OFERTY PRACYKONTAKT
rekrutuj 40ton665
Opublikowane 24 Wrzesień, 2016

Relacja z targów IAA 2016: Kamaz, IFA i Skoda po renowacji oraz Peterbilt 388 w wersji dla rozsądnych

Czas na kolejną część sprawozdania z hanowerskich targów IAA Nutzfahrzeuge 2016. Tym razem nie będziemy się jednak przyglądali żadnym nowościom, jako że mowa będzie o prawdziwych klasykach. Chciałbym Wam zaprezentować przede wszystkim cztery szczególnie ciekawe egzemplarze, choć przy okazji nie obejdzie się bez galerii zdjęć z kilkunastoma kolejnymi rodzynkami.

Wszystkie pojazdy, o których będzie tutaj mowa, wystawiono w hali poświęconej samochodom zabytkowym oraz amerykańskim. Te pierwsze nie są naturalnie w Niemczech niczym nowym. Nasi zachodni sąsiedzi uwielbiają odnawiać dawne produkty swojego przemysłu motoryzacyjnego, nie stroniąc przy tym także od pojazdów użytkowych. Bardzo często swoimi własnymi klasykami dysponują także firmy transportowe, oddając w ten sposób hołd swoim dawnym pojazdom. Co jednak bardzo ciekawe, na zlotach powoli zaczynają pojawiać się także wytwory realnego socjalizmu. Takie marki jak IFA, Skoda, Kamaz, na nawet Jelcz coraz częściej traktowane są z sentymentem, podczas gdy dotychczasowe, często negatywne konotacje przestają mieć znaczenie.

iaa_hanower_klasyki_07 iaa_hanower_klasyki_09

Dokładnie rok temu (TUTAJ) prezentowałem Jelcza 325, który trafił do przewoźnika, a jednocześnie kolekcjonera z byłego NRD. Firma ta, nosząca nazwę GKS Gerloff Spedition, okazała się zaprezentować dwa elementy swojej kolekcji także w Hanowerze. Niestety nie było wśród nich niestety Jelcza, a i tak nie brakowało atrakcji. Oto bowiem między ciężarówkami zachodnioniemieckimi pojawiła się idealna IFA L60 oraz Skoda 706RT z przyczepą. A jakby tego było mało, w rzędzie obok, stał równie idealny Kamaz. Samochód ten zaparkował obok Büssinga z silnikiem pod zabudową i robił niesamowite wrażenie swoim pięknym, trzykolorowym lakierem. Biało-czerwono-niebieskie felgi typu Trilex, polerowanego obudowy lusterek, doskonale czysta plandeka oraz ogromna ilość detali – przyznacie, że takiego Kamaza z początku produkcji naprawdę ze świecą szukać. Warto też dodać, że właściciel tego Kamaza, Franz Poller, również ma w swojej kolekcji Jelcza. Możecie go zobaczyć na filmie umieszczonym nad tekstem.

iaa_hanower_klasyki_10 iaa_hanower_klasyki_11

Na wstępie wspomniałem także o samochodach amerykańskich. To właśnie wśród nich znalazł się czwarty klasyk, na którego chciałbym zwrócić Wam uwagę. Mowa tutaj o konstrukcji typowo amerykańskiej, mającej jak najbardziej klasyczną sylwetkę i klasyczny układ napędowy z 18-biegową, niezsynchronizowaną skrzynią biegów, a jednocześnie wyprodukowanej dopiero w 2011 roku. Wielu z Was pomyślało już pewnie, że opisuję tutaj albo Kenwortha W900, albo Peterbilta 389, naturalnie w formie typowego ciągnika siodłowego. No to czeka Was niespodzianka – w Hanowerze miałem okazję zobaczyć bardzo rzadko spotykanego Peterbilta 388 w formie podwozia pod zabudowę, połączonego z typowo europejską, tandemową przyczepą.

Peterbilt 388 różni się od powszechnie znanego modelu 389 krótszą pokrywą silnika oraz nieco wyżej umieszczoną kabiną. Dlaczego natomiast ktoś przerobił ten konkretny egzemplarz na podwozie ze skrzynią ładunkową? Chodzi tutaj o maksymalną długość zestawu, w przypadku przyczepy wynoszącą aż 18,75 metra. Dzięki zastosowaniu takiego układu przestrzeni ładunkowej opisywanego wynosi aż 13,2 metra (5,1 metra na podwoziu i 8,1 metra na przyczepie), a jednocześnie kierowca ma do dyspozycji amerykańską kabinę z przestronną sypialnią. To jedynie 0,4 metra mniej niż w przypadku najzwyklejszego ciągnika z europejską naczepą, a przy tym masa własna zestawu wynosi jedynie 14,6 tony. Autorem tej zabudowy jest firma Krebs, a plandeki otrzymały certyfikat XL. Dodam też, że samochód ten był na sprzedaż, więc jeśli chcielibyście kupić amerykańską ciężarówkę, jednocześnie bez rezygnowania z sensownych właściwości użytkowych, to podaję Wam numer telefonu do sprzedającego: +49 172 510 1448.

Poniżej znajdziecie zdjęcia pozostałych klasyków z Hanoweru:

iaa_hanower_klasyki_01 iaa_hanower_klasyki_02 iaa_hanower_klasyki_03 iaa_hanower_klasyki_04 iaa_hanower_klasyki_05 iaa_hanower_klasyki_06 iaa_hanower_klasyki_08 iaa_hanower_klasyki_12 iaa_hanower_klasyki_13

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 7 komentarzy

  1. dakutrans napisał(a):

    Jacobs Kaffee tzw”Kodżak”czy ”Kojak”jak kto woli.Wuja miał takiego w owym czasie ☺

  2. andrzej napisał(a):

    Na takiej Skodzie moj dziadek konczyl kariere w PKS w Walbrzychu, jezdzilem z nim jeszcze tym autem 🙂

  3. KK napisał(a):

    Panie Filipie . Ani jednego słowa o gwieździe polskiej motoryzacji??? A ja z promuję STARy, bo jestem stary 😉
    IFA, Skoda, Kamaz / w starej wersji/, Jelcze, Liazy itp. zniknęły z polskich dróg.
    Zostały tylko STARy, które do dziś zarabiają niezłą kasę / zwyżki, dźwigi, wywrotki, plandeki etc./
    Starem szybciej pokona drogę niż tzw. tirem .
    https://www.youtube.com/watch?v=89KxrDsygFw

    • Filip (autor 40ton.net) napisał(a):

      Ależ ja bardzo chętnie się nimi zajmę 😉 Adres e-mail podany przy komentarzu jest prawdziwy, bo nie wiem gdzie się zgłaszać?

  4. egon napisał(a):

    w polsce było sporo aut z ddr, w latach 70 tych ify robiły wielką robote , ale np mój ojciec w latach powojennych smigał ifą typu horch poszukam gdzies zdjęć

  5. Actros 1846 napisał(a):

    Właśnie wróciłem z IAA i musisz przyznać filipie ze także kenworth k100 robił niesamowite wrażenie. ..

  6. solar napisał(a):

    IFE i SKODE z pierwszego zdjecia widuje od czasu do czsu na żywo. właściciel tych aut ma jeszcze kilka tak odpicowanych ciężarówek w conajmniej 2 stare mercedesy i własnie jelcza(który był opisany kiedys na tej stronie:) ).

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.