OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 2 Marzec, 2017

Popijał wódkę w czasie jazdy, w kabinie walały się puszki, a wszystko w czasie drugiego dnia pracy

serb_pil_w_czasie_jazdy_3

Wnętrze chorwackiego Volva FH, zatrzymanego przez katowickie ITD, było niczym studencki pokój w sobotni poranek. Po podłodze walały się puszki po piwie, na jednej z półek czekały kolejne zapasy, a centralne miejsce zajmowała kończąca się akurat butelka wódki. Co zaś najgorsze, całe to pobojowisko najwyraźniej powstało w czasie jazdy. Jak bowiem podaje poniższy komunikat, w momencie zatrzymania serbski kierowca miał w wydychanym powietrzu już promil alkoholu, a kolejne badania wykazywały trend silnie wzrostowy.

serb_pil_w_czasie_jazdy_2

Oto tekst opublikowany przez WITD Katowice:

W dniu 1 marca 2017 roku na autostradzie A1 w miejscowości Godów inspektorzy z wodzisławskiego oddziału Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Katowicach zatrzymali do kontroli ciągnik z naczepą należący do chorwackiego przewoźnika, który transportował leki z Chorwacji do Polski. Tuż po otwarciu drzwi szoferki inspektor wyczuł silną woń alkoholu od kierowcy, więc od razu poddał go badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Pomiar wykazał 0,52 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu. Po kilku minutach kierowcę zbadano ponownie i poziom alkoholu wynosił już 0,61 mg/l. Tendencja wzrostowa, potwierdzona trzecim pomiarem (0,64 mg/l.), jasno wskazała, że kierowca pił tuż przed zatrzymaniem do kontroli. Warto nadmienić, że wartość wskazana ostatnim pomiarem świadczy o tym, że poziom alkoholu we krwi kierowcy wynosił 1,28 mg/l.

Kierowca pochodzący z Serbii tłumaczył, że to jego drugi dzień w pracy (dopiero dostał pracę w firmie transportowej) i w dodatku pierwszy raz przyjechał do naszego kraju, a więc chciał to uczcić. Dlatego zatrzymał się na stacji paliw, kupi alkohol, po czym zabrał się do picia i …do dalszej jazdy!

Inspektorzy, którzy w ciągu kilkunastu lat swojej pracy widzieli już niejedno, byli zszokowani skrajnie nieodpowiedzialnym zachowaniem kierowcy. Podczas kontroli w kabinie kierowcy zauważyli bowiem nie tylko niemal opróżnioną już butelkę wódki i puste puszki po piwie, ale również spory zapas piwa w dwóch kartonach umieszczonych na leżance pojazdu. Na miejsce kontroli natychmiast wezwano funkcjonariuszy policji KPP w Wodzisławiu Śląskim, którym  przekazano kierowcę w celu wykonania dalszych czynności. Pojazd zabezpieczono na parkingu strzeżonym.

Gdyby inspektorzy nie zatrzymali pijanego Serba, jechałby dalej, pijąc alkohol. Strach pomyśleć, jakie zagrożenie mógłby stworzyć na polskich drogach.

serb_pil_w_czasie_jazdy_1 serb_pil_w_czasie_jazdy_4

TimoCom – Łączymy ładunki z pojazdami.

To może Cię zainteresować:

Ten wpis ma 17 komentarzy

  1. kitty napisał(a):

    Wielkie mi halo,mało polskich furmanów tak jeździ???

  2. raff napisał(a):

    I teraz bedzia mial koleka problem

  3. Damian_ NO napisał(a):

    Mnie tylko zastanawia jedno. Co w głowie ma człowiek, będący po za granicami swojego kraju(chociaż to mało istotne) wpadający na pomysł łojenia wódy podczas jazdy? Moja wyobraźnia chyba nie sięga tak daleko.

    • Użytkownik* napisał(a):

      Taki człowiek ma w głowie jedynie nieodpowiedzialność,sam ściągałem kiedyś Polski zestaw z Białorusi ,kiero się nie odzywał ani nie stawił się na rozładunek,po przyjeździe na parking na którym stała ciężarówka okazało się że sobie smacznie śpi i nigdzie nie pojedzie bo zgubił kluczyki -w schowku schowane było 5 pustych flaszeczek a on był najebany że ledwo wyszedł z kabiny 🙂

  4. lokalny gamoń napisał(a):

    A no Damianie mimo ze ostatnio troszeczkę sie poprztykalismy to przyznać musze ze popieram wyobraźni mniej niż zero. A co taki ma w głowie…??? Chyba tylko echo dudni….

    • Damian_ NO napisał(a):

      Wydaje mi się, że w cztery oczy inaczej nasza dyskusja by przebiegła. Bez takich niepotrzebnych emocji. Swoją drogą przemyślałem parę rzeczy. Zbyt emocjonalnie reaguje chyba na takie sytuacje. Mam po prostu swoje zdanie na temat bezpieczeństwa w transporcie i jest to dość radykalne zdanie. Fakt, nie wiem jak bym się zachował w takiej skrajnej sytuacji, jak ta z tym DAFem, ale raczej bym tym nie pojechał, bo można jeszcze więcej szkody zrobić.

    • Kierowca napisał(a):

      I tu mamy problem kolego. Bo dla mnie jazda DAF-em który wygląda jak wyciągnięty z zgniatarki i jazda po alkoholu jest tak samo nie normalna. Może nic się nie stanie a możesz zrobić komuś bardzo dużą krzywdę.

  5. Ziutek napisał(a):

    Perlenbachery z Lidla. Sroga impreza ma tu miejsce 🙂

  6. rs7 napisał(a):

    o jejku jejku! chlop dostal robote w wymazonej firmie transportowej, postanowil to uczcic w normalny sposob , a teraz sie czepiaja?! 😉
    Wiekszosc pije by cos uczcic, nawet inspektorki! 😉

  7. mack napisał(a):

    z takim to na podwojna isc tylko 😀

  8. Michal napisał(a):

    Ja tez lubie dac w palnik, ale takie numery to tylko wykolejony umysl zrobi…. Jest grono kierowcow co nigdy nawet na kacu nie pojechalo , jest grono co na kacu (ja) jechalo , ale mysle ze nikt kto ma rowno w deklu nie pije za kierownica wodki w czasie jazdy.

    • pete379 napisał(a):

      Jazda na kacu… masakra. A jazda na kacu na fotelu pasażera…czułem się jak bohaterowie filmu “Goście Goście w Ameryce” podczas pierwszej jazdy samochodem…

  9. pl napisał(a):

    Panowie!!!! Może weźmiecie się za jakieś inne sporty, nie tylko to podnoszenie ciężarów. Jeszcze plecy Wam ‘szczelą’ i jak będziecie na dom zarabiać ;/

  10. pulass napisał(a):

    stres alkoholowy się uaktywnił w nowym miejscu,dodatkowo naczytał sie w necie jak jest w polsce,no i wynik jest…

  11. kier napisał(a):

    Niezly talent z goscia. A ITD zaraz pijaka z niego zrobilo. Czy im nie wstyd?

  12. Kabi82 napisał(a):

    Jak na drugi dzień pracy to na bogato. Pewnie dużo kasy na paliwo dostał

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.