OFERTY PRACYKONTAKT
665
Opublikowane 4 Wrzesień, 2015

Pierwsza seryjnie produkowana ciężarówka z odchylaną kabiną, czyli Sisu KB-112 rodem z Finlandii

sisu_kb_117

Samochodów ciężarowych bez odchylanych kabin nikt nie potrafi sobie już dzisiaj w Europie wyobrazić. Fakty są jednak takie, że jeszcze pół wieku temu odchylana kabina była ogromną nowością, wprowadzającą wręcz prawdziwą rewolucję w eksploatacji ciężarówek. Do połowy lat 60-tych każda obsługa silnika umieszczonego pod kabiną była sporym problemem – oznaczało to konieczność sięgania do zespołu napędowego ze środka kabiny, ewentualnie od dołu lub poprzez otwierane przednie panele nadwozia. I wtedy, w 1962 roku, na drogi wyjechała pierwsza seryjnie produkowana europejska ciężarówka z odchylaną kabiną. Jakiej marki był to pojazd? Nie zgadniecie… było to Sisu.

Sisu to fiński producent samochodów ciężarowych, który poza krajami nordyckimi pozostaje kompletną egzotyką. Niemniej jest to firma robiąca pojazdy naprawdę godne uwagi, idealnie dopasowane do trudnych warunków, czyli do pracy na przykład na północy Finlandii. Współczesne Sisu, wykorzystujące kabiny oraz silniki marki Mercedes-Benz, to konstrukcje pracujące między innymi dla wojska, licznych firm z branży drzewnej, a nawet… dakarowego zespołu marki Kamaz, służąc mu za pustynne wozy naprawcze. Tymczasem jeszcze jakoś do lat 90-tych, Sisu można było spotkać także w najzwyklejszym transporcie szosowym, zaś jednym z modeli, które były do takiego użytku dostosowane, była maszyna o nazwie KB-112. I to właśnie Sisu KB-112 było pierwszą masowo produkowaną europejską ciężarówką z odchylaną kabiną, potrzebująca zaledwie 20 sekund aby odsłonić silnik przy pomocy ręcznej, hydraulicznej pompki.

sisu_kb_112Model KB-112 zadebiutował w 1962 roku, czyli równocześnie ze słynnym DAF-em 2600, który odchylanej kabiny dla odmiany nie miał. O ile jednak DAF stał się prawdziwą legendą, słynąc z rewolucyjnie wygodnej kabiny, to Sisu bardzo szybko odeszło w niepamięć. Dwuosiowa seria KB-112 oraz jej trzyosiowy brat KB-117 wytwarzane były tylko do 1969 roku, czyli bardzo krótko jak na ówczesne realia, a do tego po prostu nie cieszyły się dużą popularnością. Tak to już jednak często jest z prekursorami w danej dziedzinie…

Sisu KB-112 napędzał 165-konny silnik marki Leyland, o pojemności 11,1 litra. Do tego dołączono skrzynię biegów ZF, pozbawioną synchronizacji, o 6 przełożeniach.


Osoby zainteresowane nowszymi Sisu, takimi jak to poniżej, zapraszam TUTAJ.

sisu_polar_tuning_finlandia_2

Ten wpis ma 10 komentarzy

  1. Mateusz napisał(a):

    Czepiam się ale Finlandia to nie Skandynawia 🙂

  2. egon napisał(a):

    kabina podnoszona do góry to naprawde swietną sprawą -ale przez lata jazdy wielokrotnie widziałem jak takiej kabiny kierowca nie mógł podnieść -uszkodzona pompa , nieszczelny układ czy chociazby mróz ok -35 -40 st ale pamietam liaza z roku 1983-86 ,który zamiast podnoszonej kabiny miał dostęp do komory silnika poprzez uniesienie 2 foteli dla pasażerów – naprawde było to fantastyczne rozwiązanie -super dostęp do całego silnika a do tego jakaś naprawa czy wymiana filtrów przy -30 st naprawde nie było niczym strasznym -praktycznie kierowca nie opuszczał ciepłej kabiny – oczywiscie było to rozmiazania na tamte lata , dzisiejsze wozy na szczęscie nie sa tak awaryjne

  3. miwo napisał(a):

    Hmmm, SISU teraz kombinuje z Mercedesem. A zdaje się, ze w latach 90. mieli jeszcze oryginalne własne kabiny (i chyba Kamaz je od nich kupował) oraz używali kabin Renault. Poprawcie, jeśli coś mi się pozajączkowało…. 🙂

  4. olek napisał(a):

    http://www.hankstruckpictures.com/pix/trucks/len_rogers/sept8b/sisu.jpg na przykład takie? Coś mi to kabiną Leylanda pachnie…

  5. Mihu napisał(a):

    Były to Sisu serii S.

Odpowiedz





Dane wpisane w formularzu będą przetwarzane w celu dodania komentarza zgodnie z naszą polityką prywatności.