Pożar ciężarówek na popularnym autohofie – ogień zaskoczył kierowców po północy

Zdjęcia: Freiwillige Feuerwehr Lehrte

Kierowcy odbywający weekendową pauzę na popularnym, niemieckim Autohofie Lehrte spotkali się z bardzo niebezpieczną sytuacją. W nocy z soboty na niedzielę na parkingu wybuchł pożar, zagrażając rozprzestrzenieniem na trzy zaparkowane obok siebie zestawy.

Ogień pojawił się w przyczepie trzyosiowego zestawu przestrzennego na bazie Mercedesa Actrosa, przewożącego ładunek puszek do napojów. Pojazd ten stał akurat zaparkowany obok dwóch zestawów z naczepami kurtynowymi, ciągniętych przez Volvo FH oraz kolejnego Mercedesa Actrosa.

Do zdarzenia doszło około trzydzieści minut po północy, gdy wielu kierowców mogło już spać w swoich kabinach. Na szczęście jednak płonący zestaw znajdował się w pierwszej parkingowej linii, stojąc na wprost budynku stacji paliw. Dzięki temu ogień został zauważony zanim zdążył rozprzestrzenić się na którąkolwiek z kabin.

Z uwagi na tę bliskość infrastruktury paliwowej, na miejsce ściągnięto aż 12 zastępów straży pożarnej, złożonych z łącznie 58 ratowników. Przystąpili oni do akcji gaśniczej, a także zajęli się zabezpieczeniem otoczenia. Działania skupiły się głównie na przyczepie z puszkami do napojów, a także naczepie stojącej po jego lewej stronie, załadowanej karmą dla zwierząt. Pojazdy te uległy bardzo poważnym uszkodzeniom, podobnie jak ich ładunki.

W przypadku trzeciego zestawu, czyli Actrosa z naczepą, sytuacja okazała się mniej poważna. Kierowca tego pojazdu sam zauważył bowiem pożar i bardzo szybko na niego zareagował, uruchamiając silnik i odjeżdżając na bezpieczną odległość. Choć więc nie obyło się tutaj bez dziur w kurtynie oraz nadpalonych desek, ta naczepa zapewne szybko wróci do użytku.

Skąd natomiast wziął się pożar w środku nocy, w stojącej przyczepie pełnej aluminiowych puszek? To bardzo dobre pytanie, które jak na razie pozostaje bez odpowiedzi. Dlatego w sprawie prowadzone będzie policyjne dochodzenie.

Poniżej, od lewej: naczepa Volva i przyczepa Mercedesa

Poniżej: naczepa Mercedesa, który w porę odjechał