Pierwszy MAN eTGX w Polsce wydany do użytku – sześć kółek do Wrześni na dobę

MAN przekazał dzisiaj pierwszy egzemplarz modelu eTGX, który będzie wykonywał pracę na polskich rejestracjach, jeżdżąc po polskich drogach. Można powiedzieć, że wszystko pozostanie przy tym w rodzinie, gdyż nowy elektryk ma obsługiwać stałą linię do Wrześni, wożąc dostawy do fabryki MAN-ów oraz Volkswagenów.

Pod oznaczeniem eTGX kryje się ciężarówka całkowicie elektryczna, o zasilaniu akumulatorowym. Pod względem konfiguracji wybór wpadł na wersję eTGX 20.449 GM Ultra, co oznacza dwuosiowy ciągnik z silnikiem elektrycznym o mocy 449 KM, ze średnim podwyższeniem dachu typu GM oraz z obniżonym podwoziem typu Ultra, zapewniającym siodło na poziomie 953 milimetrów. Innymi słowy, mowa tutaj o ciągniku typu low deck, przeznaczonym do pracy z naczepami typu mega. W przypadku elektryków, mających ramy obłożone wyjątkowo kosztownymi bateriami, coś takiego pozostaje olbrzymią rzadkością i jest fabrycznie oferowane wyłącznie przez MAN-a.

Skoro już o bateriach mowa to pojawia się najważniejszy parametr, czyli zasięg. Prezentowany egzemplarz otrzymał zestaw sześciu baterii trakcyjnych, zapewniający 480 kWh pojemności użytecznej i przekładający się na około 400 kilometrów zasięgu na pełnym ładowaniu. Z tego pięć baterii znajduje się przy środkowej części ramy, zastępując zbiorniki paliwa, natomiast szósta trafiła pod kabinę. To ostatnie rozwiązanie  jest też pewną ciekawostką, gdyż większość elektryków ma pod kabiną małe akumulatory 12-woltowe, wykorzystywane na przykład przy uruchamianiu pojazdu. MAN przeniósł jednak te małe akumulatory na tylny zwis ramy.

Prezentowany pojazd przekazano na ręce operator logistycznego Logeo Polska spod Poznania. To jeden ze stałych podwykonawców koncernu Volkswagen, obsługujących dostawy do fabryki we Wrześni. Tam też regularnie będzie można spotkać nowego eTGX-a, w związku z zaplanowaną dla niego pracą. Elektryczny ciągnik sześć razy na dobę przejedzie z magazynu firmy Magna w Jasinie właśnie do fabryki we Wrześni, wożąc przy tym zderzaki dla nowych Volkswagenów Crafterów oraz MAN-ów TGE. W każdym „kółku” pokona po 72 kilometry, a w skali roku przebieg ma wynieść około 120 tysięcy kilometrów. Również na terenie wrzesińskiej fabryki pojazd będzie uzupełniał swoją energię, korzystając z ładowarki 300 kW umieszczonej tuż przy rampie rozładunkowej. Prąd dla tej ładowarki ma pochodzić z odnawialnych źródeł energii, w tym przede wszystkim z olbrzymiej, przyfabrycznej farmy fotowoltaicznej, zapewniającej nawet 25 procent rocznego zapotrzebowania na prąd w całym zakładzie.

MAN eTGX z Logeo to trzeci elektryczny samochód ciężarowy jeżdżący dla spółki Volkswagen Poznań (zarządzającej fabrykami w Poznaniu oraz Wrześni). Do końca 2026 roku liczba takich pojazdów ma zwiększyć się do pięciu egzemplarzy.

Wnętrze prezentowanego ciągnika:

Ogumienie low decka oraz skrzynia na małe akumulatory:

Widok na duże baterie trakcyjne, umieszczone przy ramie:

Ładowarka umieszczona przy rampie: