Polskie parkingi dla ciężarówek: brakujące MOP-y, place po bramkach i rozbudowy

W ostatnich tygodniach wielokrotnie pisałem o problemie niedoboru miejsc parkingowych dla samochodów ciężarowych. Były kolejne przerażające raporty z Niemiec (tutaj), były informacje o karach za pauzy w niedozwolonych miejscach w Czechach (tutaj), a także przewinął się raport Komisji Europejskiej, w którym stwierdzono, że za rozwiązanie tego problemu muszą wziąć się poszczególne kraje członkowskie (tutaj). To natomiast prowadzi nas do pytania, jak na problem parkingowych braków zapatrują się polskie władze?

Czytelnik Łukasz zgłosił się w ostatnich dniach do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, zadając kilka pytań właśnie w parkingowym zakresie. Departament Zarządzania Siecią Dróg, ustosunkował się do tych pytań, przekazując swoje oficjalne odpowiedzi, a ja miałem okazję się z tymi odpowiedziami zapoznać. Właśnie na tej podstawie powstał poniższy, trzypunktowy tekst.

MOP-ów brakuje, bo nie ma chętnych na dzierżawę

Łukasz zapytał między innymi o sytuację na trasie S5 między Poznaniem a Grudziądzem. Zwrócił uwagę, że w godzinach wieczornych parkingi dla ciężarówek szybko się tam wypełniają, a jednocześnie oficjalne plany pozwalają zauważać dwa braki. Są nimi MOP Święte oraz MOP Szubin Wschód, które zostały przewidziane w planach, ale nigdy nie powstały. Dlaczego?

Jak wyjaśnia GDDKiA, wymienione MOP-y mają „docelową funkcję komercyjną”. To oznacza, że mają się tam pojawić stacje paliwa oraz restauracje, prowadzone na zasadzie dzierżawy przez podmioty prywatne. Sęk w tym, że w przeprowadzonych postępowaniach przetargowych nie zgłosili się żadni dzierżawcy i tym samym nie ma kto omawianych obiektów zbudować. To sytuacja znana już wcześniej w Polsce, odpowiedzialna za problemy także przy innych drogach, w tym między innymi S8 w Łódzkiem oraz A4 w Podkarpackiem. Zwykle wynika to ze zbyt wysokich kosztów dzierżawy, które skutecznie odstraszają chętnych (a przy okazji też tłumaczą absurdalnie wysokie ceny paliw, z którymi spotkamy się na MOP-ach).

Niedokończone bramki nie zmienią się w MOP-y

Kolejnym istotnym problemem jest niedobór MOP-ów w okolicach Warszawy, zwłaszcza na autostradzie A2. Łukasz zapytał więc, dlaczego na nowe miejsca postojowe dla ciężarówek nie przeznaczono poszerzonego fragmentu A2 pod Brwinowem, gdzie pierwotnie miały powstać bramki do opłat? Jest to przecież wybetonowany, oświetlony teren, który z powodzeniem mógłby pomieścić nawet kilkadziesiąt zestawów. Dodam też, że podobny plac występuje na przykład na autostradzie A1 w Godowie, tuż przed czeską granicą.

Jak odpowiedziało GDDKiA, niestety nie ma planów, by przekształcić place pod punkty poboru opłat w oficjalne miejsca parkingowe. Dlaczego? Stwierdzono, że stojące odłogiem place musiałyby zostać znacząco przebudowane, w taki sposób, by spełnić oficjalne normy bezpieczeństwa, wymagane w autostradowym ruchu. Miałoby się to wiązać ze znacznymi nakładami finansowymi. Jednocześnie stwierdzono, że mowa tutaj o stosunkowo niewielkich terenach, które trudno byłoby efektywnie rozplanować. Szerokie place będą więc dalej stały puste, a kierowcy ciężarówek dalej będą parkowali na poboczach parkingów…

Są pozytywne przykłady rozbudowania MOP-ów

W obliczu wymienionych pytań GDDKiA postanowiło przytoczyć kilka pozytywnych projektów, wskazujących, że o potrzebach kierowców nie zapomniano. Urzędnicy pochwalili się przeprowadzonymi już rozbudowami trzech parkingów przy autostradzie A4: MOP Prószków, MOP Przysiecz oraz MOP Jankowice Wielkie. Dalej w kolejce ma znajdować się MOP Kuny przy autostradzie A2 między Koninem a Łodzią. W chwili obecnej znajduje się tam 20 miejsc postojowych dla ciężarówek, natomiast przebudowa ma stworzyć kolejne 45.