OFERTY PRACYKONTAKT
Opublikowane 20 Wrzesień, 2018

Jakie przebiegi robią polscy kierowcy ciężąrówek, jak często idą na urlop i ilu mają kolegów z Ukrainy?

Źródło poniższego tekstu: OCRK

Kierowca zatrudniony w polskiej firmie transportowej ma średnio 42 lata i rocznie przejeżdża 87 tys. km, czyli mógłby ponad dwukrotnie okrążyć ciężarówką Ziemię, a rekordziści robią to nawet pięciokrotnie. Praca w transporcie oznacza także ciągłe życie w trasie, bo delegacje trwają przeciętnie 244 dni w roku. Jednocześnie zostaje niewiele czasu na urlop – kierowcy wykorzystują zaledwie 17 dni wolnych. Taki obraz profesjonalistów za kółkiem wyłania się z raportu Ogólnopolskiego Centrum Rozliczania Kierowców. Sprawdziliśmy, kim są i jak pracują przedstawiciele jednego z najbardziej poszukiwanych zawodów w kraju.

Raport „Kim jest kierowca w polskiej firmie transportowej?” OCRK został opracowany na podstawie danych statystycznych i informacji za 2017 rok, zebranych przez Dział Analiz i Rozliczeń OCRK od 1239 kierowców w 2017 r. Wyniki badania nakreślają portret kierowcy zawodowego w Polsce. – Postanowiliśmy zbadać, kim są kierowcy, których tak bardzo brakuje zarówno w polskiej, jak i europejskiej branży transportowej. Przewoźnicy coraz głośniej mówią o trudnościach z zatrudnieniem i zatrzymaniem w pracy na dłużej profesjonalnej kadry. Praca w transporcie jest bowiem wymagająca, wiąże się z nią m.in. duża odpowiedzialność, długa rozłąka z rodziną, stres związany często ze skomplikowanymi przepisami w transporcie drogowym i wielogodzinna jazda za kółkiem. Według Komisji Europejskiej wielu kierowców pracuje więcej niż 12 godzin dziennie, z czego ponad 60 proc. czasu stanowi jazda w trasie. Z naszych badań wynika, że branża mierzy się z dużym problemem, bo choć przybywa młodych osób o odpowiednich kwalifikacjach, to stanowią oni zdecydowaną mniejszość. Oznacza to, że negatywny trend deficytu kierowców na rynku pracy nie tylko się utrzyma, ale także będzie się w przyszłości pogłębiał – mówi Kamil Wolański, ekspert OCRK.

Przejeżdżają nawet 200 tys. km rocznie

Badanie OCRK potwierdza, że kierowcy zatrudnieni w polskich firmach transportowych pokonują długie trasy. Prawie 4 na 10 przejeżdża rocznie 51-100 tys. km, 18 proc. badanych pokonuje do 150 tys. km, a 16 proc. wyjeżdża od 150 do 200 tys. km, to tak jakby pięciokrotnie okrążyć ciężarówką Ziemię. Niewielka grupa rekordzistów (2 proc.) w roku ma za sobą powyżej 200 tys. km. Jednocześnie warto porównać te dane z średnim przebiegiem ciężarówek w Europie. Według organizacji Transport & Environment jest to 130 tys. km rocznie. OCRK podaje także, gdzie najczęściej wysyłani są polscy kierowcy. Dla ponad połowy badanych celem są Niemcy, 14 proc. jeździ do Francji, a 5 proc. do Holandii i Belgii. Dalej jest między innymi Wielka Brytania, Włochy czy Hiszpania.

Zapracowany, jak polski kierowca

Kierowcy większość swojego czasu poświęcają na pracę, czego odzwierciedleniem jest średnia długość delegacji oraz urlop, który rzadko wykorzystują w całości. 3 na 10 badanych przebywa na urlopie zaledwie 1-10 dni w roku, a największa grupa kierowców (40 proc.) wybiera od 11 do 20 dni wolnych. Na wypoczynek przez 20-26 dni pozwala sobie 14 proc. ankietowanych, taka sama grupa badanych decyduje się na dłuższe wolne od pracy.

Domem staje się kabina ciężarówki

Kierowcy polskich firm transportowych większość roku spędzają za kółkiem. Rekordziści w pojedynczej delegacji za granicą przebywają nawet 28 dni, a jednorazowy wyjazd średnio zajmuje ponad tydzień. Charakter i tryb pracy w tym zawodzie najbardziej jednak pokazują wszystkie, zsumowane delegacje w ciągu roku. Kierowcy w trasie są łącznie od 192 do 294 dni rocznie. 42 proc. badanych wyjeżdża od 241 do nawet 260 dni.

Kierowca na wagę złota

Badanie OCRK potwierdza także, że kierowcy w polskich firmach transportowych w większości są w średnim wieku. Ponad 6 na 10 badanych ma 31-50 lat, a ponad 17 proc. ukończyło 50 r.ż. Młodzi kierowcy mający 21-30 lat, stanowią 15 proc. badanych. Osoby o kwalifikacjach poszukiwanych w transporcie należą do jednej z najbardziej starzejących się grup zawodowych w całej Europie, a także w Stanach Zjednoczonych. Według raportu „International Transport Forum” kierowcy mają średnio 40-60 lat, a do 2030 r. ich niedobór na wspomnianych rynkach osiągnie 6,4 mln osób.

Przeważająca większość (86 proc.) zatrudnionych w polskich firmach transportowych to Polacy. Jednak widać, że przewoźnicy z niedoborem kierowców radzą sobie również poprzez zatrudnianie pracowników z zagranicy. Już w tej chwili 14% szoferów to obcokrajowcy, głównie z Ukrainy. Liczba ta będzie zresztą sukcesywnie rosnąć, bowiem deficyt w tej grupie zawodowej stale się powiększa. Z ogólnopolskiego badania Barometr zawodów z 2018 r. wynika, że w całym kraju nie ma województwa, w którym występowałaby nadwyżka osób o takich kwalifikacjach. Równowaga popytu w 2018 r. wystąpiła w zaledwie 6 powiatach.

Z kolei, PWC prognozowało, że w 2016 r. luka na rynku pracy wynosiła już ok. 100 tys. kierowców. – Nasze badanie potwierdza, że kierowcy w Polsce starzeją się, a młodzi stanowią w tej profesji mniejszość. Poza wymagającymi warunkami pracy, powodem takiej sytuacji jest także wysoki próg wejścia do zawodu, który zniechęca do zdobywania uprawnień. By nabyć potrzebne kwalifikacje, trzeba wydać sumę, która sięga prawie 9 tys. zł. Pojawiają się pomysły na rozwiązania problemu, np. w postaci wspólnego finansowania potrzebnych szkoleń z budżetu państwa i pracodawców. Branża wymaga dziś kompleksowych rozwiązań, pozwalających na zachowanie stabilnego rozwoju sektora transportowego, który w 2017 r. wygenerował 6 proc. całego PKB. Choć ta gałąź gospodarki w ostatnich latach notuje wzrosty, to przewoźnicy mierzą się z problemem nie tylko braku rąk do pracy, ale także z coraz bardziej restrykcyjnymi regulacjami unijnymi – podsumowuje ekspert OCRK.

Źródła danych do raportu:

https://ec.europa.eu/transport/road_safety/specialist/knowledge/fatique/risk_groups/professional_and_truck_drivers_en

https://inconvenienttruck.eu/the-economics-of-trucks-industry/

https://www.itf-oecd.org/sites/default/files/docs/managing-transition-driverless-road-freight-transport.pdf

https://www.mpips.gov.pl/aktualnosci-wszystkie/zatrudnienie-i-przeciwdzialanie-bezrobociu/art,9740,barometr-zawodow-2018.html

https://www.pwc.pl/pl/publikacje/2016/rynek-pracy-kierowcow-w-polsce-raport-pwc.html

http://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/transport-i-lacznosc/transport/

Ten wpis ma 28 komentarzy

  1. Damian napisał(a):

    Rekordziści jeżdżą po 28 dni? Dobre sobie. W sieci są nabory do pracy w rewelacyjnym systemie 6/1 i 6/2.

  2. Misiek z fajnego iveco napisał(a):

    Widziałem kiedyś 12 na 4. Ale ogólnie mówiąc. Co sie dziwić ze malo chetnych jak tej pracy nie idzie z niczym innym połączyć. A kto twierdzi inaczej ten sam się oszukuje.

  3. Jkc napisał(a):

    Co sie dziwicie. Najnizsza krajowa i z km pare groszy. Dlugo polski transport pozostanie w tyle za np niemcami.

  4. Filip (autor 40ton.net) napisał(a):

    Dzięki za poprawkę z urlopami!

  5. Szukam pracy. Interesuje mnie system 2.tyg, na 1.tydz wolnego. Nie używam magnesu, nie piję , nie palę, myję się codziennie. Doświadczenie na międzynarodówce rok na przerzutach. Kasa na dniówki min 330zł dzień , złodziejskie systemy z kilometra czy frachtu zlewam ciepłym moczem. I co dziady , dalej twierdzicie ,że nie ma kierowców , bo robota ciężka i rodziny się nie widzi itd? Płaćcie kase , bo kierowców jest mnóstwo tylko nikt za frajer nie będzie tyrał hahaa gdzie są takie ogłoszenia , płacę dniówke i normalny system 2 na 1 , gdzie?? 8 z przodu dziadtransy , albo zgniją wam te żelastwa hahaaahahhaa

    • papacior napisał(a):

      Kolego wkradł ci się błąd w tytule – w nazwie ….Bo bo takim wpisie mniemam że jesteś ”NIENORMALNY”

    • Prawda napisał(a):

      Mój kolega miał system 3/1. Dziady beczały ,że chcą 2/1.
      Jak przewrócił firmę do góry nogami bo kierowcy chcą to ……mieli 2/1.
      No i klops .
      Bo znowu dziady zaczęły skakać ,że chcą jednak 3/1 bo nie i uj !
      Puenta jest taka – 3 lata temu jak dziady zaczęły skakać (data charakterystyczna dla wielu firm) pracowało w firmie 30 “kierowców” . Aktualnie pracuje …. tylko 3-ch ale za to normalnych.
      Reszta wyleciała a kolega ma święty spokój , czas na urlop , zero długów i widok na normalną emeryturę – jak dożyje w tej dziczy 🙂

      A płacenie na dniówki z tymi chorymi ludźmi skutkuje tym ,że co chwilę nie da się dojechać i zamiast kilometrów są straty dla firm.
      I jeszcze jedno – radzę wprowadzić kierowcom wysoką ustawową podstawę – tak ze 4-ry tysiące.
      To szybciej ZABIJE ZUS bo kierowcy wykończą go zwolnieniami L-4.
      I do tego wykończy samych kierowców bo wreszcie komornicy będą mieli po co przyjść.

  6. BULEK Z VOSA napisał(a):

    Jedynie wyrównanie stawek z zachodnimi uratuje rodzimy transport, zachęci chłopaków żeby wrócili z kieratu od zagranicznych przewoźników

  7. kierowca napisał(a):

    Normalny człowiek kierowca. Skoro jesteś taki mądry i wyszczekany to co stoi na naprzeszkodzie żebyś wziął auto w leasing i zaczął na siebie zarabiać. Ba,weź odrazu parę zestawów i daj chlopaką zarobić nawet 350 zł na dzień i ubezpiecz od tego.

  8. Pracodawca napisał(a):

    Hahaha ubawiłem się, rok praktyki na miedzynarodówce i 330 zł dniówki. To takiego leszcza jak ty bez praktyki ja pracodawca zlewam ciepłym moczem, haha jaki kolo, rozbawił mnie do łez.

    • Arek napisał(a):

      Bo dziad jesteś i tyle, na kraju spokojnie można jeździć za 18-20 zł/h + dodatki za nocki w aucie, ponad 200zł dniówką wychodzi wkoło komina i codziennie w domu i to bez wielkiego doświadczenia, tudzież bez doświadczenia tylko na 1-2 tygodniowe przyuczenie na początek. Nie stoję murem za kierowcami, bo też zdarzają się dziad-kierowcy, aczkolwiek jak BATIM płaci bez żadnego doświadczenia (a nawet daje gwarancję zatrudnienia pod kurs z PUP) 300zł/dzień, a dla Ciebie 330 to abstrakcja to weź oddaj te leasingi co masz i nie rób z siebie pośmiewiska

  9. Jarek napisał(a):

    Zajmujecie się tutaj transportem a takie bzdury publikujecie.200000 tyś rocznie to musiał by kierowca jeździc 180 godz w miesiącu ze średnią 90 km na godz.i to przez cały rok.jak umiecie liczyć i znacie przepisy to możecie sobie policzyć.dla niedoinformowanych kierowca może jeździć 180 godz w miesiącu.

  10. PiotrFr napisał(a):

    Te systemy 12/4 czy 16/4 są dla Ukraińców w ogłoszeniach. Chociaż mój osobisty rekord to 13 na niedzielę:)

  11. Arbuz napisał(a):

    Co tam po lewo robi ten Liaz

  12. Driver napisał(a):

    Trzeba jedynie zadać sobie jedno podstawowe pytanie, czy żyjesz po to żeby pracować, czy chcesz pracować żeby żyć? To dylemat dzisiejszego kierowcy, który częściej decyduje się na drugi wariant i stąd takie braki kadrowe.

  13. Cass napisał(a):

    Zanizyliscie stawki tak, ze ledwo co starcza wam do 10. Teraz macie pretensje do wszystkich aby nie do siebie.

    • Andrzej_LRA napisał(a):

      Kto stawki zaniżył?
      Ja – przedsiębiorca?
      Ja byłem zmuszony jeździć za niższe pieniądze bo na moje miejsce było już 10 do podpisania umowy.
      Tak jest w większości…gadanie w spedycjach o oszczędnościach – wolą przyciąć na kierowcy niż szukać oszczędności u siebie.
      Kolega miał 3 auta, dobre pianiądze za frachty, zaczął szaleć z kasą – 3 składy a pod domem gablota audi – kierowcom zaczął niedopłacać i czepiał się za przepały, a jednego obciążył 30zł za telefon… Już jest po cwaniaku, auta sprzedane i jeździ u hiszpana ;D

      • mar napisał(a):

        niech każda z firm zrezygnuje z połowy taboru a frachty pójdą w górę i znowu zacznie się wam opłacać i w końcu przestaniecie płakać że się nie opłaca.nie bierzcie leasingów jeden przez drugiego i będzie ok.nie kierowców jest za mało tylko ciężarówek za dużo taka jest prawda.

      • JacekKaszuby napisał(a):

        Znam podobny przypadek, z siedmiu aut zostaly trzy, z czego dwa jezdza. Szef i kierowca. No ale jak ktos oszukiwal na kase to do kogo pretensje

  14. carrera369 napisał(a):

    200.000km rocznie ? Legalnie z tachografem ? Jak ?

  15. Przemo napisał(a):

    Problem polega na tym ze cala konkurencyjnosc polskiego transporu w Europie polega na wyzysku kierowcow. Tylko dlatego moga stosowac dumpingowe stawki. 330zl dniowki to nie sa wygorowane wymagania. Ja mam w przeliczeniu 80zl/h, jezeli w Polsce bedzie polowa tej stawki, skonczy sie niedobor kierowcow.
    P.S. Przy tej robocie mozna tez miec zycie rodzinne i byc codziennie w domu, niestety obecnie do tego trzeba mieszkac z rodzina za granica.

  16. Użytkownik* napisał(a):

    Ukraińców 14% kiepski żart. Na parkingu ciężko po Polsku porozmawiać.
    Co zrobić żeby kierowców było więcej? Nich politycy przestaną nas oskubać z kasy. Pseudo szkolenia i.t.d. Trzeba też zakończyć Z fikcją wyplacanej pensji. Podstawa najniższa krajowa bo trzeba reszta diety.

  17. Dawid napisał(a):

    Normalny człowiek – kierowca, rok doświadczenia?! Czyli brak doświadczenia! Twoje podejście doskonale pokazuje podejście pracowników do pracy. Pamiętacie że nie raz już było super, a potem przychodzi kryzys i roboty nie ma. Kto jeździ od lat ten wie o czym mowa.

  18. Happek napisał(a):

    Według niektórych to widzę że trzeba mieć 100 lat doświadczenia żeby czegoś oczekiwać, po roku można umieć wystarczająco dużo żeby nie przynosić pracodawcy strat i nie stwarzać większych problemów, można więc też oczekiwać uczciwej zapłaty za poświęcone w kabinie życie, to był właśnie problem w mojej pierwszej firmie, a bo ja do szefa nie pójdę bo krótko pracuje a bo ja do szefa nie pójdę bo ja tylko do emerytury a bo ja to A bo ja owo i tak się słodko jeździ za nędzne stawki za fracht które w przeliczeniu dawały 37-39gr/km. Tak tak za tyle jeżdżą kierowcy.
    Dlatego do Polskiego pracodawcy prędko pewnie nie wrócę, bo u sąsiada muszę zapierdalać ale mam z tego lepsze pieniądze w 2tyg niż miałem za cały miesiąc, robię swoje i wracam żyć z RODZINĄ.

  19. cas napisał(a):

    1.zbyd dluga rozlaka
    2.Kiepska “Jakość Pracy”
    a. praca po 15 godzin
    b. brak parkingow,zaplecza socjalnego
    c.jazda 10godz na dzien + zal,rozl
    3. Po podzieleniu Podstawy przez godz. pracy
    wychodzi 2,50euro na godzine

    Podsumowując ” Kiepskie Życie”
    Będziesz na emeryturze kradł wnukom kieszonkowe.

    Pozdrawiam “Królów Szos”

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.