Polizei kontrolowało ciężarówki… na Cyprze – niemieckie praktyki na wyspie

Zdjęcia: Roadpol

Międzynarodowa współpraca służb kontrolnych nabiera coraz większego rozmachu. W ostatnich dniach doszło wręcz do tego, że niemieccy policjanci pomagali kontrolować ciężarówki jakieś 3000 kilometrów na wschód od Niemiec, w kraju o absolutnie nietranzytowym charakterze.

Funkcjonariusze z godłem „Polizei” na mundurach pojawili się w ubiegłym tygodniu na Cyprze. Towarzyszyli tam lokalnym służbom podczas akcji Truck&Bus i wspólnie z nimi prowadzili właśnie kontrole ciężarówek. Obecność Niemców miała pokazać Cypryjczykom metody kontrolne stosowane na kontynencie i służyć szerokiej wymianie doświadczeń. Łatwo się domyślać, że dla wyspiarskich kierowców ciężarówek – przyzwyczajonych zapewne do mniej restrykcyjnego podejścia – nie brakowało przy tym powodów zaskoczenia. Sami Niemcy mogli sobie natomiast przypomnieć, jak wyglądają kilkunastoletnie „Premiumki” i jak analizuje się stare zapisy starych tachografów.

To już kolejny przykład wymian wśród transportowych służb kontrolnych, jakie odnotowano w ostatnich dniach. Również w ubiegłym tygodniu podobna akcja odbyła się w Belgii, gdzie lokalna policja prowadziła kontrole ciężarówek z kolegami z Niemiec, Chorwacji oraz Polski. Nasz kraj był przy tym reprezentowany przez Inspekcję Transportu Drogowego. W ubiegłym miesiącu głośno było natomiast o wielkim szkoleniu w Polsce, w ramach którego na MOP-ie Brwinów Południe przy autostradzie A2 pojawili się inspektorzy i policjanci z 11 krajów: Polski, Niemiec, Francji, Holandii, Luksemburga, Portugalii, Irlandii, Czech, Rumunii, Chorwacji oraz Litwy (artykuł tutaj).

Dla wyjaśnienia dodam, że pomimo międzynarodowego charakteru takich kontroli, kary mogą być w nich wystawiane tylko przez funkcjonariuszy z kraju goszczącego, wyłącznie w oparciu o lokalne taryfikatory i przepisy. Na Cyprze mandaty wypisywali więc Cypryjczycy, w Belgii Belgowie, a w Polsce Polacy.

Cypr na poglądowej mapie: