Organizacja Narodów Zjednoczonych zorganizowała ostatnio Globalne Forum Bezpieczeństwa Drogowego. Debatowano tam między innymi na temat uprawnień dla kierowców zawodowych i przy okazji pojawił się pewien interesujący temat. Jest nim propozycja stworzenia ogólnoświatowych kwalifikacji zawodowych, które objęłyby kierowców ciężarówek.
Stowarzyszeniem szczególnie lobbującym za tym rozwiązaniem okazała międzynarodowa organizacja IRU z główną siedzibą w Genewie. Jego członkowie podkreślali, że ten ogólnoświatowy standard musiałby opierać się szkoleniach, egzaminach oraz certyfikatach, które byłyby oficjalnie uznawane na różnych kontynentach, podlegając dokładnie tym samym normom. Ponadto jako wzorzec wskazano kwalifikacje wstępne z Europy, sugerując, że właśnie takie szkolenia i egzaminy mogłyby obowiązywać w innych częściach globu.
Rozmowy skończyły się aprobatą dla pomysłu oraz planem wpisania go do stałej agendy Organizacji Narodów Zjednoczonych. Jest więc niewykluczone, że w nadchodzących latach faktycznie takie ogólnoświatowe kwalifikacje zaczną obowiązywać.
Z punktu widzenia europejskich kierowców i przewoźników wszystko to może wydawać się szczególnie istotnym tematem. Co prawda głównym celem stworzenia takich standardów ma być poprawa bezpieczeństwa w ruchu drogowym na całym świecie, w tym zwłaszcza na tych kontynentach, które wciąż zmagają się z bardzo dużą liczbą wypadów. Może się jednak okazać, że dodatkowym skutkiem światowych kwalifikacji może być rewolucja na europejskim rynku pracy. Jeśli bowiem kierowcy z innych kontynentów zaczną dysponować podobnymi certyfikatami jak u nas, oficjalnie akceptowanymi na przykład w krajach Unii Europejskiej, znacznie ułatwi to ich masową rekrutację do europejskich firm transportowych. Pokrywa się to z zapowiedziami, które prezentowałem w następującym artykule: Unijny program ściągania kierowców ciężarówek spoza Europy – wymienia się 8 krajów
Źródło zdjęcia: Volvo FH 520 Euro 5 najnowszej generacji na pięknych zdjęciach z pierwszej trasy












