OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 23 Luty, 2017

To nie Polak, lecz Słowak został zamordowany na parkingu w Irlandii – Polakami byli za to atakujący

W nawiązaniu do tekstu:

Polski kierowca zamordowany na parkingu pełnym ciężarówek – bito go tępym narzędziem w głowę


Przez noc pojawiły się nowe ustalenia w sprawie morderstwa na parkingu dla ciężarówek w Irlandii. Przedstawiają one całą sytuację w zupełnie innym świetle, począwszy od tego, że zamordowany był pochodzącym z Węgier Słowakiem, a nie – jak wcześniej podawano – obywatelem naszego kraju. Z Polski miał za to pochodzić jego młodszy kolega, który przeżył atak, a także niestety obu podejrzanych o skatowanie na śmierć.

Jak podał w nocy “Irish Independent”, węgierski Słowak żył w Fermoy już od wielu lat, a i podejrzani w sprawie Polacy zamieszkują tę okolicę. Mają oni około 30 oraz 40 lat, będąc kierowcami w lokalnej firmie transportowej. Irlandzcy śledczy podejrzewają, że wszystko zaczęło się od kłótni o ceny importowanych papierosów oraz alkoholu. Nieporozumienie to ta z czasem przerodziło się w szarpaninę, w której polscy kierowcy sięgnęli po żelazny pręt. To właśnie przy jego pomocy zadano Słowakowi śmiertelne ciosy w głowie, a jego polskiego kolegę dotkliwie raniono.

Tak miejsce zbrodni wyglądało dzień po zdarzeniu:

WYKOP ten tekst!

Ten wpis ma 14 komentarzy

  1. Dozle napisał(a):

    Wczoraj czytając wcześniejszy tekst, klasycznie stwierdziłem, że poczekam na rozwój sytuacji, bo jakoś nie bardzo mnie przekonywało że tak sobie kogoś zabito.
    A tu proszę, co za “interesujący” rozwój sytuacji.
    I te wpisy na temat braku pomocy i zgniłej Europie. Proszę o wybaczenie, niestety złośliwy uśmieszek sam się ciśnie na usta.

  2. Gizmo42 napisał(a):

    Stop polonizacji Europy! Trzeba ochronić Europę przed niekontrolowanym napływem Polaków!

  3. egon napisał(a):

    wczoraj tez nie pisałem -bo było za mało info , a tu prosze – polska patologia robi dziadostwo w europie -pijanstwo burdy bijatyki i coraz częsciej morderstwa

  4. game_over napisał(a):

    Był kiedyś taki polski film. I fajny cytat z niego: “za dużo gorzały!”.

  5. pete379 napisał(a):

    Zabić kogoś o cenę przemycanego alkoholu i kilku paczek fajek… Nie no to trzeba być elitą umysłową. To Ci słynni inżynierowie i wykształcenie Polacy co pojechali za chlebem do Irlandii?

    • Lel napisał(a):

      Taki kolego zawód. Przyciąga najgorszy margines.

      • Wyzszy margines napisał(a):

        Powiem ci ze coraz więcej osób z wyższy wyksztalceniem dobrze usytuowanych siada za kierownicę ciezarowego auta. Stwierdzenie sprowadzajace się do usytuowania osób wykonujacych “ten zawód” jako “margines” świadczy o “krótkiej” inteligencji piszącego tom wypowiedz. Jak byś nie był z tego “marginesu” to byś inaczej zdanie ulozył! Pozdrawiam, mgr w trudnej sytuacji finansowej który zdecydował poświecić własne wartosci (dom, rodzina, opieka, bliskoś) da bezpieczeństwa finansowego w tym zdrowotnego rodziny:)

        Jakbyś napisał że alkochol robi wodę z mózgu to bym się nieczepiał:)

        • Dozle napisał(a):

          “piszącego tom wypowiedź” – nie żebym się czepiał, Panie Magistrze 😛

        • kier napisał(a):

          Po pierwsze pisze sie “alkohol” a nie alkochol a po drugie nie wydaje mi sie zeby skonczyc dzisiaj studia prywatne trzeba byc bardzo ulozonym czlowiekiem. Za to Skonczyc studia panstwowe typu politechnika to juz nie kazdy ma dane. Druga sprawa to tak jak napisal gosc wyzej. Cytuje:”Taki kolego zawód. Przyciąga najgorszy margines.” I to sa swiete slowa. Jeszcze 10-12 lat wstecz nie bylo takiej patologii.

  6. Tk napisał(a):

    Polska patologia. Jeżeli czujez, sie jej czescia masz sie za co wstydzic. W kazdym kraju jest taka patologia, tylko my nie znamy tego lepszego swiata i sami o sobie mowimy zle.

  7. Alef napisał(a):

    Mieszkałem w UK lub WB jak kto woli ale do czasu jak masowo nie zaczęli przyjeżdżać tam obywatele pl.. ja mieszkałem w małym miasteczku i byłem tam osoba rozpoznawalna.. lecz niestety około roku 2006/07 nastał taki nabór przyjaciół z kraju na który nie miałem wpływu że, niejednokrotnie aż się płakać chciało, że oni mówią po polsku burdy, zadymy itd.. wstyd na cały świat ale niestety jak się da Polakowi coś więcej jak oczekuję to nikt z nim nie wygra.. podejrzewam że napastnikami byli ojciec z szynem

  8. Alef napisał(a):

    Mieszkałem w UK lub WB jak kto woli ale do czasu jak masowo nie zaczęli przyjeżdżać tam obywatele pl.. ja mieszkałem w małym miasteczku i byłem tam osoba rozpoznawalna.. lecz niestety około roku 2006/07 nastał taki nabór przyjaciół z kraju na który nie miałem wpływu że, niejednokrotnie aż się płakać chciało, że oni mówią po polsku burdy, zadymy itd.. wstyd na cały świat ale niestety jak się da Polakowi coś więcej jak oczekuję to nikt z nim nie wygra.. podejrzewam że napastnikami byli ojciec z synem którym po prostu było żal że w PL też można żyć

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.