
Z Francji znowu napływają zdjęcia, na których widać niszczenie ładunków zagranicznej żywności. To przestroga dla chłodniczych przewoźników, by wystrzegali się miejsc objętych protestami francuskich rolników.
W ubiegłym tygodniu francuskie protesty rozgorzały na nowo, obejmując coraz większą część kraju. Obejmują one już nie tylko południe kraju, ale też i północ, a dzisiejsze działania objęły między innymi port morski w Dunkierce. Tymczasem francuskie stowarzyszenie przewoźników OTRE ostrzega, że akcje w coraz większym stopniu zagrażają firmom transportowym. Powtarzają się bowiem sytuacje wyłapywania pojazdów z naczepami chłodniczymi, włamywania się do ich wnętrz i niszczenia ładunków z importowaną żywnością.
Wraz z powyższym ostrzeżeniem Francuzi opublikowali symboliczne fotografie. Widać na nich tłum zebrany pod naczepą, palenie splądrowanej żywności, a także napis „Non Conforme” (pol „Niezgodny”) wypisany farbą na boku chłodniczego zestawu. OTRE zaapelowało też do francuskiego rządu, by powstrzymać omawiany proceder i wyciągać konsekwencje wobec uczestniczących w nim osób. Jak bowiem podkreślają firmy transportowe, „żadna akcja protestacyjna nie uzasadnia uszkadzania cudzej własności, niszczenia dóbr oraz napadania na inny, istotny sektor gospodarki”.
Przypomnę, że po raz ostatni poruszałem ten temat ledwie miesiąc temu, 16 grudnia 2025 roku. Przedstawiałem wówczas historię Czytelnika Andrzeja, który natknął się na protest francuskich rolników w punkcie drogowym Béziers Ouest, przy węźle autostrady A9 oraz drogi D64. Protestujący weszli do jego naczepy chłodniczej i znaleźli tam ładunek polskiego mięsa drobiowego, przeznaczony dla odbiorcy z Francji. Chwilę później cała grupa mężczyzn plądrowała żywność z pojazdu, wystawiała ją na autostradę i przerzucała do swoich aut.
Bieżące utrudnienia na francuskich drogach można sprawdzać na interaktywnej, państwowej mapie, dostępnej pod tym linkiem. Protesty rolnicze są tam oznaczane jako „Manifestation sociale”, czyli „Manifestacja społeczna”.













