
Kierowca ciężarówki zginął w nocnym pożarze przy ulicy Kontenerowej w Gdyni. W momencie zdarzenia ofiara prawdopodobnie spała w swoim pojeździe, a jej ciało znaleziono dopiero po ugaszeniu wraku.
Pożar wybuchł w nocy z soboty na niedzielę, około godziny 3, na popularnym parkingu w pobliżu terminala kontenerowego BCT Gdynia. Objął on Mercedesa Actrosa z naczepą-cysterną do przewozu materiałów niebezpiecznych, mającą oznaczenia fińskiej firmy transportowej. Zestaw ten stał zaparkowany w rajce pośród innych ciężarówek, a świadkowie wskazywali, że wewnątrz ciągnika może znajdować się kierowca lub nawet podwójna obsada.
Niestety, żywioł pochłonął głównie kabinę pojazdu oraz przednią część cysterny, co uniemożliwiało dostanie się do wnętrza ciągnika przed ugaszeniem pożaru. Dopiero gdy ogień został opanowany, strażacy potwierdzili, że w środku znajdowało się martwe ciało mężczyzny. Informacje na temat jego tożsamości, a także przyczyn pożaru, będą teraz ustalane przez prokuraturę.
Przystosowana do transportu ADR-ów cysterna na szczęście nie miała na sobie żadnych otwartych oznaczeń. Strażacy potwierdzili, że pojazd faktycznie był pusty, dzięki czemu nie wystąpiło większe zagrożenie dla otoczenia.












