Przerzut z Polski do Dubaju bez odpowiedniego zezwolenia – egzotyka przy kontroli

We wczorajszym artykule wspomniałem o odradzającym się transporcie drogowym przez terytoria Syrii oraz Iraku. Wyjaśniałem, że jest to związane z rosnącym zainteresowaniem przewozami między Europą a Półwyspem Arabskim, a szczególnie mocno na kierunek ten wchodzą przewoźnicy z Turcji. Dzisiaj możemy natomiast zobaczyć przykład z polskich komunikatów kontrolnych, w którym wystąpiła właśnie turecka ciężarówka wioząca ładunek na europejsko-arabskiej trasie.

Kontrola miała miejsce w minioną środę, 17 grudnia, na drodze krajowej nr 7, tuż przed polsko-słowacką granicą w Chyżnem. Patrol WITD Kraków wyłapał tam turecki ciągnik siodłowy z naczepą, który okazał się wykonywać przewóz na wyjątkowo dalekiej, międzykontynentalnej trasie. Pojazd podjął ładunek w Polsce i miał z nim dotrzeć bezpośrednio do Dubaju w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Tak ustalili inspektorzy w oparciu o dokumentację transportu.

By wykonać taki „przerzut” z Polski, turecka firma musiała oczywiście posiadać odpowiednie zezwolenie, dające prawo do przewozu trójstronnego. Kierowca okazał inspektorom zezwolenie wystawione w ramach umowy EKMT, która fabrycznie przewiduje także transporty trójstronne. Problem jednak w tym, że Zjednoczone Emiraty Arabskie nie są stroną umowy EKMT, a więc okazany dokument nie mógł zostać wykorzystany na trasie do tego kraju.

Drugim problemem okazało się zgłoszenie do systemu RMPD, w ramach którego śledzi się wszystkie pozaunijne ciężarówki jeżdżące przez Polskę. Przewoźnik posiadał takie zgłoszenie, ale jako kraj rozładunku błędnie wskazano tam Iran. Zapewne miało to ukryć problem z brakiem odpowiedniego zezwolenia.

Trzecim problematycznym zagadnieniem była kwestia czasu pracy kierowcy. Inspektorzy dopatrzyli się tutaj licznych wykroczeń, jak przekroczenie dopuszczalnego czasu jazdy o ponad 6 godzin, skrócenie odpoczynku dobowego o ponad 10 godzin, a także wielokrotne skracanie odpoczynków dobowych.

Wartość wszystkich wymienionych wykroczeń wyniosła dokładnie 30 150 złotych. Jak jednak wiadomo, przy polskich kontrolach stosuje się limit maksymalnej kary administracyjnej dla przewoźnika, określony na 12 tys. złotych. Firma musiała uiścić kaucję na poczet tej kary, a do czasu jej zaksięgowania ciężarówka trafiła na parking strzeżony.

Na koniec, dla zainteresowanych dodam, że z Polski do Zjednoczonych Emiratów Arabskich jak najbardziej da się dotrzeć ciężarówką na polskich rejestracjach. Wówczas nie jest oczywiście wymagane zezwolenie trójstronne i opisanego powyżej problemu formalnego dałoby się uniknąć. Przykład takiej trasy, wykonanej przez wrocławską firmę Milton Group, z tranzytem przez wspomniany Irak, pokazywałem w artykule z czerwca bieżącego roku.

Zjednoczone Emiraty Arabskie na mapie:

Oryginalna treść komunikatu WITD Kraków:

W dniu 17 grudnia na drodze krajowej nr 7 w rejonie miejscowości Chyżne, inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Krakowie zatrzymali do kontroli drogowej pojazd członowy, którym turecki przewoźnik wykonywał międzynarodowy transport drogowy z Polski do Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

W trakcie szczegółowej kontroli dokumentów ustalono, że ładunek został podjęty na terytorium Polski i miał zostać dostarczony bezpośrednio do odbiorcy w Dubaju. Kierowca okazał zezwolenie międzynarodowe EKMT, które nie uprawnia do wykonywania przewozów do ZEA, ponieważ państwo to nie jest stroną tej umowy.

Dalsze czynności kontrolne wykazały również nieprawidłowości w zgłoszeniu przewozu do systemu RMPD – tu jako państwo rozładunku wskazano Iran, co pozostawało w sprzeczności z faktycznym planowanym przebiegiem przewozu. Analiza danych cyfrowych z tachografu ujawniła ponadto liczne i poważne naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowcy, w tym m.in.:

kilkukrotne skrócenie dziennego czasu odpoczynku, przekroczenie dopuszczalnego dziennego czasu jazdy o ponad 6 godzin, skrócenie wymaganego odpoczynku tygodniowego o ponad 10 godzin.

Łączna wysokość kar pieniężnych za stwierdzone naruszenia – przed zastosowaniem ustawowego ograniczenia – wyniosła 30 150 zł.

W sprawie zostanie przeprowadzone postępowanie wyjaśniające. Do czasu jego zakończenia lub do momentu wpłacenia kaucji oraz okazania właściwego zezwolenia, pojazd został zabezpieczony na parkingu strzeżonym.

Działania małopolskich inspektorów są wyrazem konsekwentnej ochrony krajowego i europejskiego rynku transportowego oraz troski o uczciwą konkurencję, która stanowi fundament funkcjonowania branży. Eliminowanie nielegalnych przewozów i rażących naruszeń prawa to realne wsparcie dla polskich przewoźników, którzy prowadzą działalność zgodnie z obowiązującymi przepisami.