Trzyosiowe podwozie z kurtynową zabudową, do tego dwuosiowy wózek dolly, na nim trzyosiowa naczepa typu link z dodatkowym siodłem, a na końcu pełnowymiarowa naczepa o standardowym układzie – można naprawdę powątpiewać, czy kiedykolwiek zobaczymy takie konfiguracje w Polsce. Nie zmienia to jednak faktu, że cały zestaw z powyższego zdjęcia ma polskie tablice rejestracyjne i należy do polskiego przewoźnika.
Nidzicka firma Kacpi Logistic zasłynęła jako pierwszy i jak na razie jedyny polski przewoźnik, który zaczął regulowanie kursować po Finlandii 34-metrowymi zestawami, znanymi jako HCT. Pierwszy ciągnik z dwiema pełnowymiarowymi naczepami pojawił się tam w 2022 roku, trzy lata po tym, jak Finowie dopuścili tak długie konfiguracje do stałego ruchu. Krótko później firma zaczęła kompletować kolejne zestawy, odbierając w tym celu specjalne naczepy, wyposażone w sprzęgi do wózków dolly, dysponujące skrętnymi osiami i mające odpowiednie homologacje. Pokazywałem je między innymi w następującym artykule: Nowe chłodnie Ekeri dla Kacpi Logistic – polska firma z ponad 30-metrowymi zestawami. W ubiegłym tygodniu firma odebrała natomiast jeszcze inny sprzęt, tym razem z przyczepą.
Konfiguracja na czas dojazdu do Finlandii:
Pod odpięciu przyczepy i podpięciu naczepy link:
Po dopięciu dodatkowej, pełnowymiarowej naczepy:
Nowa Scania 560S Super Highline, wyposażona w zabudowę oraz przyczepę marki Wesob-Wecon, wyjechała od autoryzowanego dealera dokładnie tydzień temu. W momencie opuszczania dealerskiego placu wyglądała jak najzwyklejszy, pięcioosiowy zestaw o długości 18,75 metra, przeznaczony do przewozu objętościowych ładunków. W jej konfiguracji kryły się jednak parametry, których zwykle w takich zestawach nie znajdziemy. Zacznijmy od tego, że pojazd został technicznie dopuszczony do pracy w 80-tonowych zestawach. Ponadto, by łatwiej poradzić sobie z takimi tonażami, 12,7-litrowy, 560-konny silnik został połączony z mostem napędowym o przełożeniu 3,08, skutkującym pracą na wyższych obrotach. Zabudowa i przyczepa otrzymały przygotowanie do montażu drugich pokładów, łącznie mogąc zabrać na pokład nawet 76 palet, a zwieńczeniem wszystkiego jest wyposażenie w aż sześć różnych kamer.
Cała ta konfiguracja została stworzona z myślą o przewozach na daleką północ, w ramach bardzo ciężkich oraz bardzo długich zestawów. Z Polski zestaw ma wyjeżdżać w 18-metrowym układzie, zabierając te ładunki, które nie nadają się do piętrowania i muszą jechać na dolnych pokładach. Następnie ma docierać na fiński plac przeładunkowy, by tam przekazać przyczepę do innego zestawu, a samemu podpiąć wózek dolly. Po tym otwierają się dwie możliwości: podpięcie do wózka dolly pojedynczej naczepy, osiągając 25,25 metra długości, lub podpięcie tam naczepy z linkiem i dopiero za nią pełnowymiarowej naczepy, dochodząc do 34,5 metra długości. W tym drugim przypadku można spodziewać się masy całkowitej na poziomie 76 ton, ponieważ właśnie tyle wynosi obecnie fińskie maksimum. W połączeniu z możliwością dodatkowego spiętrowania ładunku na ciężarówce da to naprawdę olbrzymi potencjał.
W tych długich konfiguracjach Scania będzie kursowała na fińsko-norweskie pogranicze, między innymi w okolice miasta Kirkenes, które leży 350 kilometrów na północ od koła podbiegunowego. W ramach pierwszego tygodnia pracy udało się już przejechać około 5 tys. kilometrów i trzyosiowe podwoziowe zrobiło przy tym naprawdę dobre wrażenie. Oparty na nim, ponad 34-metrowy zestaw okazał się mieć wręcz lepsze właściwości jezdne niż dotychczas wykorzystywane konfiguracje z ciągnikami. Łatwiejsze okazało się też manewrowanie, co przy trzech punktach łamania zestawu ma niebagatelne znaczenie. Swoją drogą, manewrowanie przy ponad 34 metrach to ciekawostka już sama w sobie, więc pod tekstem zamieszczam przykładowy film z cofania pod rampę właśnie z takim układem jak prezentowany (choć należącym do innej, fińskiej firmy).
Prawdziwy test trzyosiowego podwozia nadejdzie jesienią, gdy na północy Finlandii rozpocznie się zima. Wówczas zweryfikuje się, czy zastosowany tutaj układ 6×2 będzie w pełni wystarczający, czy może kolejny egzemplarz lepiej zamówić w wersji 6×4. Trzeba bowiem podkreślić, że w przypadku ciągników siodłowych Kacpi Logistic jak najbardziej przeszło na dwie osie napędzane, mając już dwie Scanie 660S 6×4. Oczywiście nie obejdzie się tu bez łańcuchów, w związku z czym nowe podwozie czeka już na montaż systemu obrotowych, automatycznie podrzucanych łańcuchów. Poza tym na zweryfikowanie czeka 560-konny silnik, mający rzędową, sześciocylindrową budowę. Pod względem dynamiki wydaje się on jak najbardziej wystarczający, ale rodzi się pytanie, czy zniesie on wysokie obciążenia, skutkujące silnym rozgrzaniem, również dobrze jak klasyczne „V-ósemki”. Mówiąc więc krótko, mamy tutaj nie tylko niezwykle ciekawą konfigurację zestawu, ale też badanie możliwości w kwestii napędu.
Tak podjeżdża się pod rampę tego typu zestawem:
@stickan1991 #österbottenlevererar #finnishtrucker #finlandssvensk son original – bobyledronefimi54


















