Podwyżki opłat e-TOLL: większość firm pokryła ten wydatek z własnej kieszeni

Pełną treść omawianego raportu można pobrać pod tym linkiem.

1 lutego bieżącego roku stawki polskich opłat drogowych e-TOLL wzrosły o około 40 procent. Krótko później organizacja Transport i Logistyka Polska przeprowadziła ankietę wśród przewoźników, badając wpływ tej 40-procentowej podwyżki na branżę. Dzisiaj możemy natomiast zapoznać się z wynikami tego badania.

Choć TLP zrzesza głównie duże firmy transportowe, dane do raportu zbierano także poza organizacją, również wśród małych przewoźników. Blisko 62 procent ankiet wypełniły firmy mające od 1 do 10 pojazdów, około 20 procent firmy mające od 11 do 50 pojazdów, około 8 procent firmy mające od 51 do 100 pojazdów i niecałe 10 procent firmy powyżej 100 pojazdów. Tym samym można więc powiedzieć, że zabrano głos z pełnego przekroju branży.

Najważniejsze pytanie brzmiało, w jakim stopniu przewoźnikom udało się przenieść wyższe koszty opłat drogowych na swoich zleceniodawców? Tutaj okazało się, że aż 60 procent ankietowanych nie zdołało czegoś takiego uzyskać, pokrywając wyższe opłaty częściowo lub całkowicie z własnej kieszeni. W szczególnym stopniu dotknęło to małych przewoźników, tych do 10 pojazdów, z których aż 74 procent nie zdołało wynegocjować wyższych stawek w związku z podwyżkami.

Skąd wzięły się te trudności? Jak wskazało badanie, wielu zleceniodawców odpowiedziało na próby renegocjowania stawek po prostu groźbą zerwania współpracy. Znaczna część przewoźników nie chciała tego ryzykować, a efekt widać powyżej.

Czym może to natomiast skutkować w przyszłości? Ponad 47 procent ankietowanych zadeklarowało ograniczenie działalności lub redukcję floty w związku z piętrzącymi się kosztami. 38 procent firm jest też zdania, że podwyżki opłat przyspieszą konsolidację branży, a więc przejmowanie mniejszych firm przez duże przedsiębiorstwa. Poza tym aż 29 procent przedsiębiorstw zadeklarowało szukanie alternatywnych tras, omijających płatne odcinki, by w ten sposób ograniczyć swoje rachunki z systemu e-TOLL.

Na koniec przypomnę, jak omawiane podwyżki wyglądają w praktyce. Przed 1 lutego 2026 roku przejazd ciężarówką o DMC powyżej 12 ton, z silnikiem Euro 5 lub nowszym, kosztował 40 groszy za każdy kilometr autostrady lub drogi ekspresowej. Za to od 1 lutego 2026 roku opłata ta wynosi 56 groszy, czyli o 16 groszy więcej. Po przeliczeniu tego przez roczny przebieg na poziomie 100 tys. kilometrów, daje to dodatkowy wydatek w wysokości 16 tys. złotych.

Wiele wskazuje też na to, że lutowa, 40-procentowa podwyżka nie będzie jedyną, jakiej doświadczymy w najbliższych miesiącach. W przygotowaniu jest już bowiem kolejna zmiana w cenniku e-TOLL, tym razem mająca wprowadzić zależność od klas emisji CO2, wymaganą przez Komisję Europejską. Może się to przełożyć na wyższe stawki dla pojazdów Euro 6 sprzed rocznika 2019, a także dla pojazdów skonfigurowanych w mniej ekonomiczny sposób, o wyższych oporach aerodynamicznych lub o bardziej paliwożernych silnikach. Według wstępnych planów, ten nowy cennik ma zostać wprowadzony na przełomie 2026 i 2027 roku.