
Projekt nastawiony na komfort powstał na bazie Renault Gamy T w najwyższej wersji High Sleeper, a więc z czterema stopniami wejściowymi i płaską podłogą. Jak wiadomo, model ten można zakupić w fabrycznej wersji z dużym stolikiem, noszącej nazwę MaxiSpace (szerzej opisywanej tutaj). Brevet Carrosserie ponownie miało jednak inny pomysł, tworząc dla tego modelu „Cabine Longue Distance”, a więc „Kabinę Dalekodystansową”. To pakiet modyfikacji, który całkowicie eliminuje dolne łóżko, pozostawiając tylko górne miejsce do spania. Zamiast pojawił się pełnowymiarowy fotel z regulacją i podłokietnikami, a także ustawiony przed nim stolik z dwuczęściowym blatem. Za fotelem kierowcy znalazła się natomiast bardzo duża, pionowa szafka, która w dolnej partii ma hotelowych rozmiarów lodówkę z wygodnym, skrzydłowym otwieraniem. Gdy połączymy to z faktem, że łóżko „Renówki” można ustawić niemal do pionu, otrzymujemy też sporo wolnej przestrzeni i łatwość poruszania się po kabinie.













