Pijany kierowca zgubił ładunek piwa – 2,49 promila oraz jazda na barierkach

Zdjęcia: Polizeiinspektion Verden / Osterholz

Regularnie można usłyszeć o zdarzeniach, w których ładunek piwa zrywa naczepową kurtynę i wysypuje się na jezdnię. Zwykle wynika to ze specyfiki tego towaru, z wysoko umieszczonym środkiem ciężkości oraz ograniczonymi możliwościami zabezpieczenia. Niemniej w przypadku zdarzenia z ubiegłej nocy przyczyny okazały się zupełnie inne. Były one związane bardziej ze skutkami spożywania alkoholowych trunków, niż ich charakterystyką jako ładunku.

W oparciu o liczne ślady na ciężarówce, uszkodzenia infrastruktury oraz badanie kierującego, służbom udało się otworzyć przebieg całego zdarzenia. Otóż w środowy wieczór, około godziny 22, kompletnie pijany 59-latek wyjechał zestawem z ładunkiem piwa na niemiecką autostradę A1. W okolicach miejscowości Posthausen nie był w stanie utrzymać pojazdu na prawym pasie ruchu i kilkukrotnie otarł się o bariery energochłonne. Doprowadziło to do uszkodzenia prawej kurtyny i częściowego jej otwarcia. Następnie uszkodziły się też wszystkie trzy prawe opony. W wyniku tego naczepa przechyliła się, a ładunek zaczął wypadać na drogę. Okazały się to skrzynki z pełnymi butelkami piwa.

Pomimo tak poważnego uszkodzenia pojazdu, 59-latek kontynuował przejazd. Zatrzymała go dopiero policja, już przy kolejnym węźle, pod miejscowością Oyten. Wówczas przeprowadzono kontrolę trzeźwości, która wykazała 2,49 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Kierowca natychmiast stracił za to prawo jazdy, a także wszczęto wobec niego postępowanie karne. Ponadto mężczyzna może mieć do opłacenia bardzo wysoki rachunek, jako że łączna wartość szkód finansowych została oszacowana na 200 tys. euro, a sprzątanie i naprawienie autostrady wymagało zamknięcia jezdni na około 2,5 godziny.