Scania pozostaje ostatnim producentem ciężarówek, który nie wprowadził do seryjnej produkcji kamer zastępujących lusterka. Szwedzi pokazali jednak nowy system pomocniczy na dalekobieżnych ciężarówek, w ramach którego kamery towarzyszą lusterkom, poprawiając widoczność w „martwym polu”.
System o nazwie Scania Long Haulage Camera Solution (w tłumaczeniu „Rozwiązanie Kamerowe Scanii do Transportu Dalekobieżnego”) opiera się na obudowie z dwoma obiektywami, montowanej nad drzwiami pasażera. Pierwszy z obiektywów skupia się na przestrzeni położonej przy boku ciągnika, drugi skierowany jest bardziej do tyłu, obserwując przestrzeń przy boku naczepy. Ponadto oba obiektywy mogą zostać połączone z systemem rozpoznawania obiektów w „martwym polu”, zaznaczając je na ekranie kolorem czerwonym i ostrzegając w ten sposób kierowcę.
Poza tą główną, podwójną kamerą, system może też zostać uzupełniony o kamerę montowaną nad przednią szybą, obserwującą sytuację przed ciągnikiem. Jest też opcja kamery montowanej w obudowie lusterka bocznego. Jeśli natomiast chodzi o obraz z tych kamer, to jest on przekazywany do fabrycznego wyświetlacza multimedialnego, będącego obecnie standardowym wyposażeniem każdej ciężarówki marki Scania, w ramach systemu Smart Dash. Opcjonalnie można też zastosować osobny wyświetlacz.
Omawiany system może pójść w parze z dodatkowymi metodami nadzoru nad kierowcą. Przede wszystkim Scania oferuje centralkę automatycznie zapisującą obraz z kamer po zauważeniu sytuacji potencjalnie niebezpiecznych. Jak wyjaśnia sam producent, materiały te mogą być wykorzystywane na potrzeby powypadkowych dochodzeń lub postępowań prowadzonych przez towarzystwa ubezpieczeniowe. Ponadto Scania zaoferowała kamerę obserwującą oczy oraz rysy twarzy kierowcy, rozpoznającą objawy przemęczenia lub nieskupiania się na jeździe. Tutaj dodam, że szwedzki producent jest już kolejną marką oferującą tę opcję, a jest to związane z unijnymi wymogami.












