Podatek turystyczny dla pauzujących kierowców – pomysł na dziurę w budżecie

Fot. Truckstop Truck-Inn Nobis

Odbywanie obowiązkowej pauzy przy autostradzie i przebywanie w jakimś miejscu w celach turystycznym to dwa kompletnie różne tematy. Mimo to jedna z holenderskich miejscowości wpadła na pomysł, by traktować kierowców ciężarówek jako turystów i obciążyć ich z tego tytułu opodatkowaniem.

Sprawa dotyczy niewielkiego miasta Asten położonego na południowym wschodzie Holandii, przy autostradzie A67. Tamtejsze władze mają obecnie problem z niedomykającym się budżetem, co ma wynikać ze zmniejszających się przychodów podatkowych, a jednocześnie rosnących kosztów utrzymania gminy. Dlatego rada miejska postanowiła poszukać nowych źródeł finansowania, określając je „niewykorzystanym potencjałem”.

Asten na mapie:

Wśród zgłoszonych propozycji znalazło się właśnie opodatkowanie pauzujących kierowców ciężarówek. Mieliby oni zostać objęci podatkiem turystycznym, co według wstępnych analiz byłoby zgodne z holenderskim prawem, a jednocześnie dostarczyłoby gminie zauważalnych środków. Szacuje się, że tylko kierowcy korzystający z parkingu Truckstop Truck-Inn Nobis, znajdującego się na obrzeżach Asten, przy autostradzie A67, wnieśli w ramach nowego podatku 58 tys. euro rocznie. Tutaj od razu podkreślę, że mowa o parkingu płatnym i prywatnym, kosztującym 1 euro za każdą godzinę postoju.

Choć cały pomysł może brzmieć absurdalnie, wszak kierowcy ciężarówek zwykle nie korzystają z turystycznej infrastruktury, władze Asten podchodzą do tego zupełnie poważnie. Już 12 listopada ma odbyć się posiedzenie rady miasta, podczas którego powyższa propozycja zostanie oficjalnie poddana pod obrady i może zostać skierowana do realizacji.