OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 24 Styczeń, 2017

Polscy kierowcy zaczną doskonale przestrzegać przepisów, licząc na tanie ubezpieczenie od Yanosika?

ubezpieczenie_yu_yanosikJuż wkrótce polskie drogi może ogarnąć nowe zjawisko. Będą to kierowcy jadący wszędzie o 10 km/h wolniej niż powinni, nieustannie spoglądając przy tym na ekran telefonu. Jeśli natomiast zapytacie ich dlaczego jadą w taki, a nie inny sposób, usłyszycie: “Panie kochany, bo się boję, że mi OC podrożeje!” 😉

Powyższa przepowiednia związana jest z nową marką ubezpieczeń, wprowadzaną na rynek wspólnie przez firmy Ergo Hestia oraz Yanosik. YU!, bo taką wybrano tutaj nazwę, ma uzależniać stawkę ubezpieczeniową od zachowań konkretnego kierowcy, a także od dróg, po których się on porusza. Pojemność silnika, czy też miejsce zarejestrowania pojazdu ma mieć znaczenie drugorzędne – istotne będzie to, gdzie faktycznie jeździmy i jak stosujemy się do przepisów. Dlatego też w ramach ubezpieczenia od YU! ruch naszego pojazdu będzie nieustannie śledzony, a sposób naszej jazdy oceniany pod kątem potencjalnego ryzyka.

Twórcy nowej oferty podkreślają, że będą stosowali bardzo rygorystyczne normy. Jeśli ktoś więc będzie chciał zapłacić za OC lub AC naprawdę niewiele, będzie musiał wykazać się doskonale przepisową jazdą. Korzystne będzie też trzymanie się spokojnych miejsc, a nie na przykład codzienne poruszanie się po centrum Warszawy w godzinach szczytu.

Co ciekawe, użytkownicy popularnego Yanosika automatycznie będą informowani o przygotowanej dla nich ofercie. Najnowsza wersja tej aplikacji zbiera bowiem informacje na temat stylu naszej jazdy niezależnie od tego czy jesteśmy zainteresowani ubezpieczeniem, czy nie. Jeśli więc yanosikowe algorytmy ocenią nasz styl jazdy naprawdę dobrze, firma sama zgłosi się do nas z propozycją bardzo taniego ubezpieczenia. Jest też paradoksalna część całej tej historii – dotychczas Yanosik miał sprzyjać łamaniu przepisów, natomiast teraz przerzuca się na promowanie ich bezwzględnego przestrzegania. A wszystko oczywiście przez ubiegłoroczne, horrendalne podwyżki stawek za OC.

Ten wpis ma 16 komentarzy

  1. Kasia napisał(a):

    Już wole zapłacić więcej za OC i jeździć normalnie. Zresztą zawsze trafi się jakiś dziadek jadący 60km/h w terenie niezabudowanym.

  2. Kaziu napisał(a):

    Znając Polske bedzie tak rano pracy i z pracy przepisowo a pozostałe wyjady telefon zostaje w domu używamy innego i jazda jk nam sie podoba

  3. Maciek napisał(a):

    5 % jest sobie w dupę wsadzą kolejna inwigilacja!!!!

    • Anti napisał(a):

      A gdzie tu jest napisane, że 5%…. rety…. jeszcze nikt nie napisał, ze dostał z YU kijowa ofertę, a już wszyscy biadolą… ktoś chce zrobić wszystkim dobrze, a każdy narzeka….

    • WAW napisał(a):

      przecież juz inwigilują nowe smartfony sa sledzone niezaleznie od wiedzy naszej .. 😉 zwłaszcza z GPS-ami a telewizory nowoczesne zbierają głos teoretycznie nie powinno to byc publikowane ani nic .. ale to zawsze moze wpasc w niepowolane ręce 😉

  4. Filip (autor 40ton.net) napisał(a):

    Dzięki wszystkim za poprawkę!

  5. Pirat napisał(a):

    Wrzucam urządzenie z yanosikiem do samochodu mojej babci a sam dalej jeżdżę jak głupek a i oc stanieje 😀

  6. das napisał(a):

    taa, teraz będą dawać bonus za ostrożna -dobrnowolną jazdę.
    niewiele czasu minie i inne firmy pójdą ich kierunkiem.
    a później ani się nie obejżycie jak stytuacja sie odwróci i będzie WYMAGANE śledzenie pojazdu a jak nie to chorendalne zwyżki za ubezpieczenia i chcąć nie chcąc elegancko będziemy non stop inwigilowani

    • Michał napisał(a):

      a jak ktoś nie ma smartfona? np moj ojciec uzywa juz nie wiem który rok noki 3110 clasic. znakomity telefon, jemu lepszy nie potrzebny, duże klawisze czytelny wyświetlacz, bateria wiadomo, swoje lata ma więc.szału nie ma, chyba juz tylko 6 dni trzyma

      • Filip (autor 40ton.net) napisał(a):

        To tylko osiem razy dłużej niż przeciętny smartfon 🙂 Wracając natomiast do pytania – jak komuś wystarcza 3310 to raczej z ręką przyklejoną do telefonu też nie jeździ.

  7. Elek napisał(a):

    Jeśli się nie mylę to w UK już dawno to jest. Jeszcze dodatkowo jakieś loterie robią dla jeżdżących przepisowo. Dla mnie super sprawa. Prywatnym samochodem robię może z 6km dziennie i bez problemu mogę to przejechać przepisowo,więc chętnie przytulę takie ubezpieczenie.

  8. Zibi1541 napisał(a):

    Ja jestem ciekawy jak miałaby być rozwiązana identyfikacja pojazdu lub faktu czy jestem kierowcą, czy pasażerem. Skoro ubezpieczenie jest na dane auto to skąd aplikacja widziała by, którym samochodem aktualnie jadę. Bez tego będzie po prostu szło manipulować stawką. Chyba aplikacja nie jest w stanie wymusić na kierowcy bycie cały czas połączonym z GPS-em lub internetem w swoim telefonie?

  9. Gregory napisał(a):

    “Najnowsza wersja tej aplikacji zbiera bowiem informacje na temat stylu naszej jazdy niezależnie od tego czy jesteśmy zainteresowani ubezpieczeniem, czy nie. Jeśli więc yanosikowe algorytmy ocenią nasz styl jazdy naprawdę dobrze, firma sama zgłosi się do nas z propozycją bardzo taniego ubezpieczenia.”
    I tak własnie manipulują media. bo czytałem regulamin i nic takiego tam nie ma ale trzeba czytać ze zrozumieniem. Zbieraja dane, bo każda aplikacja zbiera dane, ale tylko jak się wyrazi zgody to możesz dostac ofertę z Hestii. Czyli nie dostajesz czy chcesz czy nie chcesz… nie wprowadzajcie ludzi w błąd

  10. darro napisał(a):

    Co do Anglii to istnieja tam black boxy.Jest to modne zwlaszcza u mlodych kierowcow mniej zamoznych bo znizka na ubezpieczeniu jest spora.System ma gps i automatycznie laczy sie z komputerem ubezpieczeniodawcy niezaleznie od telefonu.

  11. Pawel napisał(a):

    Smycz dla lemingów

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.