OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 1 Październik, 2014

Polska kabina sypialna dla busiarza z Hiszpanii, czyli sporo zachwytu oraz zagraniczne ciekawostki

busiarz_hiszpania_wejkama_1

Trzeba przyznać, że pod względem zabudów na samochody dostawcze, a także kabin sypialnych, Polska jest prawdziwą potęgą. Ilość firm, które produkują popularne “kurniki” oraz wszelkiego rodzaju skrzynie ładunkowe i kontenery jest naprawdę niemała, a jednocześnie ich produkty cenione są za bardzo dobrą jakość. Co więcej, wśród naszych producentów nie brakuje firm chętnie sięgających po innowacyjne rozwiązania, jak popularne przedsiębiorstwo Wejkama z jej kabiną Heavy Truck. Nic więc dziwnego, że po produkty naszych krajowych producentów coraz częściej sięgają firmy zagraniczne, które u siebie po prostu nie mają podobnych rozwiązań. Przykład? Ostatnio do działającej w woj. małopolskim firmy Wejkama przyjechał “busiarz” pochodzący z Hiszpanii.

Kierowca niebieskiego Fiata Ducato podpatrzył zabudowę z łóżkiem za siedzeniami u naszych polskich kierowców. Czym prędzej wyszukał on więc internecie producenta, skontaktował się z nim i zamówił produkt w kolorze dopasowanym do pojazdu. Kiedy zaś kabina była gotowa, Hiszpan zaczął szukać ładunku do Polski. Niestety, z ładunkiem udało się dojechać tylko do Benelexu, gdzie po kilku dniach oczekiwania na coś ciekawego w kierunku naszego kraju, podjął on w końcu decyzję, że wybierze się do Małopolski na pusto.

Dlaczego Hiszpanowi tak bardzo zależało na Heavy Trucku? Ma to oczywiście związek z panującymi na południu temperaturami, które bardzo uprzykrzają życie w kurniku. Cyrkulacja powietrza jest w przypadku kabiny dachowej utrudniona, przez co konstrukcje tego typu nie cieszą się w Hiszpanii popularnością i sympatią kierowców. Jeśli zaś chodzi o kabinę tworzącą jednolitą przestrzeń z szoferką, bez problemu skorzystamy w niej z samochodowej klimatyzacji, a poza tym łatwiej zrobimy przewiew. Co więcej, Hiszpan dostał w swojej nowej kabinie szyberdach, który dodatkowo zwiększy dopływ świeżego powietrza. Jeśli kabina sprawdzi mu się w codziennym użytkowaniu, bardzo możliwe, że już wkrótce do Hiszpanii wysłane zostanie osiem kolejnych Heavy Trucków, tym razem już z usługą zamontowania ich na miejscu.

Skoro już jednak jesteśmy w temacie “busiarza” z Hiszpanii, przyda się kilka ciekawych zdań na temat jego pracy. Kierowca niebieskiego Ducato sporo jeździ na przerzutach, czasami będąc w trasie nawet po sześć tygodni i poruszając się często między fabrykami samochodów. Co ciekawe, dotychczas robił on to sypiając wyłącznie na fotelach, co w przypadku Fiata Ducato oraz aż sześciu tygodni bezsprzecznie nie było zbyt przyjemne. W kabinie nie było nawet typowego “webasta” służącego do ogrzewania kabiny, a jedynie tzw. mokre ogrzewanie postojowe, które ciepłe powietrze wydmuchuje przez oryginalne kratki nawiewów. Co natomiast było na pokładzie, to schowany głęboko przy ramie zbiornik na aż 350 litrów paliwa! Oczywiście jazda z taką konstrukcją była dotychczas raczej stresująca, szczególnie jeśli trzeba było przejechać z Polski przez kraj kochających karać za nieoryginalne baki Niemców. Dlatego też na drogę powrotną gość z Hiszpanii otrzymał dzięki 40ton.net komplet wydruków dla niemieckich policjantów, które tłumaczą, że za nieoryginalny bak nie powinno się już karać (szczegóły na temat takich wydruków można znaleźć TUTAJ). Radość była podobno ogromna.

Co natomiast z samym samochodem? Trzeba przyznać, że patrząc na niego nawet na zdjęciach, śmiało można stwierdzić, że “busiarstwo” w polskim wydaniu to europejska elita pod względem sprzętu. Sześcioletni Fiat wyglądał po prostu na bardzo zaniedbanego, a także miał zabudowę przywodzącą na myśl późne średniowiecze. Choć to konstrukcja z plandeką, boczne burty nie były otwierane, natomiast na tyle zamontowano drzwi. Co więcej, kiedy Ducato dojechało do Polski, zabudowa była niesamowicie niska, znacznie poniżej poziomu dachu w kabinie sypialnej Wejkamy. W zaledwie kilka minut Hiszpan zdołał jednak podnieść  dach w górę, nie potrzebując do tego tak naprawdę żadnej większej siły, gdyż całość skonstruowano właśnie z myślą o częstym i bardzo łatwym opuszczaniu i podnoszeniu. Oczywiście nad drzwiami pojawił się wówczas dodatkowy kawałek plandeki. Zwróćcie jeszcze uwagę na mocowanie plandeki na najzwyklejsze gumki.

Pan Pagacz z firmy Wejkama zabrał gościa z daleka do jednego z polskich producentów zabudów, aby mógł się on zapoznać z typowymi skrzyniami na 8 lub 10 europalet. Oczywiście jakość wykonania tego wszystkiego zrobiła ogromne wrażenie, podobnie jak masa własna tych konstrukcji. Możemy być dumni 😉

busiarz_hiszpania_wejkama_1 busiarz_hiszpania_wejkama_4 busiarz_hiszpania_wejkama_2

Ten wpis ma 5 komentarzy

  1. pete379 napisał(a):

    Faktycznie wygląda na zjeżdżonego ten busik, a może to wina koloru (niezbyt fortunnego na klimat południa Europy tak przy okazji). Fajnie, że nasze firmy mają się czym pochwalić i polecają jedna drugiej.

  2. Dawid napisał(a):

    He he he he he he he he chyba a raczej na pewno stałem z tym waszym Hiszpanem 🙂 raczej to Ukrainiec mieszkający na stale w Hiszpanii bo o ile się nie mylę na zdjęciach i po niektórych elementach nadwozia ze właśnie z tym autem w Valencjii stałem w oczekiwaniu na ładunek 🙂

  3. driver napisał(a):

    wejkama i spojkar to badziewie wasnie materace i wyglad samochodu wola o pomste do nieba – najlepsza propozycje takiej sypialki ma w ofercie Moto-Wektor z Bielska-Bialej – szersza lezanka wycinaja cala sciane a role gornej lezanki spelnia kurnik. wejkama i spojkar powinny sie jeszcze uczyc od lepszych

  4. Rafał napisał(a):

    Sześć tygodni w busie na siedzeniach, DżizasQwaJaPier..le, mają głowy co niektórzy.

  5. Człowiek napisał(a):

    Wiadomo może jak się spisuje kabina sypialna po kilku miesiącach?
    Doszły mnie słuchy od kilku osób, że owy produkt wejkamy ma kilka błędów, które są dosyć denerwujące. 🙂

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.