Można powiedzieć, że przypadki przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej to w transporcie drewna nic nadzwyczajnego. Czym innym jest jednak sytuacja, gdy dodatkowe tony stwierdza się w specjalistycznym, sześcioosiowym zestawie z przyczepą na bliźniaczym ogumieniu, a czymś innym, gdy ponad 50-procentowe przeładowanie dotyczy dwuosiowego ciągnika z najzwyklejszą naczepą na pojedynczych kołach…
Tak poważny przypadek stwierdzono ostatnio w górskiej części naszego kraju, w Beskidach, podczas działań kontrolnych na drodze krajowej nr 28 pod Suchą Beskidzką. Inspektorzy zatrzymali tam Volvo FH w konfiguracji 4×2, połączone z trzyosiową naczepą i przewożące ładunek drewna stosowego. Ten ostatni sięgał po sam szczyt kłonic, mogąc zapowiadać wysoką masę całkowitą, i dlatego też pojazd został poddany kontroli wagowej.
Jak wykazał pomiar na wadze, masa całkowita zestawu wynosiła 60,4 tony. Było to o 20,4 tony za dużo, a więc przekroczenie normy o dokładnie 51 procent. Co więcej, w niemal tym samym zakresie, wynoszącym około 45–46 procent, przeciążone zostały osie. W przypadku pojedynczej osi napędowej ciągnika stwierdzono 16,8 tony, a więc o 5,3 tony za dużo, natomiast w przypadku potrójnego wózka naczepy zmierzono 34,9 tony, o 10,9 tony za dużo. Wszystko to w praktyce mogło oznaczać przejazd bardzo dotkliwy dla infrastruktury drogowej, a przy tym niezbyt bezpieczny pod względem możliwości hamowania oraz parametrów pracy ogumienia.
Wobec przewoźnika wszczęto postępowanie administracyjne, w ramach którego łączna kara może wynosić 18 tys. złotych. Do tego doszedł mandat dla kierowcy określony na 3 tys. złotych. Ta ostatnia kwota to maksymalna kara, jaką można nałożyć na kierującego za przekroczenie DMC.
Oryginalna treść komunikatu WITD Kraków:
Aż 60,4 t ważył zestaw zatrzymany przez małopolskich inspektorów Inspekcji Transportu Drogowego w Zembrzycach. Pojazd przewożący drewno był przeciążony o ponad 20 ton. Kontrola wykazała również znaczne przekroczenia dopuszczalnych nacisków na osie.
W wyniku ważenia stwierdzono:
- rzeczywistą masę całkowitą 60,4 t – przekroczenie o 20,4 t, czyli 51%,
- nacisk osi napędowej 16,8 t – przekroczenie o 46,09%,
- nacisk grupy trzech osi nienapędowych 34,9 t – przekroczenie o 45,42%.
Za stwierdzone naruszenia wobec przewoźnika zostało wszczęte postępowanie administracyjne zagrożone karą pieniężną w wysokości 18 000 zł, w tym 15 000 zł za przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej oraz 3 000 zł za brak wymaganego pilotażu. Kierujący został natomiast ukarany mandatem w wysokości 3 000 zł za przekroczenie DMC.
Tak znaczne przeciążenie pojazdu może mieć bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo ruchu drogowego – m.in. na drogę hamowania, stabilność zestawu oraz zużycie elementów układu jezdnego i hamulcowego. Nadmierne naciski na osie przyczyniają się również do szybszej degradacji nawierzchni dróg.
Przed rozpoczęciem przewozu warto więc sprawdzić nie tylko, czy ładunek mieści się na pojeździe, ale przede wszystkim, czy jego masa i rozmieszczenie odpowiadają dopuszczalnym parametrom pojazdu.
Kontrola w Zembrzycach pokazuje, że właściwe przygotowanie transportu do drogi to przede wszystkim kwestia bezpieczeństwa – zarówno kierowcy, jak i pozostałych uczestników ruchu.












