Płonące MAN-y: ponad 70 przypadków, zalecenia olejowe i plany producenta

Fot. Freiwilligen Feuerwehren Sauldorf

Powyżej: 71. przypadek zliczony przez LKW – Unfälle und Kontrollen przy współpracy z Fernfahrer

Pożary MAN-ów TGX oraz TGS poprzedniej generacji, pochodzących z roczników 2017-2019, stają coraz bardziej problematycznym tematem. Spójrzmy więc na kolejne doniesienia w tej sprawie, a także na odpowiedź samego producenta.

Temat został nagłośniony przez niemiecki magazyn branżowy „Fernfahrer”. W połowie marca pisał on o co najmniej 45 spalonych MAN-ach na przestrzeni kilkunastu miesięcy. Dzisiaj liczba ta ma już przekraczać 70 sztuk, a ustalenia przewoźników oraz komunikaty służb kontrolnych stale mówią o podobnych okolicznościach. Mianowicie, pożary mają być następstwem awarii silnika, występujących w momentach szczególnie dużego obciążenia. Pojawiają się wręcz tak symboliczne fotografie, jak te opublikowane 1 maja bieżącego roku przez firmę Hubert Lackner Kühltransporte

Jak już wcześniej ustalono, silniki D26 z okresu 2017-2019 wprowadziły istotną zmianę materiałową. Korbowody oraz panewki wykonano w nich bez użycia ołowiu, by ograniczyć negatywny wpływ na środowisko naturalne. To natomiast ma skutkować dużą wrażliwością na nadmierne zużycie lub zabrudzenie oleju. W najgorszym scenariuszu silnik może ulec poważnemu uszkodzeniu mechanicznemu, rozgrzany olej wydostanie się na zewnątrz i dojdzie właśnie do pożaru. Podobne problemy może przynieść wyeksploatowanie pokrywy filtra oleju.

Firmy transportowe dotknięte wspomnianymi pożarami muszą teraz walczyć o odszkodowania z firm ubezpieczeniowych. Niestety, będzie to też dla nich oznaczało wzrost dorocznych stawek. Jeśli natomiast chodzi o ewentualne rekompensaty od firmy MAN, to mają być one kwestią indywidualnych rozmów, technicznych ekspertyz oraz zbadania historii serwisowej danego egzemplarza. Producent trzyma się bowiem opinii, że to zaniedbania eksploatacyjne mogą prowadzić do omawianych problemów.

Tutaj pojawia się też oficjalna odpowiedź MAN-a, którą opublikował wczoraj „Fernfahrer”. Cała treść dostępna jest pod tym linkiem, w języku niemieckim, a najważniejszych fragment dotyczy planów na kolejny miesiąc. Otóż na początku czerwca MAN zamierza zgłosić się do posiadaczy TGX-ów oraz TGS-ów z roczników 2017-2019, przesyłając im dokładne zalecenia w zakresie interwałów olejowych. Prowadzona będzie też kampania wymiany pokryw filtra oleju, a przy okazji autoryzowane warsztaty mają badać ogólną kondycję silników. Poza tym listy mają zwracać uwagę na elektroniczny system nadzoru nad olejem. To właśnie to urządzenie, przeliczające ilość przepompowanego oleju, jest według producenta najbardziej wiarygodnym narzędziem do wskazania terminu przeglądu olejowego. Przewoźników poprosi się więc o wyczulenie kierowców na wskazania wyświetlacza, a także ustawienie w komputerze maksymalnego, aż dwumiesięcznego wyprzedzenia o zbliżającym się przeglądzie.

Uprzedzając pytania – jak na razie nie ma żadnych zapowiedzi, by sprawa miała skończyć się pozwem sądowym