OFERTY PRACYKONTAKT
rekrutuj 40ton665
Opublikowane 6 Maj, 2014

Polscy przewoźnicy zachwalają nowe Renault serii T, czyli sprawozdanie z pierwszych kilometrów

renault_t_eurospeed

Kilka tygodni temu Renault Trucks opublikowało tekst prasowy, w którym pierwsi użytkownicy serii T zachwalali jej zalety. Wówczas były to jednak wyłącznie firmy z zagranicy, teraz zaś czas na przedsiębiorstwa polskie. Poniżej prezentuję więc tekst opublikowany przez polskie Renault Trucks, w którym nasi transportowcy zachwalają francuskie ciężarówki.

Uwaga: tekst pisali PR-owcy z Renault, więc raczej nie spodziewajmy się obiektywnej krytyki.

Pojazdy Nowej Gamy Renault Trucks wzbudziły duże zainteresowanie w całej Europie. Także polskie firmy transportowe zwróciły uwagę na nowoczesność ich konstrukcji, wysoki komfort kabin oraz nastawione na ekonomię silniki spełniające normę Euro 6.

Technologiczna wizytówka – AB Dzierzbud

W połowie stycznia jeden z pierwszych samochodów Nowej Gamy Renault Trucks – ciągnik siodłowy T 460 – odebrała gdyńska spółka AB Dzierzbud. Jej właściciele zdecydowali się złożyć zamówienie jeszcze zanim w Polsce pojawiły się samochody demonstracyjne. AB Dzierzbud jest spółką-córką działającej od 1991 roku firmy Dzierzbud z położonego na Powiślu Dzierzgonia, która działa na bardzo szeroką skalę w branży budowlanej i stalowej w całej Europie.

Do firmy tej trafiło Renault T wyposażone w 11-litrowy silnik Euro 6 z wtryskiem paliwa typu Common Rail, rozwijający 460 KM i zautomatyzowaną skrzynię biegów, spełnia normę czystości spalin Euro 6 i było pierwszym takim pojazdem we flocie gdyńskiego przewoźnika. – Jego zakup ma dla nas także znaczenie wizerunkowe – Renault Trucks T to pojazd bardzo nowoczesny, dbający o środowisko i świetnie wyposażony – mówi Florian Warchoł, prezes AB Dzierzbud. Szefowie AB Dzierzbud nie ukrywają, że o sprzedaż pojazdów zabiegali u nich przedstawiciele różnych producentów. Dlaczego zdecydowali się na ofertę Renault Trucks? – Zadecydowała jakość pojazdu, cena, ale także oferta, którą otrzymaliśmy w zakresie finansowania i ubezpieczenia z VFS Usługi Finansowe Polska oraz kontrakt serwisowy Renault Trucks. Poza tym to jest jedyny pojazd ciężarowy, w którym możemy dokładnie kalkulować i przewidywać koszty dzięki systemom Infomax oraz Optifleet. Te dwa rozwiązania telematyczne bardzo nam w tym pomogą – powiedział Jacek Grzmil, wiceprezes AB Dzierzbud.

Testowego nie oddam – Transport & Logistik Management

Na początku lutego dwa ciągniki siodłowe T 460, pierwsze na Dolnym Śląsku, odebrała firma Transport & Logistik Management z Siechnic k. Wrocławia. Uroczyste przekazanie ciągników siodłowych nowej gamy T nastąpiło w siedzibie dealera Renault Trucks, firmy Retos w Pietrzykowicach k. Wrocławia. Spółka Transport & Logistik Management istnieje od dwóch lat. Współpracuje z jednym z liderów transportowych na rynku szwajcarskim i świadczy usługi w Europie Zachodniej. – Do wyboru pojazdów nowej gamy przekonały mnie dobre osiągi i cena pojazdów. Mimo, iż zamawiałem samochody T 460 jak z katalogu i zaryzykowałem, to już wiem, że to była dobra decyzja – podkreśla Jarosław Bednarczyk, właściciel TLM. – Eksploatowaliśmy już pojazd testowy Renault Trucks T z silnikiem o mocy 430 KM. Bardzo dobrze sprawdzał się on na trasach długodystansowych spalając w zestawie z w pełni załadowaną naczepą 25l/100 km. Dlatego modelu testowego już nie oddam, również go kupię.

Do wyboru marki Renault Trucks, oprócz ekonomiki paliwowej skłoniła go również wygoda i komfort w kabinie Sleeper Cab oraz bliskość do stacji obsługi producenta. – Kierowcy jeżdżą w długie trasy, dlatego ważna dla nich jest jakość pracy i wypoczynku w kabinie. Pierwszy raz wsiadłem do modelu T na prezentacji we Wrocławiu i byłem mile zaskoczony, jak przestronne i przyjazne dla kierowcy jest wnętrze. Miałem „magnumkę”, więc znam wygodę tego modelu. Również w kabinie T mogę się swobodnie wyprostować i nie dotykam głową sufitu, a dodatkowym atutem była ergonomiczna deska rozdzielcza z 7-calowym wyświetlaczem głównym – przekonuje właściciel.

Naturalny wybór – BUFAMCO

Również pod koniec lutego topowy ciągnik siodłowy Renault Trucks T z najwyższą kabiną odebrał Dariusz Tadeusiak, właściciel firmy transportowej BUFAMCO z Łowicza. Kluczyk do pojazdu nowemu użytkownikowi przekazywał Jacek Korczak, właściciel firmy POLSAD z Kutna. – Od wielu lat jeździmy na samochodach Renault Trucks, więc to był jakby naturalny wybór – mówi Dariusz Tadeusiak. – To wydajne i przynoszące zysk pojazdy, a przecież o to w naszym biznesie chodzi. Poza tym mam bardzo blisko do serwisu w Kutnie i od lat znam pracujących tam ludzi. Nigdy się na nich nie zawiodłem, a to też bardzo ważne. Nowy pojazd pracuje już ponad dwa miesiące i nie mam do niego żadnych zastrzeżeń. Wyniki zużycia paliwa są bardzo dobre, a kierowca chwali kulturę jazdy i wygodę kabiny. Nowoczesny design jest tylko efektowny i robi świetne wrażenie na klientach. Dobrze wpływa też na wizerunek naszej firmy.

BUFAMCO specjalizuje się w transporcie do Polski kontenerów z portów w Antwerpii, Roterdamie, Hamburgu i Bremerhaven. Flota firmy składa się z 23 zestawów. Znakomita większość – aż 19 – to pojazdy marki Renault Trucks.

Intensywnie przetestowany – Eurospeed

Wojciech Pieczka, właściciel firmy Eurospeed z Jejkowic k. Rybnika zdecydował się na zakup dwóch ciągników siodłowych Nowej Gamy po bardzo intensywnym teście Renault Trucks T wyposażonego w najwyższą kabinę. Pojazd w ciągu miesiąca pokonał w normalnej eksploatacji ponad 19.000 km! Wyniki testu były tak dobre, że do firmowej floty dołączyły dwa Renault Trucks T. Otrzymały biało-niebieskie barwy (jeden ma białą kabinę z niebieskimi aplikacjami, drugi odwrotnie).

To nie pierwsze Renault w taborze śląskiego przedsiębiorcy, dlatego poprosiliśmy go o ocenę różnicy między nimi, a tymi starszej generacji. Tym bardziej, że jest szefem, który sam często siada za kółkiem i jedzie w trasę. – To techniczna przepaść. Nowe są o wiele nowocześniejsze – mówi Wojciech Pieczka. – Kabina jest bardzo wygodna i komfortowa – mamy m.in. siedzenia Recaro, lodówki, zautomatyzowaną skrzynię biegów, wygodne leżanki. Kierowcy są zadowoleni. Jednak nie to jest dla nas najważniejsze – to samochody do pracy i zarabiania pieniędzy i pierwsze tygodnie użytkowania potwierdzają, że mają w tym obszarze duży potencjał. Zużycie paliwa jest niskie, a system Optifleet pomaga nam zarządzać przewozami.

Flota Eurospeedu liczy 8 ciągników siodłowych. Część z nich współpracuje z naczepami plandekowymi, a część z wywrotkami, dlatego przy zakupie właściciel zdecydował się na kabiny z dachem o średniej wysokości. Pojazdy najczęściej pracują z jednoosobową załogą na trasach tam i z powrotem. Główne kierunki, jakie obsługują to Niemcy, Belgia, Holandia i Francja.

Dziecięca fascynacja – Trans-Man DKG Mancewicz Sp. J.

Krzysztof Mancewicz, współwłaściciel białostockiej firmy Trans-Man DKG Mancewicz Sp. J. również na początku lutego odebrał kluczyki do nowego ciągnika Renault Trucks T. To był pierwszy tego typu pojazd Renault Trucks na Podlasiu i jeden z pierwszych przekazywanych w Polsce. Ciągnik T460 w kolorze „biały lodowiec”, który dołączył do floty białostockiego przewoźnika (prawie w 100% marki Renault Trucks) jest wyposażony w kabinę sypialną z wysokim dachem. Właściciel nie ma wątpliwości, że zakup Euro 6 się opłaca. – To tylko kwestia czasu, gdy ciężarówki wyposażone w Euro 6 będą tańsze w eksploatacji niż modele Euro 5. Z pewnością wkrótce pojawią się w wielu krajach ulgi w opłatach drogowych dla najbardziej ekologicznych pojazdów – mówi. Flota spółki liczy 40 zestawów. Prawie wszystkie ciągniki to Renault Trucks. Tradycja firmy sięga końca lat 70. Przez całe lata 80 pracowały w niej pojazdy Jelcz. Gdy tylko pojawiła się możliwość zakupu zachodnich marek, firma zaczęła kupować pojazdy Renault Trucks. – Jeszcze, gdy byłem dzieckiem, moim marzeniem było Renault Magnum. Ta fascynacja pozostała mi do dziś – wyjaśnia Krzysztof Mancewicz, który wspólnie z bratem zarządza firmą i zajmuje się sprawami związanymi z taborem. Zamawiając ciągniki nie poprzestał jednak tylko na Renault Magnum. – Nowa seria T łączy zalety obu poprzednich modeli. Ma dużą kabinę i dobrze się prowadzi, a design jest ciekawy.

Trans-Man zdecydował się na ułatwienia proponowane przez Renault Trucks. – Wcześniej korzystaliśmy z pakietu serwisowego Expandys Maxi. Nasz najnowszy ciągnik jest objęty kontraktem serwisowym Start & Drive Excellence, wydłużonym specjalnie dla nas do 800 tys. km. Mniej więcej tyle nasze ciężarówki pokonują w ciągu 5 lat. – dodaje Krzysztof Mancewicz. – Dzięki kontraktowi możemy spać spokojnie. Zapewnia szybką i bezpłatną naprawę na terenie całej Europy.

Zielone Euro 6 – Ptak-Trans

Następną firmą, która od wielu lat związana jest z pojazdami marki Renault, jest Ptak-Trans z Bełku, która swoje T480 odebrała na początku marca u Dealera Roku 2013 – w katowickim Tandemie. To model z 13-litrowym silnikiem o mocy 480 KM, z niskim podwoziem przystosowany do pracy w zestawie z naczepą typu Mega. – Od zawsze miałem „renówki”- najpierw były Magnum, potem Premium, po drodze też dwa auta Volvo, a teraz skusiliśmy się na nowe Renault T – mówi Jan Ptak, właściciel firmy. – To pierwsze Euro 6 w naszym taborze. Zamówiłem je w listopadzie ub.r., a syn namówił mnie na nowy kolor kabiny – jaskrawą zieleń (w tym samym kolorze jest też naczepa). Ten nowy samochód ma pokaźną, wygodną kabinę – dla mnie to ważne, żeby kierowca miał dobre warunki pracy. Zwracam też uwagę na porządne wyposażenie – dlatego zamówiłem go na aluminiowych felgach i z najnowszej generacji oponami Michelina. Bardzo podoba mi się charakterystyka pracy zautomatyzowanej skrzyni biegów – działa lepiej niż w niejednej osobówce. Sam przejechałem tylko 15 km, ale już po pierwszych kursach z ładunkiem nie mam wątpliwości, że to była dobra inwestycja – pojazd ma bardzo dobre spalanie – zaledwie 25 l/100 km i to z naczepą typu Mega.

Flota firmy składa się z 6 zestawów. Pojazdy Ptak-Transu wożą ładunki najczęściej do Niemiec, Węgier i na Słowację. Firma działa od 1990 roku.

Postawiliśmy na nowoczesność – Söllner Logistic Polska

Aż o 20 pojazdów ciężarowych Renault Trucks T zwiększyła swoją flotę spółka Söllner Logistic Polska, która jest Ambasadorem Renault Trucks. To bardzo bogato wyposażone ciągniki siodłowe T460 X-LOW Euro 6. Pojazdy mają zautomatyzowane skrzynie biegów Optidriver i są wyposażone w pakiet Fuel Eco optymalizujący zużycie paliwa. Zainstalowana jest w nich telematyka zawierająca TGW (Telematic GateWay), co umożliwia subskrypcję usług systemu zarządzania flotą Optifleet.  Klucze do nowych pojazdów z rąk prezesa Bernard Trucks, Laurenta Farmana, odebrali w poznańskim serwisie Maciej Balanicki, prokurent spółki Söllner Logistic Polska i członek jej zarządu Edwin Preu. Mająca siedzibę w Poznaniu firma specjalizuje się w obsłudze logistycznej zakładów przemysłowych i transporcie. Wszystkie zestawy to niskopodwoziowe ciągniki siodłowe z naczepami typu Mega.
We flocie wielkopolskiej firmy pracują wyłącznie pojazdy ciężarowe marki Renault Trucks. Dotąd było to 15 ciągników siodłowych Renault Premium Route spełniających w większości normę Euro 5. – Pozytywne doświadczenia z ich eksploatacji, dobra współpraca z serwisem i jego bliska lokalizacja miały bardzo duże znaczenie przy podejmowaniu decyzji o zakupie kolejnych ciągników Renault Trucks – mówi Maciej Balanicki. – Braliśmy też pod uwagę inne marki, jednak na decyzji zaważyła jakość pojazdów i oferty przedstawionej nam przez francuskiego producenta. Chociaż już w ubiegłym roku zastanawialiśmy się nad rozbudową floty – mogliśmy korzystnie kupić Premium Route spełniające EEV – zdecydowaliśmy się postawić na najnowocześniejsze na rynku samochody Nowej Gamy – model T z silnikami Euro 6. Zadecydowała nowoczesność konstrukcji, która może się przyczynić do obniżenia kosztów funkcjonowania firmy, a także dodatnio wpłynąć na nasz wizerunek. Poza tym dostaliśmy świetną ofertę finansowania pojazdów z pełnym kontraktem serwisowym od VFS Usługi Finansowe Polska. W takim układzie najważniejsza jest dla nas przewidywalność kosztów eksploatacji pojazdów – już dzisiaj wiemy, jakie będą przez najbliższe trzy lata. To bardzo ważny argument w planowaniu i rozwoju biznesu.

Urzeczony prowadzeniem – Tahpol-Trans

Podobnej wielkości flotą (34 zestawy) dysponuje inna podkarpacka firma – Tahpol-Trans z Lipnicy Górnej. Tu także tabor samochodowy składa się z pojazdów różnych marek, ale od lat są wśród nich pojazdy Renault Trucks. Obecnie są to dwa ciągniki Premium Route i cztery Magnum oraz nowy T460 spełniający Euro 6. W pierwsze długie trasy do Francji i Hiszpanii czerwono-czarny zestaw osobiście poprowadził Piotr Mocię, współwłaściciel firmy. – Przez ponad 20 lat istnienia firmy przewinęły się przez nią niemal wszystkie modele ciągników siodłowych Renault – był R340, był Major, były też Premium i Magnum z różnymi silnikami. Wszystkie miło wspominam – mówi pan Piotr. – Właśnie siedzę za kierownicą Renault Trucks T i wracam z Francji. Pojazd bardzo mi się podoba. Jest ekonomiczny i silny – znakomicie radzi sobie również w górach, a także bardzo wygodny dla kierowcy. Urzeka mnie sposób, w jaki się go prowadzi, cisza panująca w kabinie i jej wygoda. Zautomatyzowana skrzynia jest bardzo sprawna, a w osiąganiu niskiego spalania pomaga też tzw. wolne koło (system Optiroll, umożliwiający swobodne toczenie się pojazdu)

Renault po raz pierwszy – BOR

Przedsiębiorcą, który po raz pierwszy zdecydował się na użytkowanie pojazdów Renault Trucks jest Adam Plizga, właściciel istniejącej od 1995 roku firmy BOR z Jasionki k. Rzeszowa. Jej flota liczy 32 zestawy. Przedsiębiorca współpracuje z austriackimi firmami spedycyjnymi i handlowymi i wozi różne ładunki głównie do Austrii i południowych Niemiec, między innymi cysternami. Dwa pracujące od niedawna w jego flocie ciągniki Renault Trucks T460 są pierwszymi od ponad 15 lat pojazdami, których nie wyprodukowały firmy niemieckie. – To bardzo nowoczesny model, a moje zainteresowanie pobudziła dodatkowo możliwość półrocznego przetestowania go w programie Try&Go. Jeśli w tym czasie pojazdy się sprawdzą zostaną u nas na stałe – mówi Adam Plizga. – Wszystko wskazuje na to, że tak się stanie – samochody już pracują – jeżdżą głównie do Austrii holując naczepy cysterny. Mają, więc ciężko – bo jeżdżą w rejonach górskich z pełnym obciążeniem 40 ton, ale bardzo dobrze sobie radzą. Mało palą, są nowoczesne, komfortowe dla kierowców i zaopatrzono je w bardzo dobry system zarządzania Optifleet, znacznie lepszy od tego, którego dotąd używałem. Pan Adam chwali nowe ciągniki za niską masę własną – o ok. 350 kg mniejszą od konkurentów, a także za bardzo dobrze skonfigurowaną cenę i pełny kontrakt serwisowy. Jest też zadowolony z dużej gęstości sieci serwisowej Renault Trucks.

renault_t480_ptak_trans

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 9 komentarzy

  1. mirekmiras napisał(a):

    Wprost nie wierzę – ciężarówka idealna i doskonała! Same zachwyty, nawet pół słowa krytyki…

  2. struś pędziwiatr napisał(a):

    Podczas prezentacji nowych renówek “nasi” znaleźli jedną wadę, tak na szybko, wlew płynu do spryskiwaczy umieszczono tak że nie dało się wlać płynu bez… i tu nie wiem, chyba bez podniesienia kabiny 🙂 więc tak idealnie nie jest. A te 25 litrów na sto to ho ho bardzo ciekawe.

  3. bobek napisał(a):

    mój boss się za głowę złapał nowy ciągnik i 300l na 600km jutro na serwis

  4. Ba napisał(a):

    Skrzynia za wolno przerzuca biegi, spalanie 25 to z górki. Wczoraj z niej wysiadłem i chwała losowi. Fakt kabina wygodna i wygląd też się podoba. Możliwe iź spalanie spadnie, bo jeździłem nową. Mamy 300 tych modeli. Z 28 tonami spala teraz 33 litry, z 6 spaliła 27. Podświetlenie tachografu nie działa bez świateł, na światłach do jazdy dziennej też nie. Fajna rzecz to ruszanie z gazu, hamulec sam odpuszcza. I jakie to Renault jak Volvo, jednak nie do końca. Pożyjemy zobaczymy, bo firma wymienia na nie Premium 460 dxi i gdyby nie mniejsza kabina wolałbym przy niej zostać.

  5. robert napisał(a):

    Spalanie 25 l /100 km to pic na wodę. Nawet przy pustej naczepie jest wyższe. Średnie spalanie to 33 l/100 km i mam to udokumentowane. Tak pokazuje komputer jak i również spis z natury/ przy tankowaniu. Przejechane 13000 km zobaczymy jak dalej.

  6. Tadeik napisał(a):

    Te samochody nadają się do ciepłych krajów, a nie do mrozów 20 stopniowych. Przy -29 zapalają bez problemu, ale elektronika siada. Awarie tafografu, wysiadają kamery.

    • Tadeik napisał(a):

      I nie mówicie, że palą 23 litry bo jeździłem Magnumką i paliła w takich warunkach mniej niż 460, a jestem kierowcą od 40 lat i nie jedynymi klamorami jeździłem. Tadek z Katowic.

  7. Antek napisał(a):

    Te auta przebijają awaryjnością sławne Iveco. Sypie się wszystko co możliwe po przebiegu 400tys. To chyba zemsta Macrona na polskim transporcie. Mógłbym niezłą książkę napisać na temat usterek w tych autach

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.